Retro, erudycja i miłość do sportu mimo życiowych trudności. Wywiad o książkach sportowych z Jakubem Tarantowiczem

Omawiając książki sportowe wydane w ostatnich miesiącach, można zauważyć pewien trend – retro jest tym, czym „kupiono” wielu fanów sportowej literatury. Jest miejsce też na pozycje wysublimowane intelektualnie. Korupcja i olimpizm – akurat o tym się teraz mówi, a w książkach można znaleźć zachęty do burzliwych dyskusji. Niedawno ukazała się też niezwykle istotna książka w wymiarze społecznym. Oto podsumowanie minionych miesięcy na rynku literatury sportowej – rozmowa z Jakubem Tarantowiczem, księgarzem, znawcą i recenzentem książek piłkarskich na portalu retrofutbol.pl.

Czytaj dalej „Retro, erudycja i miłość do sportu mimo życiowych trudności. Wywiad o książkach sportowych z Jakubem Tarantowiczem”

Biblioteczka futbolowej rebelii: R. Enke, R. Reng „Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk.”

Podobno 60% Polaków nie czyta. W ogóle. Żadnej książki przez cały rok. Wielu nie widzi w tym problemu i zaczyna śmieszkować z tego w social mediach, a wręcz naigrawać się z regularnego czytania. Cóż, być może to znak czasów. Może wkrótce zamiast #52bookchallange, będziemy mieli hashtagi typu „#1000filmikówzkotamikonsumującymimakarnonajutubiechallange”. W szkołach zamiast lektur będą omawiane filmiki Lorda Kruszwila (tfu!), a wzorem emancypacji będzie Godlewska z Martą Linkiewicz (tfu! tfu!). Na szczęście takich czasów jeszcze nie dożyliśmy, a zanim one nastąpią, jest nadzieję, że będziemy gryźć piach. Na razie chciałbym nadal kontynuować moje wpisy dotyczące lektur, po które warto sięgnąć i posilić umysł czymś bardziej wartościowym niż konferencja Fame MMA 3. 

Czytaj dalej „Biblioteczka futbolowej rebelii: R. Enke, R. Reng „Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk.””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: A. Lawrance „Niezwyciężeni. Arsenal w sezonie, który przeszedł do historii futbolu.”

Pamiętacie ten tekst z „Chłopaki nie płaczą”? „Ciężko jest znaleźć dobrą opiekunkę do dziecka, ale jeszcze ciężej znaleźć dobre dziecko”. W podobnym tonie, mógłbym się odnieść do książek o Arsenalu, które ukazują się w naszym pięknym kraju. Ciężko jest znaleźć książkę o „Kanonierach”, ale znalezienie dobrej książki o „The Gunners” w naszym języku, graniczy z cudem. Z pewnymi nadziejami zabierałem się za lekturę książki Amy Lawrance „Niezwyciężeni. Arsenal w sezonie, który przeszedł do historii futbolu”. Zbierała niezłe recenzje, otrzymała nawet jakieś wyróżnienia. Pojawił się promyk nadziei. I co? I klops. Po raz kolejny…

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: A. Lawrance „Niezwyciężeni. Arsenal w sezonie, który przeszedł do historii futbolu.””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: R. Kałużny, M. Karoń „Radosław Kałużny. Powrót Taty.”

W 2016 roku, piłkarskim środowiskiem w Polsce, wstrząsnęła pewna fotka.  Przedstawiała ona pewnego jegomościa, w kamizelce odblaskowej. Stał on sobie spokojnie, oparty o ścianę. Z pozoru nic ciekawego. Zainteresować mógł nas jednak fakt, że osobą znajdującą się na zdjęciu, był Radosław Kałużny. Największą sensację wzbudzało miejsce, w którym to zdjęcie wykonano. Były to magazyny firmy kurierskiej DHL w angielskim Nuneaton.  Na wszystkich sportowych portalach ukazały się jednakowe nagłówki:  „Była gwiazda reprezentacji Polski pracuje jako magazynier.” Kibice i dziennikarze zaczęli dociekać: „Jak to się stało, że Kałużny roztrwonił swój majątek zarobiony na grze w piłkę?”.  Spekulacjom nie było końca.  Kałużny długo wzbraniał się przed pytaniami opinii publicznej i izolował się od mediów. W końcu stało się jednak to, co wydawało się być nieuniknione. Popularny „Tata” postanowił wydać książkę.

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: R. Kałużny, M. Karoń „Radosław Kałużny. Powrót Taty.””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: D. Wołowski „Canarinhos. 11 wcieleń boga futbolu.”

„Canarinhos. 11 wcieleń boga futbolu”, to książka napisana przez dziennikarza „Gazety Wyborczej” – Dariusza Wołowskiego. Ukazała się tuż, przed Mistrzostwami Świata w 2014 roku.  Ja sięgnąłem po nią dopiero przed tygodniem. I bardzo żałuję tego, że nie stało się to wcześniej, bo dawno nie czytałem tak ciekawej, wypełnionej anegdotami i przybliżającej historię futbolu pozycji. Jednak, żeby nie było tak cukierkowo, to napomknę tylko, że książka posiada także kilka pomniejszych wad. Zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami po lekturze tego dzieła.

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: D. Wołowski „Canarinhos. 11 wcieleń boga futbolu.””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: S. Kuper, S. Szymański: „Futbonomia”

Polski rynek książek sportowych składa się w 2/3 z biografii (nie znam dokładnych danych, strzelam). Dlatego każda pozycja, nie będąca historią znanego sportowca, tudzież nie opisująca historii jakiegoś klubu/reprezentacji, jest miłą odmianą. Z wielką ciekawością sięgnąłem więc po dzieło Stefana Szymańskiego i Simona Kupera. Miało ono stanowić książkową wersję filmu „Moneyball”, tylko lepszą, bo traktującą o ukochanej piłce nożnej, a nie o jakimś egzotycznym basseballu. Miało być wypełnione mnóstwem odkrywczych tez i ciekawostek. Czy faktycznie tak było? No niekoniecznie.

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: S. Kuper, S. Szymański: „Futbonomia””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: A. Onyszko, I. Koprowiak: „Fucking Polak. Nowe życie.”

Napiszę to po raz kolejny. Lubię książki o piłkarskich wykolejeńcach ! Lubię książki o futbolowych utracjuszach ! Lubię poczytać o boiskowych bad boyach ! Co ciekawego mogłoby być w lekturze autobiografii Cristiano Ronaldo, Leo Messiego i Roberta Lewandowskiego? Przepisy na bezglutenowe sałatki? Opowieść o tym jak chodzą spać o 22? Zostawanie po treningu na dodatkowych ćwiczeniach by być jeszcze lepszym? Nuda! Brutalna prawda jest taka, że najlepiej czyta się lektury o postaciach, które utopiły swoje kariery w wódzie, zamiast treningów wybierały wyrywanie kolejnych panienek w ekskluzywnym klubie i nie gryzły się w język przy wywiadach. 

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: A. Onyszko, I. Koprowiak: „Fucking Polak. Nowe życie.””

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: T. Adams „Uzależniony”.

Każdy większy klub, którego początek sięga, chociaż kilku dekad wstecz może pochwalić się swoimi piłkarskimi „ikonami”. Piłkarzami, którzy całe swoje piłkarskie życie spędzili, dumnie reprezentując tylko jeden, ukochany klub.  Gracze, którzy zapewniali swoim zespołom największe sukcesy w ich historii, wznoszący w górę trofea. Długoletni kapitanowie. Chłopacy wychowani w dzielnicach, w których znajdował się stadion. Lokalni autochtoni wdzierający się w dzieciństwie na stadionowe trybuny przez dziurę w płocie, bo rodzice byli zbyt biedni lub zapracowani, by zabierać ich tam samemu. W późniejszych latach zdobywali oni uznanie kibiców klubu, z którym związani są od maleńkiego. Idole trybun, czasami urastający do rangi piłkarskich półbogów. Wielkie europejskie marki mogą wręcz pochwalić się całymi tabunami takich graczy, z których mogliby złożyć na przestrzeni kolejnych upływających dekad legendarne, historyczne team’y. Taką drużyną z pewnością jest też Arsenal Londyn. A mówiąc o kapitanie i ikonie „Kanonierów”, na myśl przychodzi szczególnie jedna postać – Tony Adams.

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: T. Adams „Uzależniony”.”

Biblioteczka Futbolowej Rebelii: P. Zarzeczny „Mój własny charakter pisma”.

Pod koniec marca tego roku szeroko pojęte piłkarskie środowiska obiegła bardzo przykra informacja. Zmarł Paweł Zarzeczny. Jeden z najpopularniejszych, polskich dziennikarzy sportowych. Sytuacja ta była o tyle zaskakująca, że jeszcze dwa dni wcześniej Zarzeczny nagrał trzysetny odcinek swojego internetowego vloga: „One man show”, który ukazywał się na łamach portalu weszlo.com. Co ciekawe, dziennikarz w programie tym zostawił istny foreshadowing własnej śmierci, wspominając o tym, że będzie to prawdopodobnie ostatni odcinek tego show. „Dalej już tylko Powązki”, zakończył. Odejście w stylu Tomasza Beksińskiego, który w ostatnim felietonie napisanym dla magazynu „Tylko Rock” także dał do zrozumienia, jakie będą jego dalsze losy. Z tą różnicą, że Beksiński o własnym losie zadecydował sam, a Zarzeczny odszedł w sposób naturalny. Chociaż… We wspomnieniach wielu osób z nim związanych usłyszeć można o tym, że dziennikarz nosił przy sobie dwie reklamówki. Jedną wypełnioną lekami na m.in. cukrzycę i nadciśnienie tętnicze. Druga zaś zapakowana była piwami marki „Warka”, jego ulubionymi. Zarzeczny zmagał się z problemami zdrowotnymi od lat, ale powiedzieć, że nie dostosowywał stylu życia do swojej sytuacji zdrowotnej to jakby nic nie powiedzieć.

Czytaj dalej „Biblioteczka Futbolowej Rebelii: P. Zarzeczny „Mój własny charakter pisma”.”

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑