Kilka słów o Macieju Skorży

Na samym wstępie chciałbym zaznaczyć, że ten konkretny tekst nie jest pisany z perspektywy obiektywnego obserwatora. Ten tekst również nie ma być czymś wielce odkrywczym. Tekst ten jest pisany z perspektywy kibica, który chce powiedzieć coś naprawdę ważnego, a tym czymś jest jedno wielkie: „Dziękuję Panie Trenerze”.

W życiu kibica są momenty niesamowitej euforii, jak i wielkiego, rozdzierającego serce żalu. Dla kibiców Lecha takim momentem niepohamowanej radości było oczywiście zdobyte ostatnio, długo wyczekiwane Mistrzostwo Polski. Mało kto spodziewał się, że sytuacja w klubie będąca wielką sielanką, może obrócić się o 180 stopni. Jak wszyscy dobrze wiecie, Maciej Skorża z powodu spraw osobistych zrezygnował z pełnienia funkcji pierwszego trenera Lecha Poznań. Kilka słów o trenerze, który zasłużył sobie na pomnik pod Bułgarską.

Światełko w tunelu

Gdy Maciej Skorża zasiadał na tym stanowisku, Lech był – kolokwialnie mówiąc – w wielkiej czarnej d… dziurze. Sezon 2019/20 był bowiem niezwykle bolesny dla kibiców. Jedenaste miejsce w ligowej tabeli, średnia punktowa wynosząca 1,23 na mecz – przypominam, że mówimy o ekipie, która na poważnie kandydowała do zdobycia Mistrzostwa Polski. Złe budowanie kadry oraz niekompetencja Dariusza Żurawia i słaba współpraca na linii trener-zarząd doprowadziła Lecha do poziomu całkowitego frajerstwa. W klubie tym nie działało wówczas praktycznie nic. Nie dziwi więc fakt, że trener Żuraw został zwolniony i rozpoczęto wielkie poszukiwania kogoś, kto będzie w stanie odbudować ten klub, który sportowo bardziej przypominał gruzowisko.

Postawiono na Macieja Skorże – gościa, który na kilka ładnych lat wypadł z trenerskiej karuzeli. Po słabym okresie w Pogoni Szczecin zajął się trenowaniem reprezentacji młodzieżowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zniknął niektórym z radaru. Kibice trochę o nim zapomnieli, a jednak był i jest to najbardziej utytułowany trener w naszym kraju. Cztery Mistrzostwa Polski, trzy Puchary Polski – w jego osobistej gablocie półki pękają od trofeów. Jego kandydatura była o tyle ciekawa, że gdy wcześniej trenował Lecha, rozstawał się z zarządem w chłodnych stosunkach. Nikt raczej nie wątpił w jego umiejętności, ale to jak dogada się z Piotrem Rutkowskim czy Karolem Klimczakiem stanowiło sporą niewiadomą. Jak się potem okazało zupełnie bezpodstawnie.

Skorża miał niełatwe początki w Lechu. Dostał całkowicie rozbitą kadrę, z którą w tamtym momencie mógł niewiele zdziałać. Końcówkę sezonu poświęcił na aklimatyzacje i kilka eksperymentów, ale wyniki wciąż nie były zadowalające, chociażby wstydliwa porażka ze Stalą Mielec (1:2). W obozie Lecha nastroje po takim czymś nie były pozytywne, ale Skorża otrzymał niesamowicie potężną broń, której niejeden trener w naszej lidze mógł pozazdrości – zaufanie od zarządu i zdecydowanej większości kibiców. Po czasie można z czystym sumieniem stwierdzić, że świetnie ją wykorzystał. Pokładano w nim wiarę na przyszłość, był on swoistym „światełkiem w tunelu” i nadzieją na następny sezon.

Maciej Skorża – utalentowany architekt

To, co Skorża zrobił z tej ekipy to po prostu istny majstersztyk. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że z innym szkoleniowcem nie mogłoby się to udać. Drużyna, która była wyśmiewana i wyszydzana przez całą piłkarską Polskę, po jego korektach stała się istną maszyną. Duża w tym zasługa transferów, ale pamiętajmy, że tym razem trener Lecha dostawał piłkarzy, których rzeczywiście chciał i na tamten moment potrzebował.

Wielu z nich miałoby spory problem, aby osiągnąć taki poziom, gdyby zostali w swoich klubach np. Joel Pereira. Taki Jesper Karlstrom zapewne miałby problemy z powrotem do reprezentacji Szwecji, a Jakub Kamiński mógłby nie ustabilizować swojej formy na poziomie Ekstraklasy. Amaral u innego trenera mógłby równie dobrze nigdy już nie wrócić do Poznania, a co dopiero osiągać tam takie wyniki. Maciej Skorża swoim zaledwie rocznym pobytem w stolicy Wielkopolski rozbujał wiele piłkarskich karier. Wystarczy posłuchać niektórych wypowiedzi piłkarzy.

– Mój obecny trener znów dodał mi pewności siebie i sprawił, że odzyskałem przyjemność z gry w piłkę, bo miałem dwa niezbyt dobre lata. Nawet półtora roku na wypożyczeniu w Paços de Ferreira nie było najlepsze pod względem statystyk: strzeliłem dwa gole i siedem lub osiem asyst. Maciej Skorża dał mi możliwość gry na „10” i zawsze mówił, że będę dużo lepszym piłkarzem na tej pozycji niż na skrzydle. Rozumie mnie i wie, jak postępować z graczami. – Amaral o Skorży w wywiadzie dla „MaisFutebol”.

– Zyskaliśmy dobrego trenera, który narzucił swoją strukturę na wszystko. Gramy dokładnie tak jak on chce. Mamy też więcej czasu razem i trenujemy taktykę i tak dalej. Lepiej działamy jako drużyna, dzięki czemu łatwiej osiągamy to co chcemy – Mikael Ishak o Skorży dla szwedzkiego podcastu #Lundh.

Zawodnicy mają ogromny sentyment do trenera Skorży, zapewne równie duży, jak nie większy niż całe środowisko. Zawdzięczają mu oni naprawdę wiele. Były już trener Lecha umiał także zaskarbić sobie sympatie piłkarzy rezerwowych tym, że rotacja w ekipie z Wielkopolski była naprawdę ogromna, jak na sezon, w którym towarzyszyła ciągła presja sukcesu. Nie było piłkarza, który nie dostał, chociaż kilku szans, aby zabłysnąć – jak niektórzy je wykorzystali to już zupełnie inna sprawa.

Pomnik na Bułgarskiej

Ostatnio stwierdzanie, że ktoś zasługuje na pomnik pod jakimś stadionem, stało się trochę wyświechtane. Niemniej jednak Maciej Skorża z czystym sumieniem na takowy pomnik pod Bułgarską zasługuje i nie, nie widzę tu ani cienia przesady. Dawno w Lechu nie było postaci tak jednoznacznie ubóstwianej przez kibiców. Dlaczego Skorża zyskał taki status? Pomijając już fakt, że zdobył z Lechem dwa Mistrzostwa Polski, co samo w sobie daje spory powód, aby jego postać została zapamiętana na długo w głowach wszystkich kibiców „Kolejorza”, to mam wrażenie, że były trener Lecha zawsze traktował fanów z ogromnym szacunkiem.

Warto przypomnieć, że na początku minionego już sezonu wśród kibiców Lecha trwał bojkot. Przed bardzo ważnym, domowym meczem z Wisłą Kraków postanowiono go zakończyć. Wówczas poruszano ten wątek na przedmeczowej konferencji prasowej. Jak odpowiedział Maciej Skorża?

– To dla nas świetna wiadomość. Jesteśmy zawodowcami, w szatni są piłkarze, którzy z niejednego pieca jedli chleb i pełen stadion musi być naszym atutem. To jest nasz stadion, nasi kibice. Nie demonizowałbym presji. Czego mamy się bać? Przecież to powinno być naszym plusem. Wierzę, że sobie z tym poradzimy. To będzie coś pozytywnego i tylko w ten sposób do tego podchodzę – powiedział trener Lecha.

Zawsze kibiców traktował jako atut, a pamiętajmy, że nie jest to taka oczywistość. Zachowania fanów są różne, a różni szkoleniowcy inaczej na nie reagują. Nietrudno wymienić sytuacje, w których trenerzy mieli bardzo napiętą relację z własnymi kibicami.

Jest jeszcze jedna, nawet ważniejsza rzecz, którą Skorża zaskarbił sobie sympatie fanów Lecha. Po niesamowicie trudnym sezonie miał jaja wyjść i powiedzieć: „Walczymy o Mistrzostwo na stulecie”. Nikt w klubie nawet przez moment nie ukrywał, że takich ambicji nie ma, a w tamtym momencie była to opcja o wiele rozsądniejsza. Owszem, kibice po cichu liczyli na jakąś odmianę w jubileuszowym sezonie, ale nikt o zdrowych zmysłach nie miałby pretensji, gdyby cele na ten sezon były dużo bardziej zachowawcze. Takimi słowami Skorża rozbudził jednak w kibicach i piłkarzach dwa uczucia niezbędne do sukcesu – ambicje i nadzieje.

Trochę prywaty…

Maciej Skorża to gość, który dał się poznać, jako prawdziwy fanatyk futbolu. Trenerka nie jest dla niego tylko i wyłącznie pracą zarobkową, ale przede wszystkim pasją. Nazwałbym go boiskowym perfekcjonistą. Nie wiem co dzieje się w jego życiu prywatnym i szczerze nie wydaje mi się to ważne z perspektywy kibica. W teorii zupełnie nie powinno nas to interesować. Wchodzenie w cudze życie (nawet osoby publicznej) jest rzeczą, której wybitnie nie trawię. Jak najbardziej trener Skorża zasłużył na słowa wsparcia i zrozumienie ze strony fanów Lecha. Po tym, co zrobił dla tego klubu, po prostu się mu to należy, bezinteresownie i bez dociekania o szczegóły.

Nie jestem może w pozycji do krytykowania zasłużonych dziennikarskich marek, ale gdy słyszę wypowiedzi typu „ja wiem, co jest na rzeczy, ale nie powiem tego z szacunku do trenera”, to odczuwam spory dyskomfort. Gdyby naprawdę chodziło tu o szacunek, nie musielibyście pisać, że macie informacje na ten temat. Są rzeczy i pytania, które czasami warto po prostu przemilczeć. To nie jest oznaka szacunku. Nie widzi mi się wchodzenie w rolę moralizatora, nie mam nawet do tego wielkich kompetencji. Piszę to, co leży mi na sercu nie tylko dla was, ale też dla samego siebie. Nie chodzi tu nawet o jedną konkretną osobę, bo taka sytuacja nie zakończyła się na jednym przypadku. To trochę smutne.

Na koniec jeszcze jedno, może nawet najważniejsze. Dziękuję Panie Trenerze, dziękuję, że w końcu był Pan w stanie okryć Bułgarską blaskiem chwały. Dziękuję, że przez cały sezon dostarczał Pan powody do dumy za to, że jest się kibicem Lecha Poznań – trochę nam tego brakowało. Dziękuję, że pokazał Pan kawał dobrego futbolu, trenując Mistrza Polski w najlepszym sezonie Ekstraklasy od kilkunastu lat. Życzę Panu, żeby wszystkie prywatne sprawy, jakie one by nie były, skończyły się jak najlepiej. Jak sam Pan mówił: „To był najtrudniejszy sezon w mojej karierze trenerskiej” – zasłużył Pan na odrobinę wytchnienia. Obyśmy jeszcze mieli okazje oglądać Pana stojącego przy ławce trenerskiej w akompaniamencie skandowania pańskiego nazwiska przez kibiców Lecha. 

Łukasz Budziak

2 myśli na temat “Kilka słów o Macieju Skorży

Dodaj własny

  1. Pewnie i p Skorża kicha futbol i jest jego fanatykiem. Ale on czy dowolny polski trener to raczej stawiają architekturę a la szałas z gałęzi, która rozsypuje się w starciu z większością europejskich przeciętniaków a często i outsiderów. PS marzy mi się zobaczyć polskiego trenera na czele jakiegoś europejskiego klubu i odnoszącego z nim sukcesy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: