Pomału się rozkręcali w tych Niemczech, czyli jak sobotnie nudy przerodziły się w niedzielne emocje?

            Sobotnie popołudniowe mecze nie zwiastowały dobrej kolejki. Jednak prawdziwe widowiska zaczęły się w ten sam dzień o 18:30. Niedziela nie odstawała emocjami od wieczornego meczu poprzedniego dnia i myślę, że kibic Bundesligi mógł być ukontentowany takim biegiem zdarzeń. Zapraszam na cotygodniowy przegląd niemieckich boisk.

Czytaj dalej „Pomału się rozkręcali w tych Niemczech, czyli jak sobotnie nudy przerodziły się w niedzielne emocje?” →

Walec bawarski, Wolfsburg zwycięski, problemy frankfurckie – Bundesligo, dobrze, że jesteś!

            Kluby wróciły na boiska po przerwie reprezentacyjnej. Na niemieckich stadionach nie brakowało emocji i dobrych widowisk. Dość powiedzieć, że padło 28 bramek, a więc niecałe 3,5 gola na mecz. Jak się potoczyły losy poszczególnych drużyn? Czas na podsumowanie czwartej serii spotkań.

Czytaj dalej „Walec bawarski, Wolfsburg zwycięski, problemy frankfurckie – Bundesligo, dobrze, że jesteś!” →

Nasze skromne lato – jak przebiegło okienko transferowe w Ekstraklasie

Ledwo co zakończone okienko transferowe można spokojnie nazwać najciekawszym w historii. Czy najlepszym? Zależy dla kogo, to bowiem może być już uregulowane sympatiami ligowymi, bo podział sił w Europie uległ znaczącej zmianie. Początkowo w głowie miałem koncept kilkusegmentowego tekstu ogólnie o wszystkich niedawnych roszadach. To jednak bardzo rozległy temat, a zresztą moi redakcyjni koledzy już sprawnie zabrali się za analizowanie poszczególnych lig od podszewki. Dzisiaj więc wezmę na warsztat po prostu naszą Ekstraklase. Bo chociaż nie przelewają się w niej grube miliony, a nazwiska są tu nieco bardziej kameralne, to bez wątpienia można dojść do nowych konkluzji względem ruchów w polskiej piłce.

Czytaj dalej „Nasze skromne lato – jak przebiegło okienko transferowe w Ekstraklasie” →

Polska – Anglia, czyli mecz o twarzy Glika

Ostatnie dni pokazały nam reprezentację Polski w pigułce. Po najgorszym meczu za kadencji Paulo Sousy przyszedł najlepszy z mityczną dla nas Anglią. To tylko remis, który skazuje nas na walkę o baraże, ale remis, który pozwala nam mieć nadzieję, że tworzy się drużyna. Nie chodzi o to, by popadać w huraoptymizm i mówić o tym, że reprezentacja Polski zmierza w dobrą stronę, bo ta drużyna nauczyła nas, że takich wniosków po jednym meczu wyciągać nie można, ale spotkanie na PGE Narodowym pozwala nam mieć na to nadzieję.

Czytaj dalej „Polska – Anglia, czyli mecz o twarzy Glika” →

Nieważne jak zaczynasz, ważne, jak kończysz, czyli o tryplecie, którego nie zdobyto

            Bayer całkiem przyzwoicie zaczął obecny sezon. W trzech meczach zdobyli 7 punktów, mają najlepszy bilans bramek, pod względem transferów również jest to ścisła czołówka Bundesligi. Widać, że trener Gerardo Seoane ma pomysł na tę drużynę. Jednak trzeba to powiedzieć głośno: to dopiero początek sezonu. A po przerwie reprezentacyjnej będą gościć na BayArena Borussię Dortmund i to pokaże ich potencjał. Trzeba też pamiętać, że czeka ich gra na trzech frontach. Tryplet jest raczej niemożliwy, chociaż nigdy nie mów nigdy, bo raz się o nią otarli. Cofnijmy się 20 lat wstecz…

Czytaj dalej „Nieważne jak zaczynasz, ważne, jak kończysz, czyli o tryplecie, którego nie zdobyto” →

Polska – Albania. Liczą się punkty, ale Sousa miał dać coś więcej

Na mecz reprezentacji Polski z Albanią czekaliśmy z nadzieją, że zobaczymy postęp w grze drużyny prowadzonej przez Paulo Sousę. Gdy popatrzymy na wynik, to uznamy, że jak najbardziej on nastąpił. W końcu Biało-czerwoni odnieśli drugie zwycięstwo pod wodzą portugalskiego szkoleniowca, a i rywal był przecież mocniejszy niż Andora. Strzeliliśmy aż cztery bramki, co ostatnio zdarzyło nam się w czerwcu 2019 roku. Wynik jednak zupełnie nie odzwierciedla tego, co widzieliśmy na boisku.

Czytaj dalej „Polska – Albania. Liczą się punkty, ale Sousa miał dać coś więcej” →

Ronaldo w Juventusie, czyli kroczenie od ściany do ściany

Trzy lata temu wydawało się, że Juventus dokonał niemożliwego. Na Allianz Stadium trafił Cristiano Ronaldo – piłkarz, który miał dać Turynowi upragniony triumf w Lidze Mistrzów. Wówczas wydawało się, że Bianconeri są bardzo blisko swego celu, a Portugalczyk to brakujący element układanki, która z roku na rok wydawała się przybliżać klub do wymarzonego od wielu lat celu.

Czytaj dalej „Ronaldo w Juventusie, czyli kroczenie od ściany do ściany” →

Panie van Bommel, jak mi, żeś Pan zaimponował w tej chwili, czyli 3. kolejka Bundesligi w pigułce.

Na każdym stadionie kibice widzieli bramki. Borussia Dortmund nie bez problemów uporała się z Hoffenheim, szalona połowa w Stuttgarcie i hit dla Wolfsburga – tak między innymi wyglądał zeszły weekend. Zapraszam na podsumowanie 3. kolejki Bundesligi.

Czytaj dalej „Panie van Bommel, jak mi, żeś Pan zaimponował w tej chwili, czyli 3. kolejka Bundesligi w pigułce.” →

Wściekłe psy Seoane, Powerfussball Baumgarta i amerykańskie starcie trenerów, czyli co się działo w ten weekend w Bundeslidze?

      27 goli w dziewięciu meczach zobaczyliśmy na boiskach Bundesligi. Z kompletem punktów został tylko Wolfsburg, zerowy dorobek posiada Hertha. Planowe zwycięstwa odnieśli piłkarze Bayernu i RB Leipzig, Borussia traci punkty we Fryburgu, za to w hicie kolejki Bayer niespodziewanie łatwo uporał się z Borussią Moenchengladbach. Co na pozostałych stadionach?

Czytaj dalej „Wściekłe psy Seoane, Powerfussball Baumgarta i amerykańskie starcie trenerów, czyli co się działo w ten weekend w Bundeslidze?” →

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑