Finisz sezonu w Anglii. Najlepsza jedenastka, menedżer i piłkarz.

Ależ to były rozgrywki! Kto jak kto, ale fani Premier League, na właśnie zakończony sezon, narzekać nie mogą. Rywalizacja do ostatniej kolejki toczyła się niemal na wszystkich frontach. Od starcia o ligowy prymat, gdzie ostatecznie triumfował Manchester City, przez potyczkę o ostatnie miejsce w gronie top4, zakończone sukcesem Tottenhamu, aż po walkę o przetrwanie, ostatecznie pomyślną dla Leeds, a druzgocącą dla zespołu Burnley. Teraz, kiedy już wszystko jasne, przychodzi czas na podsumowanie, a więc Jedenastkę, piłkarza oraz Trenera Sezonu.

Zaczynamy! 

Jedenastka Sezonu

Bramkarz: Alisson (Liverpool FC)

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Brazylijczyk był najlepszym fachowcem w lidze. Najwięcej czystych kont (obok Edersona, łącznie 20), przy liczbie 76 odnotowanych interwencji i skuteczności na poziomie 76%, to parametry, które pokazują, że zaledwie 26 goli straconych przez Liverpool, to nie tylko zasługa obrony, ale też przede wszystkim samego Alissona. Zresztą, bramkarz The Reds ma na swoim koncie również najwyższy współczynnik, jeśli chodzi o wybronione sytuacje sam na sam. Jego solidna postawa była kluczowa w świetnym wyniku, jaki ostatecznie uzyskał jego zespół. I choć Alisson nie jest typem efekciarza, to jego bramkarska rutyna, daje zespołowi spokój i pewność. Brazylijczyk nigdy nie robi rzeczy zbędnych, a jego chłodny styl, to cecha, która prowadzi go na sam szczyt. 

Lewy obrońca: Joao Cancelo (Manchester City) 

Guardiola postanowił, że ten prawonożny Portugalczyk, będzie jego lewym obrońcą przez niemal cały sezon i cóż, nie pomylił się. Cancelo pokazał swoją uniwersalność i to, że wystawienie go na niestandardowej dla niego pozycji, to żaden problem. Wręcz przeciwnie! Były piłkarz Juventusu urósł w tym sezonie to tego stopnia, że należy go ocenić jako jednego z najlepszych zawodników całej Premier League. Jego postawa całkowicie odbiegała od tej, którą w normalnych okolicznościach prezentują piłkarze wystawiania na boku obrony. Nie będzie przesadą, jeśli uznamy, że Portugalczyk był jednym z rozgrywających w zespole City, a świadczy o tym choćby liczba jego asyst (7), stworzonych okazji (8), oraz kluczowych podań (1.1 na mecz). Również jego liczba kontaktów z piłką jest oszałamiająca, bo w przeciągu całej kampanii zaliczył ich aż 3908! Żeby docenić jednak wartość tego parametru należy wspomnieć, że znajdujący się na drugim miejscu Rodri miał ich „zaledwie” 3246, a będący na pozycji numer trzy Laporte 3166. To przepaść. Wszystko to przy bardzo solidnej grze defensywie (2.3 odbioru na mecz i 1.6 przechwytu na mecz). Inteligentny, wszechstronny i zjawiskowy. Zupełnie jak jego firmowe zagrania zewnętrzną częścią stopy, których nie powstydziłby się jego rodak Quaresma. 

Środkowy obrońca: Virgil Van Dijk (Liverpool FC) 

Nie ma na ten moment lepszego defensora, niż Holender grający w barwach Liverpoolu! A obecny sezon tylko to potwierdza. Świetny w pojedynkach powietrznych (77% skuteczności), dobry w tych stoczonych na murawie (61%). Oprócz tego znakomity z piłką przy nodze i istotny w konstruowaniu ataków pozycyjnych zespołu Kloppa (89% celności podań – 5 wynik w lidze, 4.9 długiego podania na mecz – 6 wynik w lidze), a także skuteczny pod bramką rywala, o czym świadczą 3 strzelone przez niego gole. Ale Van Dijk to nie tylko parametry, które można zmierzyć w liczbach. Lider bloku obronnego The Reds, to również organizator całej defensywy, żyjący każdą sekundą meczu i stale drygujący partnerami. Kolejni środkowi obrońcy, którzy partnerują Holendrowi, stają się przy nim znacznie pewniejsi. Można to powiedzieć o doskonałym w tym sezonie Matipie, wchodzącym na topowy poziom Konate, czy grającym wcześniej u jego boku Gomezie. Po prostu ostoja i jeden z najważniejszych piłkarzy wicemistrzów Anglii. 

Środkowy obrońca: Aymeric Laporte (Manchester City) 

O ile co do obecności w składzie Van Dijka, trudno było mieć jakiekolwiek wątpliwości, o tyle sprawa jego partnera była złożona. Rudiger, Silva, Matip, Dias, czy Laporte właśnie, to defensorzy z bardzo dobrym sezonem. Padło na Hiszpana, który przyczynił się do 20 czystych kont zachowanych przez City, a także liczby zaledwie 26 straconych goli. Przy tym odznaczał się również doskonałą grą w rozegraniu. W tym właśnie aspekcie przerósł choćby swojego klubowego kolegę Diasa. Ale po kolei. Jeśli chodzi o grę obronną Laporte’a, to osiągnął on 62% skuteczność w pojedynkach powietrznych, oraz 64%, jeśli chodzi o te, do których doszło na ziemi. W kreacji wypadł jeszcze lepiej, gdyż żaden inny zawodnik w całej Premier League, nie podawał z taką dokładnością jak Hiszpan (95% ogólnie, 93% na połowie przeciwnika). Tak więc były piłkarz Athletic Bilbao, miał ogromny wkład w ligowy triumf Manchesteru City. 

Prawy obrońca: Trent Alexander-Arnold (Liverpool FC) 

Boczny defensor Liverpoolu to wciąż młody piłkarz, ale pisząc o nim trudno oprzeć się wrażeniu, że na jego temat wszystko zostało już powiedziane. To, że to maszynka do nabijania asyst? Było, a w tym sezonie potwierdził to 12 takimi zagraniami (2 wynik w lidze). To, że to w zasadzie główny rozgrywający The Reds? Też już słyszeliśmy, a na dowód tego mamy: 18 stworzonych okazji przez Trenta (2 wynik w lidze), 2.8 kluczowego podania podania na mecz (2 wynik w lidze), 6.3 celnego, długiego podania na mecz (2 wynik w lidze), oraz 2.6 dośrodkowania na mecz (1 wynik w lidze). Tak więc moglibyśmy rozpisywać się o unikatowości Alexandra-Arnolda, o tym, że rewolucjonizuje on sposób postrzegania bocznego obrońcy, ale znowu musielibyśmy się powtarzać. Zerknijmy więc na jego ofensywne liczby, które mówią same za siebie, oraz doceńmy te, które zaliczył on w formacji obronnej (17 czystych kont, 1.3 przechwytu na mecz, 1.2 odbioru na mecz), a kolejny świetny sezon w jego wykonaniu przyjmijmy za normę. 

Defensywny pomocnik: Rodri (Manchester City) 

To był świetny okres dla defensywnych pomocników. Angielskie media mocną chwalą Rice’a, zagorzali fani Liverpoolu spokojnie mogliby wskazać na Fabinho, ale w moim odczuciu to właśnie Hiszpan był postacią numer jeden na swojej pozycji. Aż 7 bramek i 2 asysty, to tak naprawdę tylko dodatek do doskonałej gry Rodriego. Pomocnik City to prawdziwy fachowiec, jeśli chodzi o dystrybucję piłki. Celność podań na poziomie 92% (drugi wynik w lidze), przy 90% skuteczności na połowie przeciwnika, 5.5 długiego podania na mecz (4 wynik w lidze) i dziesiątki doskonałych zagrań za linię obrony rywala, poprzedzających zagrożenie bramkowe, które trudno zmierzyć w liczbach. Oprócz tego bardzo solidna gra w defensywie (2.2 odbiory na mecz). Ważny element w układance Guardioli, z 33 ligowymi meczami na koncie. 

Środkowy pomocnik: Bernardo Silva (Manchester City) 

W pierwszej połowie sezonu jeden z najlepszych piłkarzy ligi. W drugiej nadal zachwycał. Wszędobylski i uniwersalny Portugalczyk, to absolutny fundament swojego zespołu. Sam fakt, że zagrał on w 35 spotkaniach w zespole lubiącego rotację Guardioli, o czymś świadczy. Kreatywny i błyskotliwy w fazie ataku, skrupulatny w rozegraniu, a także harujący na zespół. Wynik strzelecki w postaci 8 bramek, do którego dołożył 4 asysty, to bardzo przyzwoite liczby. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na jego 1.7 kluczowego podania na mecz, 8 sytuacji stworzonych partnerom, 1.5 udanego dryblingu na mecz, czy 1.6 odbioru na mecz. Bernardo Silva to po prostu człowiek orkiestra i facet, który potrafi zagrać na fortepianie, ale też pomóc w jego wniesieniu po schodach, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. 

PIŁKARZ SEZONUŚrodkowy pomocnik: Kevin de Bruyne (Manchester City)  

Najlepszy piłkarz na angielskiej ziemi, zarówno w tym sezonie, jak i na przestrzeni ostatnich kilku lat. Kampania 2021/2022, to kolejny czas, w którym Belg potwierdził swoją niebywałą klasę i zrobił kolejny krok do tego, by uważać go za jednego z największych piłkarzy w historii Premier League. Przesada? Skądże znowu! Skupiając się na ostatnich kilkunastu miesiącach mówimy tu o kimś kto 15 – krotnie trafiał do siatki rywala (5 wynik w lidze), zaliczył 8 asyst (5 wynik w lidze), stworzył partnerom 16 okazji (3 wynik w lidze), zaliczył 2.9 kluczowego podania na mecz (1 wynik w lidze). Podaj piłkę do De Bruyne, a wszystko wydawać się będzie prostsze. Jego wizja, kreatywność, która pozwala mu w całkowicie naturalny sposób, znajdować przestrzenie do zagrywania swoich piłek, to rzecz po prostu zjawiskowa. Piłkarzy jak on, jest na świecie zaledwie garstka. 

Lewy skrzydłowy: Heung-min Son (Tottenham)

Pierwszy zawodnik spoza duetu City/Liverpool, któremu udało się znaleźć w elitarnym gronie. Jego 23 bramki to liczba trafień, która pozwoliła mu na sięgnięcie po tytuł Króla Strzelców Premier League, którym to podzielił się z równie skutecznym Salahem. To co działa jednak na korzyć piłkarza Spurs, to fakt, że w przeciwieństwie do Egipcjanina, nie potrzebował on do tego trafień z rzutów karnych. Niebywałe osiągnięcie! Jednak Son to nie tylko gole. Jego kreatywność pozwoliła mu na zaliczenie również 7 asyst i odnotowanie statystyki kluczowych podań na poziomie 2.1 na mecz (5 wynik w lidze). Jego ruch na prostopadłą piłkę, odwaga w dryblingach i doskonałe wykończenie zarówno prawą, jak i lewą nogą, to umiejętności, które niemal wepchnęły Tottenham do top 4, czego owocem będzie ich gra w Lidze Mistrzów. Skrzydłowy Spurs, to obecnie nie tylko najlepszy piłkarz w swoim zespole, ale też jeden z topowych zawodników w całej lidze. Tak naprawdę chyba tylko jego bezgraniczne przywiązanie do zespołu z Londynu, decyduje o tym, że dziś nie gra on w jeszcze lepszym klubie. Znakomity piłkarz. 

Prawy skrzydłowy: Mohamed Salah (Liverpool FC) 

Nie mogło być mowy o innym rozstrzygnięciu. Według wielu najlepszy piłkarz w całej lidze, i choć sam wybrałem Kevina de Bruyne, to z głosem idącym na konto Egipcjanina, też trudno się kłócić. Najwięcej goli (obok Sona) – 23, najwięcej asyst – 13, najwięcej strzałów na mecz – 4.0 (i najwięcej celnych 1.7), a także drugi pod względem stworzonych okazji (18). Po prostu gigantyczne liczby, jednego z najlepszych piłkarzy nie tylko w Anglii, ale i na całym świecie. I oczywiście, Salah w przeciągu całego sezonu miał słabszy fragment, ale nawet w tamtym okresie bronił się liczbami, które decydowały o kolejnych triumfach zespołu The Reds. Mimo świetnego sezonu Saki, czy Bowena, absolutnie bezkonkurencyjny na swojej pozycji. 

Środkowy napastnik: Jarrod Bowen (West Ham) 

Tak, zdecydowałem się tutaj na pewien niepopularny, trochę „guardiolowski” zabieg. Wyżej wspomniany Anglik nie miał prawa wygryźć Salaha, ale biorąc pod uwagę brak oczywistego kandydata wśród środkowych napastników, postanowiłem nieco skorygować jego pozycję. Zresztą, Bowen to piłkarz, którego trudno ująć w ramy. Na papierze gra on co prawda na prawym skrzydle, ale bardzo często operuje w centrum pola karnego, wcielając się w rolę napastnika. Ten sposób poruszania się pozwolił mu na osiągnięcie liczb na poziomie 12 goli i 10 asyst, co biorąc pod uwagę fakt, że gra on w klubie spoza ścisłego topu, robi kolosalne wrażenie. Sezon życia byłego piłkarza Hull i jak najbardziej zasłużone miejsce wśród najlepszych.  

Tak więc, Najlepsza Jedenastka Sezonu 2021/2022 jest totalnie zdominowana przez piłkarzy Liverpoolu i City. Patrząc na układ tabeli, trudno się jednak temu dziwić. Miniona kampania to kolejne rozgrywki dwóch prędkości, więc taki układ nikogo zaskoczyć nie powinien. Dla znudzonych dominacją ekipy Kloppa i Guardioli, jest ławka rezerwowych, na której znalazło się również miejsce dla piłkarzy z innych zespołów.

Rezerwowi

Bramkarz: Jose Sa (Wolverhampton) 

Aż 11 czystych kont tego portugalskiego bramkarza to świetny wynik, jeśli wziąć pod uwagę, że mimo wszystko gra on w klubie, który zajął ostatecznie 10 miejsce w lidze. Jeśli dołożyć do tego fakt, że zajął on czwartą lokatę pod względem ilości interwencji (121), to daje nam to jeszcze lepszy obraz, świadczący o doskonałej formie bramkarza Wolves. Sprowadzenie go z Olympiakosu za kwotę zaledwie 8 milionów euro, to był strzał w dziesiątkę. 

Boczny obrońca: Andrew Robertson (Liverpool FC) 

Równie dobrze mógłby trafić do pierwszej jedenastki, gdyż wybór pomiędzy nim, a Cancelo, to tak naprawdę kwestia gustu. Szkot zaliczył w tym sezonie aż 10 asyst (3 wynik w lidze) i strzelił 3 bramki. Oprócz tego stworzył swoim partnerom 9 okazji do strzelenia gola, a także świetnie pracował w defensywie. Sezon bliski perfekcji.

Środkowy obrońca: Jeol Matip (Liverpool FC) 

Życiowe rozgrywki obrońcy z Kamerunu. Wywalczył sobie miejsce w składzie u boku Van Dijka i nie zawodził przez cały sezon, w którym rozegrał 31 spotkań. Skuteczny w powietrzu (68% wygranych pojedynków), solidny na murawie (też 68% wygranych pojedynków) i skuteczny pod bramką przeciwnika (3 gole i 3 asysty). Matip to obrońca nietuzinkowy, kto wie czy nie numer jeden w lidze, jeśli chodzi o odważne wejścia z piłką pod bramkę rywala, które to wielokrotnie rozrywały defensywę przeciwników The Reds. Istotny element w układance Kloppa. 

Defensywny pomocnik: Declan Rice (West Ham) 

Kolejny zawodnik, który bez problemu mógłby trafić do Jedenastki Sezonu. Co prawda kreował gorzej niż Rodri, ale za to świetnie rozbijał ataki rywali, co ma potwierdzenie w liczbach: 1.8 przechwytu na mecz, oraz 2.2 odbioru na mecz. Ale to nie jest też tak, że Rice to defensywny pomocnik w oldskulowym stylu. Obecny sezon pokazał, że piłkarz też rozwija się, jeśli chodzi o grę do przodu. Zdobył jedną bramkę, zaliczył 4 asysty, skrupulatnie rozgrywał piłkę (92% skuteczności podań), a także potrafił przedryblować rywala (1.4 udanego dryblingu na mecz). Transfer do jeszcze większego klubu, to chyba kwestia najbliższego okna.

Środkowy pomocnik: Mason Mount (Chelsea)

Anglik spędził sporo czasu w roli skrzydłowego, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli chodzi o jego charakterystykę, to jest to zawodnik środka pola. I to taki, który zachwyca liczbami. Jego 11 goli i 10 asyst, to double-double, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Piłkarz sezonu w Chelsea, dzięki któremu miejsce na pudle okazało się osiągalnym dla zespołu z Londynu.

Skrzydłowy: Sadio Mane (Liverpool FC)

Tylko silna konkurencja w postaci Salaha i Sona, oraz zjawiskowy sezon Bowena sprawiły, że Senegalczyk nie załapał się do pierwszego składu. Ale nie zamierzam się kłócić z kimś kto uzna, że jednak powinien. Jego 16 goli to 4 wynik w tabeli strzelców, a regularność z jaką trafiał do siatki, była istotna dla udanego sezonu Liverpoolu.

Napastnik: Cristiano Ronaldo (Manchester United)

Patrząc na dyspozycję Manchesteru trudno uwierzyć, że Portugalczyk może być usatysfakcjonowany ubiegłym sezonem. Jeśli natomiast zerkniemy na jego wynik strzelecki, to należy przyznać, że indywidualnie nic zarzucić mu nie możemy. Jego 18 goli zdobytych przez zaledwie 2458 rozegranych minutach, daje wskaźnik na poziomie 0.7 gola na 90 min gry (dla porównania Salah – 0.8, Son – 0.7). Tak więc Ronaldo udowodnił po raz kolejny, że jest snajperem wyborowym i wciąż może on grać na wysokim poziomie.

Menedżer sezonu

Pep Guardiola (Manchester City)

Nie ma co silić się na kontrowersyjny wybór. Hiszpan udowodnił po raz kolejny, że misja stworzenia piłkarskiego giganta, seryjnie sięgającego po krajowe tytuły, to coś z czego potrafi się wywiązać. Konkurent w postaci Liverpoolu, to chyba najwyższa przeszkoda z jaką kiedykolwiek się zmagał, ale nie zmienia to faktu, że w sezonie 2021/2022 przeskoczył ją po raz kolejny. Owszem, zrobił to rzutem na taśmę – nie unikając w trakcie sezonu pewnych problemów – ale nawet sam fakt tego, jak odbudował swój zespół zmianami w meczu z Aston Villą, świadczy o jego wielkości. Zresztą, 93 punkty uzyskane w tracie rozgrywek, dające średnią 2.4 punktu na mecz, mówią same za siebie. Guardiola to geniusz.

I cóż, fenomenalne rozgrywki za nami, ich krótkie podsumowanie też. Premier League po raz kolejny udowodniła, że jest obecnie najlepszą i najbardziej emocjonującą ligą świata i wszystko wskazuje na to, że potwierdzi się to również w kolejnym sezonie.

Nie możemy się doczekać!

źródło statystyk: whoscored.com, sofascore.com, premierleague.com

Michał Bakanowicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: