Salut mes amis. Przyszła pora na trzecią część francuskiego cyklu, który akurat w dzisiejszym wydaniu będzie dotyczył również tematów z Francją niezwiązanych. W ostatnich kilku tygodniach udało mi się zorganizować sobie parę wyjazdów, wobec czego szykuje się spory wywód o doświadczeniach turystycznych. Staram się, jak mogę, by wycisnąć z końcówki roku, a zarazem mojego pobytu za granicą jak najwięcej. A im więcej przeżyć, tym więcej tematów na mastifowe felietony.
Czytaj dalej „LesDogues – na podwórku u Mastifów. O francuskiej piłce i nie tylko #3”Derby Berlina, czyli mecz, który wzbudza u wielu niesmak, ale może być całkiem apetycznym kąskiem.
Union-Hertha to pojedynek toczący się cały rok, zarówno na ulicach stolicy jak i na twitterze. Na poziomie Bundesligi będzie to piąte starcie o prymat w Berlinie, z czego trzy ostatnie były grane bez publiki, a ten jeden jedyny mecz rozgrywany z udziałem widzów był pełen skandali. Na te derby dopuszczona jest maksymalna liczba widzów. Dwa kluby, które łączy niewiele więcej niż siedziba w tym samym mieście. W teorii fani obu ekip powinni być pełni ekscytacji i oczekiwania oraz zatopieni w przedderbowej atmosferze. W teorii, bo jest kilka ‚ale’ i to wyjątkowo zgodnie w obu obozach kibicowskich. No ale właśnie: o co chodzi i dlaczego otoczka przed meczem jest nietypowo ponura i wielu podchodzi do tego derby z co najwyżej mieszanymi uczuciami? Odpowiedzi znajdziecie w tym tekście, przyprawionym kilkoma ciekawostkami i okraszonym krótką analizą sytuacji kadrowej oraz dotychczasowej dyspozycji obu drużyn.
Czytaj dalej „Derby Berlina, czyli mecz, który wzbudza u wielu niesmak, ale może być całkiem apetycznym kąskiem.”Florian Kohfeldt, czyli nowa-stara twarz w Bundeslidze
Było kilku kandydatów na pierwsze zwolnienie w tym sezonie Bundesligi. Najpierw Pal Dardai, który mówił, że w sumie to może prowadzić młodsze roczniki Herthy. Potem Markus Weinzierl sprawia, że Augsburg nie ma żadnego pomysłu w ofensywie, nie mówię już o defensywie, bo jaka jest, każdy widzi. Wreszcie Oliver Glasner i jego syndrom Czesława Michniewicza – w Europie fantastycznie, w lidze o krok od strefy spadkowej. Jednak wszystkich przebił swoimi 4 ligowymi porażkami z rzędu Mark van Bommel i już go w sztabie szkoleniowym Wolfsburga nie ma. Zastąpił go jeszcze młody trener, który był związany z Werderem przez 20 lat, a teraz ma wpuścić trochę świeżego powietrza do szatni i sprawić, że jego zespół będzie grał ładnie dla oka i przede wszystkim punktował. Oto Florian Kohfeldt – ofiara złego zarządzania klubu.
Czytaj dalej „Florian Kohfeldt, czyli nowa-stara twarz w Bundeslidze”Polska-Węgry 1:2, pomeczowe noty.
Czy to było najbardziej frajerskie spotkanie naszej reprezentacji pod wodzą Sousy? Bezdyskusyjnie. A przecież poprzeczka nie była zawieszona wcale tak nisko. Szczerze mówiąc po porażce ze Słowacją, w naszym pierwszym meczu na Euro, nie spodziewałem się, że da się to przebić. A jednak! Portugalski selekcjoner niebywale zamieszał w naszym składzie, a jego wybrańcy totalnie nie poradzili sobie z zadaniami, które zostały im przydzielone. Kto skompromitował się najmniej? Kto o tym meczu powinien jak najszybciej zapomnieć? Odpowiedź w poniższych notach.
Czytaj dalej „Polska-Węgry 1:2, pomeczowe noty.”Andora-Polska 1:4, pomeczowe noty
Jak można było z góry zakładać, mieliśmy do czynienia ze spotkaniem bez większej historii. Choć oczywiście gol strzelony przez gospodarzy na pewno będzie jednym z niewielu miłych wspomnień sympatyków tej reprezentacji. Tego typu wydarzenia nie zdarzają się Andorczykom zbyt często. Mimo wszystko budowanie negatywnej narracji w stosunku do naszej reprezentacji z tego powodu byłoby też przesadą. Zagraliśmy wystarczająco dobrze by pewnie wygrać, doliczyć trzy punkty, oraz zakończyć mecz bez niepotrzebnych kontuzji. Dzięki powyższemu wynikowi i porażce Albanii w meczu z Anglią, nasz udział w barażach Mistrzostw Świata jest już przesądzony. Tak więc piątkowy wieczór powinien kojarzyć się naszym reprezentantom raczej pozytywnie, choć chyba mimo wszystko nie każdy zagrał tak dobrze, jak można by było od niego oczekiwać. Poniżej pomeczowe noty.
Czytaj dalej „Andora-Polska 1:4, pomeczowe noty”Pierwsze wygrane, remisy, porażki… Listopad z Bundesligą czas start!
Zanim piłkarze rozjechali się na zgrupowania, to rozegrana została 11. kolejka Bundesligi. Żadna z drużyn nie strzeliła więcej niż dwa gole, ale bez obaw – znalazły się w ten weekend prawdziwe meczycha. Czas rozejrzeć się po całych Niemczech i dowiedzieć się kto przystępuje do przerwy reprezentacyjnej w świetnych humorach, a kto musi się dużo nagłowić.
Czytaj dalej „Pierwsze wygrane, remisy, porażki… Listopad z Bundesligą czas start!”Piekielny kryzys Manchesteru United. Czy era Solskjaera na Old Trafford dobiega końca?
Do pisania tego tekstu podchodzę po przegranych przez United derbach Manchesteru. Potraktowałem ten mecz jako ostatnią szansę względem minionych tygodni w wykonaniu klubu z Old Trafford. Jak już doskonale wiadomo, Czerwone Diabły przegrały lokalne starcie 0:2, ale jest to tak naprawdę jedynie wierzchołek góry lodowej problemów, jakie nękają zespół (jeszcze) Ole Gunnara Solskjaera.
Czytaj dalej „Piekielny kryzys Manchesteru United. Czy era Solskjaera na Old Trafford dobiega końca?”Całą noc płakałem, ale już się nie boję. Życie Sinisy Mihajlovicia
W ostatnim czasie minęły równo dwa lata od dnia, w którym Sinisa Mihajlović przeszedł udany przeszczep szpiku kostnego. Pokonał białaczkę i wrócił do żywych. Nieco wcześniej, w lutym 2019 roku, kiedy świętował swoje pięćdziesiąte urodziny, spojrzał w lustro i rzekł do siebie: „Sinisa, sporo już zobaczyłeś na tym świecie.” W swojej autobiografii rozwinął tę myśl: „Czułem, jakbym miał na liczniku na dobrą sprawę nie 50, a 150 lat.”
Czytaj dalej „Całą noc płakałem, ale już się nie boję. Życie Sinisy Mihajlovicia”Długofalowość i zaufanie? Radomiak Radom pokazuje, że tak!
Kilka tygodni temu na naszych łamach pisaliśmy o dobrym początku sezonu Radomiaka Radom na ektraklasowych boiskach. Radomianie właściwie po rozegraniu kilku kolejek byli i są nadal na ustach piłkarskiej Polski, bo tak udane wejście w kampanię rozgrywkową, gdy jest się beniaminkiem, nie jest wcale tak oczywistą sprawą. Dziś kiedy spojrzymy na tabelę oraz ostatnie mecze, ujrzymy brak przypadkowości, a zespół z konretnymi planami taktycznymi i długofalową wizją własnego rozwoju.
Czytaj dalej „Długofalowość i zaufanie? Radomiak Radom pokazuje, że tak!”LesDogues – na podwórku u Mastifów. O francuskiej piłce i nie tylko #2
Nigdy nie doceniałem “polskiej złotej jesieni”. Rzadko, kiedy zwracałem uwagę na to jak wygląda ta pora roku w Polsce. Teraz chyba dostrzegam powoli, dlaczego tak bardzo lubimy chwalić się tym określeniem, bo w północnej Francji jesień zapowiada się bardzo ponuro, a słońce coraz rzadziej wyłania się w ciągu dnia. Ale nie ma co się rozwodzić nad smętną pogodą, bo udało mi się wykorzystać ostatnie cieplejsze dni na wypad na południe kraju i kolejne, drugie już wyjście na Stade Pierre-Mauroy.
Czytaj dalej „LesDogues – na podwórku u Mastifów. O francuskiej piłce i nie tylko #2”