Neapolitańska wiara w scudetto z pomocą Diego

Józef Kremer w „Kartkach z podróży” pisał: „W Neapolu  pobożność niczym smutnym i ponurym się nie cechuje; jest ona, można rzec, obrazem tego jasnego nieba, tego morza błyszczącego, tej Kampanii szczęśliwej, które lud ma ciągle przed oczyma. (…) Jemu potrzeba kościołów pełnych światła, od marmurów i złota lśniących.”  Gdy w 1984 roku do Neapolu trafił Diego Maradona, okazał się dla tego miasta, właśnie kimś w rodzaju lśniącego światła, którego blask oświetlił najciemniejsze jego zakamarki. Dwa mistrzostwa Italii sprawiły, że Neapol miał tylko jednego Boga – Diego.

Czytaj dalej „Neapolitańska wiara w scudetto z pomocą Diego”

Łzy, wojna i stałe fragmenty gry. Wszystkie walki Sinisy Mihajlovicia

W lipcu 2019 roku, trener FC Bologny, Sinisa Mihajlović zwołał specjalną konferencję prasową, na której poinformował, że w jego organizmie zaszły pewne anomalie, które lekarze zdiagnozowali jako białaczkę. Mówił: – „Całą noc płakałem i nawet teraz mam jeszcze łzy, ale już się nie boję. We wtorek idę do szpitala i zaczynam walczyć o życie. Już powiedziałem piłkarzom, że będę walczył z całych sił o zwycięstwo, dokładnie tak samo, jak ich uczyłem. Jestem przekonany, że wygram. Zrobię to dla rodziny, moich dzieci i wszystkich, którzy mnie kochają.”

Czytaj dalej „Łzy, wojna i stałe fragmenty gry. Wszystkie walki Sinisy Mihajlovicia”

Pozwólcie mi żyć moim życiem… Dwa lata temu zmarł Diego Maradona

„Pozwólcie mi żyć moim życiem. Bo ja nigdy nie chciałem być dla nikogo przykładem”- przyznał pewnego razu kiedy wyniszczony przez kokainę, zmęczony nieustającym zainteresowaniem mediów, zdobywał się na chwilę szczerości. Zawsze uwielbiany, ubóstwiany, noszony na rękach. Dwa lata temu Diego Maradona zmarł na atak serca w swoim mieszkaniu w Buenos Aires.

Czytaj dalej „Pozwólcie mi żyć moim życiem… Dwa lata temu zmarł Diego Maradona”

Żółto-czerwony płomień pasji i miłości, czyli o entuzjazmie Giallorossich.

 Niektóre pożary zawsze będą płonąć, niezależnie od pory roku, ponieważ wiedzą w jaki sposób tworzyć emocjonalny płomień, który nieustannie się pali. Dokładnie taki sam pożar ma miejsce nieprzerwanie w stolicy Italii, od przybycia Jose Mourinho. Magiczna mieszanka, pomiędzy Jose a Romanistami, spowodowała, że w stolicy Italii zapanowała niebywała euforia. W sierpniu Futbolowa Rebelia zawitała do Rzymu, by przekonać się na własnej skórze o wspaniałej atmosferze Stadio Olimpico i entuzjazmie Giallorossich.

Przy powstaniu tekstu swoimi przemyśleniami odnośnie Jose Mourinho, kibiców Romy i oczekiwań co do sezonu, podzielił się Wilku – @Wilku_ASR

Czytaj dalej „Żółto-czerwony płomień pasji i miłości, czyli o entuzjazmie Giallorossich.”

Finałów się nie gra, finały się wygrywa, czyli jak Jose Mourinho radził sobie w decydujących starciach

Wczoraj rozmawiałem z Ancelottim. Madryt jest w moim sercu. Jestem dobrym przyjacielem Carlo, wiem też, że cieszy się ze swojej Romy i kolegi Jose. Zobaczymy, czy Ci dwaj młodzi trenerzy wygrają swoje finały – w ten jakże charakterystyczny dla siebie sposób Mourinho skomentował swój piąty awans do finału europejskiego pucharu. Już w tym tygodniu obaj gentlemani  wystąpią kolejno w finale Ligi Konferencji oraz Ligi Mistrzów.

Czytaj dalej „Finałów się nie gra, finały się wygrywa, czyli jak Jose Mourinho radził sobie w decydujących starciach”

Największa motywacja świata. Fenomen Mino Raioli

Mino Raiola nigdy nikomu się nie kłaniał. Wierzył we własną pracę i we własne poczucie wartości. Na unikatowym charakterze zbudował swoją potęgę i wzniósł się na sam szczyt. Kiedy jego znajomi chodzili na imprezy, on poświęcał wolny czas na naukę języków obcych, bo wiedział, że musi być najlepszy w każdym calu. Był głodny sukcesów i pierwszych wielkich pieniędzy, dlatego zakładał firmy, uczęszczał na kursy prawnicze, a po godzinach zmywał naczynia w rodzinnej restauracji.

Czytaj dalej „Największa motywacja świata. Fenomen Mino Raioli”

„Boski Kucyk” w La Scali futbolu, czyli Roberto Baggio w Interze

W chwili, gdy w finale Mistrzostw Świata z 1994 roku przestrzelał rzut karny przesądzający o ostatecznym rezultacie finałowego spotkania, Roberto Baggio bezpowrotnie wszedł na karty piłkarskiej historii. Wszedł tam jako męczennik, przegrany, który rozbudził litość gorących, kibicowskich serc. Il Divin Codino, piłkarz o niewyobrażalnych zdolnościach, myląc się, ukazał swoje ludzkie oblicze.

Czytaj dalej „„Boski Kucyk” w La Scali futbolu, czyli Roberto Baggio w Interze”

Squadra Azzura na wielkich turniejach, czyli włoska huśtawka nastrojów

Gdy w 92 minucie półfinału baraży MŚ w Palermo Aleksandar Trajkowski posłał uderzenie do siatki Gianluigiego Donnarummy, cała Italia zamarła. Strzał, który w jednym momencie przebił serca milionów kibiców Squadra Azzura i odebrał im bilet na Mistrzostwa Świata. Jeszcze kilka miesięcy temu Włosi świętowali tytuł najlepszej reprezentacji na Starym Kontynencie, a Roberto Mancini podczas konferencji prasowych zapewniał, że wywalczą awans na Mundial i może nawet go wygrają. Dziś ten kraj pogrążony jest w żałobie. Jednak historia tej reprezentacji jest tak szalona jak ostatnie dziewięć miesięcy z życia kibica z Półwyspu Apenińskiego. Nieustanna huśtawka, która sprawia, że paleta barw we Włoszech jest najszersza w całej Europie.

Czytaj dalej „Squadra Azzura na wielkich turniejach, czyli włoska huśtawka nastrojów”

Całą noc płakałem, ale już się nie boję. Życie Sinisy Mihajlovicia

Ze słonecznej Italii docierają do nas niepokojące wieści. Sinisa Mihajlović, trener FC Bologny, poinformował, że wiele wskazuje na nawrót białaczki w jego organizmie. Na wczorajszej konferencji prasowej, Serb przekazał, że opiekujący się nim lekarze sygnalizują ponowny atak choroby, z którą Sinisa zmagał się już w niedalekiej przeszłości. Wobec bieżących wydarzeń przypominamy nasz tekst z listopada ubiegłego roku o niezwykłej osobie, jaką bez wątpienia jest Sinisa Mihajlović.

Czytaj dalej „Całą noc płakałem, ale już się nie boję. Życie Sinisy Mihajlovicia”

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑