Najlepsza jedenastka, piłkarz i trener sezonu 2021/2022.

Jak wszyscy to wszyscy! Nasza redakcja również nie odmówiła sobie przyjemności wytypowania najlepszej jedenastki, piłkarza oraz trenera minionego sezonu. Zanim jednak przejdziemy do konkretów, warto wspomnieć na jakiej zasadzie dokonaliśmy wyboru. Cóż, prochu nie wymyśliliśmy, bo też nie mieliśmy takiego zamiaru. Komisja złożona z sześciu redaktorów, piszących na co dzień na łamach Futbolowej Rebelii, poddała się ożywionej dyskusji, po której wytypowanych zostało od 5 do 10 kandydatów na poszczególnych pozycjach, po czym rozpoczęliśmy głosowanie na 3 zawodników, na każdej z nich. I tak, najlepszy otrzymywał trzy oczka, kolejny dwa, a ten z najniższego stopnia podium jedno. Tak powstała nasza ekipa. Co do piłkarza oraz trenera, to zostali oni wyłonieni w osobnym głosowaniu. Jakie są rezultaty tej burzy mózgów? Odpowiedź poniżej.

Najlepsza Jedenastka

Bramkarz: Thibaut Courtois (Real Madryt/Belgia)

Ależ on zagrał finał! Paryskie show w wykonaniu Belga to prawdopodobnie najlepszy bramkarski występ w XXI, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie starcia bezpośrednio decydujące o ostatecznym triumfie w Lidze Mistrzów. Ale oczywiście, nie chodzi tu tylko o ten jeden mecz, gdyż w poprzednich potyczkach z PSG, Chelsea czy City, również błyszczał. Courtois nie zawodził przez cały sezon, będąc jednym z najjaśniejszych punktów Realu Madryt w kampanii, która to zakończyła się przecież dla Królewskich mistrzostwem Hiszpanii, oraz triumfem w wyżej wspomnianej Lidze Mistrzów. Jeśli chodzi o rozgrywki La Liga, tylko Sevilla straciła mniej bramek niż zespół Belga (30 do 31), a patrząc na czyste konta lepszy od niego był tylko Alex Remiro (19 do 16). Już te – dość powierzchowne – statystyki, połączone z dwoma najważniejszymi trofeami, świadczą o tym, że Courtois ma za sobą fenomenalne rozgrywki. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że na małą liczbę straconych goli przez Belga, ma wpływ dobrze zorganizowana obrona Realu, ale nic bardziej mylnego, gdyż bramkarz Królewskich zajął ostatecznie wysokie, siódme miejsce w lidze, jeśli chodzi o ilość wykonanych interwencji w meczu (93), co pokazuje, że był on goalkeeperem nie tylko skutecznym (76% udanych interwencji) , ale też zapracowanym. Wielki sezon niewątpliwie najlepszego obecnie bramkarza na świecie.

Lewy obrońca: Joao Cancelo (Manchester City/Portugalia)

Portugalczyk to nominalny prawy obrońca, ale Guardiola miał na niego w tym sezonie inny plan, wystawiając go głównej po lewej stronie defensywy. I był to pomysł znakomity! To nieszablonowe rozwiązanie pomogło jego zawodnikowi na wyeksponowanie nieznanych nam dotąd atutów byłego piłkarza Juventusu. Portugalczyk był w swoim zespole nie tylko bocznym obrońcą, ale też wszędobylskim rozgrywającym. Jego 3908 kontaktów z piłką, które odnotował na przestrzeni całego sezonu Premier League to wynik, który zostawia daleko w tyle resztę stawki (drugi Rodri – 3246, trzeci Laporte – 3166). Jego aktywność przełożyła się zresztą na przyzwoity rezultat w postaci 7 asyst. W Lidze Mistrzów również błyszczał rozgrywając w niej łącznie 9 spotkań, strzelając 2 bramki, oraz zaliczając 3 podania zakończone skuteczną finalizacją kolegów. Jego postawa pomogła zespołowi City w dotarciu aż do półfinału rozgrywek, w którym o byli oni dosłownie krok od awansu. Jak wszyscy doskonale wiemy, ostatecznie się to nie udało, ale to nie zmienia faktu, że zespół z błękitnej części Manchesteru ma za sobą świetny sezon i ogromna w tym zasługa zjawiskowego Joao Cancelo.

Środkowy obrońca: Virgil Van Dijk (Liverpool/Holandia)

Decyzja o umieszczeniu w składzie Holendra była niemal jednogłośna. Nie ma w tym nic dziwnego, bo stwierdzenie, że jest to obecnie najlepszy środkowy defensor na świecie, to żadna kontrowersja. Wystarczy spojrzeć na jego statystyki jakie zanotował na przestrzeni całego sezonu Premier League. Skuteczny w grze obronnej, zarówno w powietrzu (77% wygranych pojedynków), jak i na ziemi (61%), a także sprawnie operujący piłką (89% skuteczności podań, 4.9 długiego podania na mecz – 6 wynik w całej lidze), oraz groźny pod bramką przeciwnika (3 gole). W Lidze Mistrzów w fazie obronnej wypadał jeszcze bardziej okazale (83% skuteczności w powietrzu, 73% na ziemi), czym pomógł swojemu zespołowi w awansie do samego finału rozgrywek. I choć zarówno tam, jak i w ligowej konfrontacji z Manchesterem City, po najwyższe odznaczenie sięgnąć się nie udało, to jednak triumf w Pucharze Anglii, oraz Carabao Cup, świadczą o tym, że Van Dijk i jego klubowi koledzy mają za sobą świetną kampanię.

Środkowy obrońca: Ruben Dias (Manchester City/Portugalia)

Portugalczyk po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Lider defensywy „The Citizens” ma za sobą bardzo solidny sezon, w którym pomógł swojemu zespołowi w ligowym triumfie oraz w dotarciu do półfinału Ligi Mistrzów. Dias momentami jawi się jako obrońca w nieco starym stylu, agresywny, zdecydowany, lubiący grę w zwarciu. Jego heroiczna gra w obronie przyczyniła się do faktu, iż jego zespół stracił w tym sezonie najmniej goli w lidze (obok Liverpoolu, 26), a sam zawodnik miał udział w 12 zachowanych czystych kontach. Ale Diasowi mimo wszystko nie należy odbierać mu umiejętności czysto piłkarskich. Jego 73 celne podania na mecz, przy 93% skuteczności, to 4 wynik w lidze, a przecież warto też wspomnieć o strzelonych przez niego 2 bramkach i zaliczonych 4 asystach. Ważna postać w ekipie Guardioli.

Prawy obrońca: Trent Alexander-Arnold (Liverpool/Anglia)

Maszynka do zaliczania asyst wciąż się nie zacina. Anglik zaliczył 12 takich zagrań na przestrzeni sezonu Premier League (2 wynik w lidze), 4 w Lidze Mistrzów, 2 w Carabao Cup, oraz 1 w Pucharze Anglii. Łącznie aż 19 podań, które umożliwiły kolegom trafienie do siatki. Ale to jeszcze nic, zerkając nieco głębiej w statystyki dowiadujemy się, że Alexander-Arnold w samej lidze stworzył kolegom 18 bramkowych okazji (2 wynik w lidze), odnotował 2.8 kluczowego podania na mecz (2 wynik w lidze), 6.3 celnego długiego podania na mecz (2 wynik w lidze), oraz 2.6 dośrodkowania na mecz (2 wynik w lidze). To, że podopieczny Kloppa, jest tak naprawdę rozgrywającym w jego zespole, wybrzmiało już dawno, a kolejne sezony tylko to potwierdzają. Tym bardziej, że w Lidze Mistrzów „małe liczby” też prezentują się w jego przypadku przekonująco (9 meczów, 5 stworzonych okazji – 3 wynik, 2.6 kluczowego podania na mecz – 5 wynik, 6.4 celnego długiego podania na mecz – 5 wynik). Jego postawa przyczyniła się do klubowych osiągnięć wymienionych już wyżej, przy okazji omawiania sylwetki Van Dijka, a Anglik – podobnie jak Holender – był w owych sukcesach postacią absolutnie kluczową.

Defensywny pomocnik: Casemiro (Real/Brazylia)

Oni znowu to zrobili! Żelazne trio środka pola Realu, po raz kolejny pokazało, że wie co to znaczy wygrywać mecze o stawkę. A powiedzieć, że Brazylijczyk jest w tej układance piłkarzem istotnym, to nie powiedzieć nic. Ligowy sezon rozegrany niemal od deski do deski, o czym świadczą 32 rozegrane w nim spotkania, okraszone bramką, 3 asystami, 7 stworzonymi okazjami (7 wynik w lidze), a także współczynnikiem 5.5 celnych długich podań na mecz (4 wynik w lidze), oraz statystyką odbiorów na poziomie 2.5 na mecz (5 wynik w lidze). Ale przecież doskonale wiemy, że Casemiro to nie tylko liczby. Pracujący na całym boisku, agresywny (czasami aż za bardzo) i dokładający do tego walory piłkarskie. Zresztą, swoją wartość potwierdził on grając również – a może i przede wszystkim – w Lidze Mistrzów, w której to wystąpił aż w 11 spotkaniach, zawsze zaczynając od pierwszych minut i będąc fundamentalną postacią w zespole, który po dość szybkim zapewnieniu sobie Mistrzostwach Hiszpanii, sięgnął po triumf na arenie europejskiej.

Środkowy pomocnik: Luka Modric (Real/Chorwacja)

Wśród ekspertów można usłyszeć głosy, mówiące o tym, że ta kampania była w wykonaniu Modrica jeszcze lepsza od tej, po której to wygrywał Złotą Piłkę. I nawet jeśli jest w tym trochę przesady, to nie zmienia to faktu, że Chorwat ma za sobą kolejny, doskonały sezon. Mistrzostwo Hiszpanii, do którego przyczynił się doskonałą grą w środku pola okraszoną 2 bramkami, 8 asystami, a także statystykami na poziomie 10 stworzonych okazji kolegom, czy 90% dokładnych podań, to parametry, które pokazują, że pomocnik Królewskich wciąż jest na topie. Szczególnie, że w Lidze Mistrzów też swoje zrobił (13 meczów, 4 asysty, 89% celności podań, 1.2 przechwytu na mecz, 1.2 odbioru na mecz). Cóż, Modric to zdecydowanie jeden z najlepszych środkowych pomocników w historii, a ubiegły sezon tylko to potwierdza.

Środkowy pomocnik: Kevin de Bruyne (Manchester City/Belgia)

Jeden z najlepszych zawodników całej ubiegłej kampanii, nie tylko na krajowym podwórku, ale na całym świecie. Jeśli chodzi o same rozgrywki Premier League, to Belg pokazał się w nich z nieco innej strony niż dotychczas. Ten znany z penetrujących podań zawodnik, co prawda zaliczył na przestrzeni całych rozgrywek 8 asyst, co jest wynikiem dobrym, ale jeszcze większą uwagę przykuwa jego 15 bramek. To najlepszy wynik strzelecki w jego historii gry w Premier League. Ale De Bruyne oprócz dużych liczb, też ma się czym pochwalić, jeśli zajrzymy nieco głębiej, gdyż tam na pierwszy plan wychodzi jego 16 stworzonych okazji (3 wynik w lidze) oraz 2.9 kluczowych podań na mecz (1 wynik w lidze). Jego forma została doceniona zresztą przez angielskich kibiców, którzy uznali go za najlepszego piłkarza Premier League. Liga Mistrzów zakończona przez Belga na poziomie półfinałów, tylko potwierdza jego dobrą dyspozycję (10 meczów, 2 gole, 3 asysty, 2.5 kluczowego podania na mecz). Kolejny wielki sezon genialnego Belga.

Lewy Skrzydłowy: Vinicius (Real/Brazylia)

O tym, że Brazylijczyk to przebojowy i widowiskowy piłkarz, mogliśmy przekonać się już w ubiegłym sezonie. Tym czego jednak brakowało zawodnikowi Realu była efektywność. I właśnie obecna kampania była okresem, w którym sytuacja ta uległa całkowitej przemianie. Vinicius to piłkarz, który na przestrzeni rozgrywek ligowych zdobył aż 17 goli, oraz zaliczył 13 asyst. W Lidze Mistrzów zaś zanotował on liczby na poziomie 4 bramek i 7 podań zakończonych skuteczną finalizacją. Ale piłkarz Ancelottiego to nie tylko „duże liczby”, ale też 13 stworzonych okazji (2 wynik w La Liga), 1.9 kluczowego podania na mecz (5 wynik), czy przede wszystkim 2.7 dryblingu na mecz (2 wynik). Tak więc Vinicius jest dziś skrzydłowym kompletnym, a więc takim, który regularnie trafia do siatki, potrafi obsłużyć partnerów, a także zasiać popłoch w szeregach rywali, poprzez swoje zjawiskowe dryblingi. Po prostu kozak, którego umiejętności pomogły Realowi w triumfie w La Liga, oraz w Lidze Mistrzów, gdzie to właśnie jego bramka zdobyta w finale, przesądziła o zwycięstwie Królewskich nad Liverpoolem. Jeden z najlepszych piłkarzy sezonu 2021/2022.

Napastnik: Karim Benzema (Real/Francja) – PIŁKARZ SEZONU

Właściwie to nawet nie musielibyśmy głosować. Francuz był w minionym sezonie bezkonkurencyjny, nie tylko jeśli chodzi o swoją pozycję, ale ogólnie o całą dyscyplinę sportu. Niekwestionowany bohater Realu zarówno w rozgrywkach Ligi Mistrzów, jak i La Liga. Jeśli chodzi o to pierwsze rozgrywki to zdobył w nich aż 15 goli, sięgając tym samym po koronę Króla Strzelców, co jest wyczynem jeszcze bardziej imponującym, kiedy przypomnimy sobie, jakim zespołom, i na jakim etapie rozgrywek, strzelał on bramki. Tak na szybko, 5 goli w fazie grupowej, a następnie hat-trick z PSG w 1/8, 4 gole w dwumeczy z Chelsea w 1/4, 3 gole w dwumeczu z City w 1/2. Niebywałe! A w Hiszpanii? 27 goli i 12 asyst w zaledwie 32 meczach. Najwięcej goli w całej lidze, drugie miejsce pod względem podań zakończonych golem, a ponadto najlepszy wskaźnik celnych strzałów na mecz (1.8) i największa liczba sytuacji wykreowanych kolegom (15). Fenomenalny sezon w wykonaniu Francuza.

Prawy Skrzydłowy: Mohamed Salah (Liverpool/Egipt)

Piłkarz roku w Anglii według PFA. Najbardziej prestiżowa nagroda indywidualne w rękach Egipcjanina, nie jest niczym specjalnie kontrowersyjnym, gdyż skrzydłowy The Reds przewodzi w Premier League niemal w każdej ofensywnej statystyce. I tak: najwięcej goli – 23 (obok Sona), najwięcej asyst -13, najwięcej celnych strzałów – 1.7 na mecz, najwyższa częstotliwość trafień (obok Vardy’ego) – co 120 minut. Oprócz tego zajął on drugie miejsce, jeśli chodzi o liczbę stworzonych okazji, gdyż jego licznik zamknął się na liczbie 18 takich zagrań, gdzie lepszy był tylko Kane (19). Ale w Lidze Mistrzów również był on skuteczny (8 goli, 2 asysty). Po prostu maszynka do wykręcania liczb i regularnego nękania rywali, która pomogła Liverpoolowi w odnotowaniu świetnej kampanii. Jeden z najlepszych piłkarzy rozgrywek 2021/2022, nie tylko na angielskiej ziemi, ale i w całej Europie.

Rezerwowi

Bramkarz: Alisson (Liverpool/Brazylia)

Zdobywca Złotych Rękawic w Premier League (wraz z rodakiem Edersonem), do czego przyczyniło się zachowanych przez niego 20 czystych kont. Jego zespół stracił najmniej goli w lidze, bo zaledwie 26, a taki wyczyn oprócz Liverpoolowi, udał się tylko City. Świetna statystyka udanych interwencji na poziomie 76%, a także najwyższy współczynnik wybronionych sytuacji sam na sam. Pewnie gdyby finał Ligi Mistrzów zakończył się po myśli The Reds, to Alisson wskoczyłby do składu kosztem Courtoisa. Belg zrobił jednak show, w związku z czym Brazylijczyk musi zadowolić się miejscem wśród rezerwowych, ale nie zmienia to faktu, że zagrał on świetny sezon.

Boczny obrońca: Andrew Robertson (Liverpool/Szkocja)

Tylko wybitna konkurencja mogła sprawić, że Szkot nie zagościł w jedenastce. Świetny rezultat 10 ligowych asyst i 3 bramek, nie wystarczył, by pokonać Cancelo, ale podobnie jak w przypadku Alissona, były to świetne rozgrywki w jego wykonaniu. Wyżej wspomniane czyste konta i znikoma ilość straconych goli, odnotowane przez Brazylijczyka, to przecież też w pewnym stopniu zasługa Robertsona. Świetny w destrukcji, pożyteczny w ofensywie, niezwykle charakterny defensor.

Środkowy obrońca: Fikayo Tomori (Milan/Anglia)

Milan odzyskał tytuł Mistrza Włoch po 11 lata i olbrzymia w tym zasługa Tomoriego, który był fundamentem zespołu Pioliego. Aż 31 rozegranych spotkań, udział przy 13 czystych kontach i kierowanie defensywą tak, by „Rossoneri” ostatecznie mogli pochwalić się najszczelniejszą defensywą w lidze (obok Napoli, po 31 goli straconych). Był moment, w którym mogło wydawać się, że kariera Anglika jest na zakręcie, ale włoska przygoda pozwoliła wrócić mu na odpowiedni tor.

Defensywny pomocnik: Rodri (Manchester City/Hiszpania)

Filar zespołu Guardioli, aż 33 spotkania w lidze, oraz 10 w Lidze Mistrzów. Jeśli chodzi o krajowe rozgrywki to skuteczny pod bramką rywala (7 goli, 2 asysty), znakomity w dystrybucji (79,7 celnych podań na mecz, 92% – 2 wynik w lidze, 5.5 dokładnej długiej piłki na mecz – 4 wynik w lidze), a także skuteczny w defensywie (2.2 odbioru na mecz). Na arenie europejskiej również nie zawodził.

Środkowy pomocnik: Chriostopher Nkunku (RB Lipsk/Francja)

Piłkarz trudny do zdefiniowania, jeśli chodzi o pozycję. My uznaliśmy go za ofensywnego pomocnika, choć znajdą się tacy, którzy określą go mianem napastnika. Tak czy inaczej, Francuz ma za sobą świetny okres ukoronowany tytułem Piłkarza Sezonu w Bundeslidze. Co przyczyniło się do pokonania Lewandowskiego na niemieckim podwórku? Aż 20 goli i 13 asyst, a także 16 stworzonych okazji (4 wynik w lidze), czy też 1.9 udanego dryblingu na mecz (5 wynik lidze). A, że forma w Lidze Europy również dopisała (półfinał rozgrywek, 4 gole w 6 meczach), to miejsce w naszej kadrze też się znalazło.

Skrzydłowy: Kylian Mbappe (PSG/Francja)

Cóż, jego również, mogliśmy rozpatrywać w gronie napastników, ale też zdefiniowanie go jako lewoskrzydłowego lubującego się w zejściach do środka, żadnym nadużyciem nie jest. Tak czy inaczej, myśląc – Mbappe, mówisz – piłkarz, który przerósł Lique1. Najwięcej goli (28), najwięcej asyst (17), najwięcej celnych strzałów (1.9 na mecz), najwięcej stworzonych okazji (23), najwięcej udanych dryblingów (3.2 na mecz). Po prostu maszyna! Ale Francuz błyszczy nie tylko na krajowym podwórku, czego dowodem jest Liga Mistrzów, w której zanotował 6 bramek, 4 asysty, a także popisywał się udanymi dryblingami (2.9 na mecz).

Napastnik: Robert Lewandowski (Bayern/Polska)

Jeśli strzelasz 50 goli w sezonie, a i tak okazuje się, że nie jesteś najlepszym napastnikiem na świecie, to znaczy, że trafiłeś na potężnego konkurenta. I tak było tym razem w przypadku Lewandowskiego, który zrobił wszystko, by wedrzeć się do naszej Jedenastki, ale na zjawiskowego Benzemę nie było mocnych. Nie zmienia to faktu, że Polak ma na koncie kolejne wybitne rozgrywki okraszone Mistrzostwem oraz tytułem Króla Strzelców Bundesligi (34 gole w 35 meczach!), a także 13 golami w Lidze Mistrzów (drugi wynik).

Trener

Skoro wybraliśmy już najlepszą ekipę, przyszedł czas na trenera. Tutaj nie mogło być wątpliwości. Zwycięzcą jest Carlo Ancelotti, który triumfował w naszym plebiscycie jednogłośnie. Mistrzostwo Hiszpanii, triumf w Lidze Mistrzów to coś, czego reklamować nie trzeba. Włoch może być zresztą inspiracją dla wielu, doświadczonych już trenerów, bo po nieudanej przygodzie w Evertonie, wielu mogło uważać, że wszystko co najlepsze jest za nim. Nic bardziej mylnego. To był sezon popularnego „Carletto”, który w 100% wykorzystał kolejną szansę otrzymaną od Florentino Pereza. Come back w najlepszym możliwym stylu!

Tak więc niezwykle intensywny sezon za nami. Przyszedł czas na tak zwany „sezon ogórkowy”. W oczekiwaniu na kolejne rozgrywki życzymy wam, byście w tej letniej przerwie mieli w sobie tyle luzu, co Ancelotti na powyższym nagraniu 😉

źródło statystyk: SofaScore

Michał Bakanowicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: