Jeśli Gran Derbi to tylko w Andaluzji!

Człowiek uczy się całe życie. Ten oklepany zwrot idealnie posłuży za wstęp do poniższego tekstu. Mimo tego, że piłką interesuję się od ’98 roku i – może nie skromnie mówiąc – uważam się za osobę, która ma o niej pojęcie, bardzo długo zdarzało mi się powielać pewien błąd. Rozmawiając i pisząc o starciach hiszpańskich hegemonów, a więc Barcelony i Realu, posługiwałem się dwoma terminami. Pierwszy z nich – jak najbardziej poprawny – to El Clasico (po prostu Klasyk). Drugi? No właśnie… Ileż to razy słyszeliśmy o starciu Królewskich z Blaugraną określanym jako Gran Derbi? Błąd! I to taki, który zakorzenił się w świadomości polskiego kibica nie wiadomo kiedy i nie wiadomo jak. Wielkie Derby jednak istnieją i mają się świetnie, lecz nie odbywają się ani w Barcelonie, ani w Madrycie. Ten mecz to starcie dwóch zespołów z Sewilli i obok Klasyka właśnie, jest to najgorętsza konfrontacja, z jaką mamy do czynienia na hiszpańskiej ziemi.

Czytaj dalej „Jeśli Gran Derbi to tylko w Andaluzji!”

Przystanek La Liga #6 – Główne wyzwania Setiena.

Nie wiem, czy macie podobne wrażenie, ale uważam, że w ostatnim czasie w kontekście Barcelony mówi się zdecydowanie zbyt wiele o plotkach transferowych, zamieszaniu z obniżką pensji, a mimo wszystko za mało o piłce. Przed drużyną prowadzoną przez Quique Setiena pozostaje 11 bomb do rozbrojenia, a Real Madryt z pewnością będzie czekał na choćby małe potknięcie „Blaugrany”. Dziś #przystaneklaliga znajduje się tuż przy Camp Nou, a na rozkładzie mamy wyzwania, które czekają Quique Setiena.

Czytaj dalej „Przystanek La Liga #6 – Główne wyzwania Setiena.”

Wykop z piątki #2. „To nie jest moja pozycja!”. Piłkarskie cierpienie.

Czy to kolejna jałowa debata na temat Piotra Zielińskiego? Mam was! Można odnieść wrażenie, że o polskim pomocniku powiedziano już wszystko, a zdjęcie…jest tylko dla zmyłki! W poniższym tekście nie zamierzam po raz setny analizować optymalnego wykorzystania na boisku zawodnika Napoli. Chciałbym się przyjrzeć natomiast pięciu piłkarzom, którzy dosłownie cierpieli na placu gry, z powodu roli, jaką im przydzielono. Nie dajcie się zmylić truizmom i osobom twierdzącym, że dobry zawodnik da sobie radę w każdym rejonie boiska. Jest to problem złożony. Często o postawie piłkarza decyduje nie tylko ustawienie, ale też powierzone mu obowiązki. Wyjście ze strefy komfortu zawsze jest trudne. Jednym wychodzi na plus, innym odbiera chęć do piłki. Jedno jest jednak pewne. Nikt nie lubi grać na nie swojej pozycji.

Czytaj dalej „Wykop z piątki #2. „To nie jest moja pozycja!”. Piłkarskie cierpienie.”

Piazza del Calcio #3. O Interze, co nie chciał Wandy.

Parę dni temu, Paris Saint-Germain oficjalnie potwierdziło wykupienie Mauro Icardiego z Interu Mediolan. Argentyński snajper po rocznym wypożyczenie trafił do klubu ze stolicy Francji za 50 mln + 7 mln w bonusach. Tym samym jego 7-letnia przygoda z ekipą Nerazzurri definitywnie dobiegła końca. Z perspektywy kilkunastu miesięcy można stwierdzić, że cena wywoławcza za napastnika zmalała niemal o połowę (klauzula w kontrakcie wynosiła 110 mln). W tekście pochylę się nad karierą Mauro w Mediolanie i tym jak mocno relacja jego ze swoją żoną i agentką, Wandą Narą, wpłynęła na karierę i postrzeganie go przez piłkarską społeczność.

Czytaj dalej „Piazza del Calcio #3. O Interze, co nie chciał Wandy.”

Loża rebelianckich szyderców #14

Ona wróciła. I zanim zaczniecie ją krzyżować lub jeśli już to uczyniliście, to pragnę tylko przypomnieć, że jeszcze miesiąc temu, dalibyście się żywcem pokroić za mecz Wisła Płock vs. Korona do obiadku. Więc na kolana i przepraszać bogów futbolu, albowiem rok 2020 doświadczył nas uczuciem braku przenajświętszej Ekstraklasy. A pamięć ludzka jest krótka i zawodna.

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #14”

Takich piłkarzy już nie ma…czyli zmierzch klasycznej „dziesiątki”

Co łączy zawodników takich jak Zidane, Rivaldo czy Kaka? Każdy z nich był wielkim piłkarzem, to raz. Dwa, że  wszyscy swego czasu sięgali po Złotą Piłkę i trzy, że zarówno dwaj Brazylijczycy jak i Francuz spędzili lwią część kariery, grając za plecami napastnika. To ofensywni pomocnicy, których potocznie nazywamy „dziesiątkami”. Ich sposób poruszania się po boisku, to mówiąc krótko, funkcjonowanie między formacjami i szukanie wolnych przestrzeni. Klasyczna „dziesiątka” to często ktoś, kto jest niemal całkowicie zwolniony z zadań defensywnych i ma dużą swobodę w podejmowaniu boiskowych decyzji.

Czytaj dalej „Takich piłkarzy już nie ma…czyli zmierzch klasycznej „dziesiątki””

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑