„Myślę, że Galtier jest na tyle rozsądnym człowiekiem, że nie zaprzepaści tak dużej szansy przez swój charakter.”

Od kilku ostatnich tygodni Christophe Galtier jest wymieniany jako jeden z dwóch głównych kandydatów do objęcia posady trenera PSG. Sprawa nabrała tempa, gdy na stanowisko dyrektora sportowego w Paryżu został zatrudniony Luis Campos, z którym Galtier pracował już w Lille. O tej kandydaturze porozmawiałem z moim rozmówcą Piotrem Zabielskim, założycielem strony www.trojkolorowapilka.pl i konta @Trojkolorowa_

Christophe Galtier w PSG. Co myślisz o tym pomyśle?

Na samym początku, gdy pojawiło się nazwisko Galtiera nie byłem może zdziwiony, ale trochę w to nie wierzyłem. Miała być budowa wielkiego projektu w Nicei, zapowiedzi dużych zmian, świeżych pomysłów, a nagle Galtier miałby już po roku to wszystko odpuścić i odejść do PSG, który liczy bardziej na większe nazwiska na ławce trenerskiej? Nie dawałem szans na początku, że to się wydarzy. Teraz jednak się to dzieje i jestem w ciężkim szoku.

Odejśćie po roku to totalne zaprzeczenie tego jak do tej pory pracował Francuz. W Saint-Etienne pracował ponad 7 lat, a w Lille 3,5 roku. W Nicei pomimo 3-letniego kontraktu prawdopodobnie odejdzie po sezonie… Czy to dobra decyzja?

Trudno powiedzieć. Tak jak mówisz, w Nicei pracuje dopiero od roku i nikt nie spodziewał się, że to będzie tylko ten rok. Galtier to trener, który jak już gdzieś pracuje, to na dłużej i stara się budować projekt od podstaw. Jak sam mówi, dostał życiową szansę, to dla niego wyzwanie życia i taka oferta może się już więcej mu nie przytrafić. Każdy ma swoje marzenia. On najwidoczniej chce sprawdzić się w wielkim klubie. To jego wybór, a rozliczy go przyszłość.

Presja w Paryżu będzie ogromna. Czy według Ciebie poradzi sobie w tak wielkim klubie jakim jest PSG?

Jak wiadomo w PSG są gwiazdy, które mają swoje kaprysy i ciężkie charaktery. Taki też charakter ma Galtier i ciężko mi sobie wyobrazić jego współpracę z takimi zawodnikami. Autorytetem też dla nich nie będzie. Na pewno będzie musiał się mocno postarać, by dobrze żyć z paryską szatnią, w której jak wiemy są różne podgrupki oraz piłkarze z dużym ego. Jeśli Galtier ma plan jak sobie z tym poradzić, bo przecież będzie to dla niego nowe doświadczenie, to może to wypalić.

Tak jak przed chwilą wspomniałeś, Galtier ma ciężki charakter. Prowadzenie przez niego drużyn zawsze charakteryzuje się dużą dyscypliną w zespole i na pewno nie wyobraża sobie by piłkarz X dyskutował z nim np. na temat zmiany w meczu. Byli trenerzy PSG miewali z tym problemy w przeszłości. Chociażby UnaiEmery czy Thomas Tuchel. Myślisz, że Francuz będzie w stanie podporządkować sobie drużynę?

Można siedzieć cicho jak Pochettino, a można od razu postawić na swoim, jak zapewne zrobi to Galtier. Czy będzie to autodestrukcyjne? Okaże się, ale na pewno dużym wsparciem dla niego będzie postać Luisa Camposa, z którym pracował już w Lille i z którym tworzy naprawdę dobry tandem. Sam Galtier może by sobie nie poradził, ale w parze z Camposem szanse na pewno rosną.

Postać Luisa Camposa może okazać się tu kluczowa. Portugalczyk już podobno zaczął prace nad otoczeniem Galtiera mocno doświadczonym sztabem szkoleniowym. Mówi się między innymi o ściągnięciu Joao Sacramento, który był asystentem Jose Mourinho w Tottenhamie i Romie. Czy będzie to kluczowe?

Tak. Jeśli Galtier chce coś zawojować w Paryżu musi otoczyć się zaufanymi ludźmi i tak też robi. Na pewno ułatwi mu to pracę i da więcej możliwości. Doświadczenie to też będzie bardzo ważna kwestia bo jak wspomniane zostało wcześniej, Galtier go nie ma jeśli chodzi o tak wielki klub. Postać Sacramento, który pracował z Mourinho w dużych klubach na pewno pomoże mu w tym wyzwaniu.

A jak widzisz jego pomysł na grę? Galtier preferuje ustawienie 4-4-2 i powszechnie wiadomo jest, że twardo trzyma się tego ustawienia co pokazwał chociażby w przeszłości. O ile w Lille przyniosło to efekt, to w Nicei wyglądało to już dużo gorzej.

Tak, od długiego czasu Galtier trzyma się swojego 4-4-2, jednak nie jest mu obca gra taktyką 4-2-3-1 lub na trójkę z przodu albo z tyłu. W Lille druga część jego przygody była właśnie nastawiona na sztywne 4-4-2 i tak jak mówisz przyniosło to efekt. Jednak trzeba pamiętać, że pierwsza połowa pracy w Lille to było inne ustawienie, bardziej 4-2-3-1 mając takich graczy jak Bamba, Pepe czy Leao z przodu. W Saint-Etienne, czyli klubie, który prowadził przed Lille, wachlował masą różnych ustawień. Czasem przynosiło to efekt, a czasem nie. Tak jednak Galtier to nie tylko 4-4-2 jak się utarło przez ostatnie lata, ale na pewno Francuz dostosuje taktykę do kadry jaką będzie miał.

Christophe Galtier zawsze mówi to co myśli i często popadał z tego powodu w różne konflikty. Tak było chociażby pod koniec jego przygody w Lille, gdzie pokłócił się z prezesem Olivierem Letangiem i ostatnio w Nicei, gdy popadł w konflikt z dyrektorem ds. futbolu Julienem Fournierem. Z pewnością nie jest pracownikiem, który tylko przytakuje szefostwu. Czy myślisz, że Nasser Al-Khelaifi będzie miał z nim problemy?

Myślę, że Galtier jest na tyle rozsądnym człowiekiem, że nie zaprzepaści tak wielkiej szansy przez swój charakter. Dobrze wie, że to zapewne jego najważniejszy moment w trenerskiej karierze i będzie chciał każdą sprawę rozwiązywać kompromisem. Ma też obok siebie przyjaciela Luisa Camposa, który w razie czego zawsze będzie służył mu pomocą. Sam jestem ciekaw jednak Galtiera w tak wielkim klubie, tego jak będzie się zachowywał i jak wszystko przepracowywał. To będzie naprawdę ciekawy czas.

Z tego co podają francuskie media wyborem numer jeden Kataru od długiego czasu jest Zinedine Zidane, ale jest to mało prawdopodobne z powodu jego przywiązania do Marsylii. Z kolei Luis Campos mocno naciska na Galtiera, który też pochodzi z Marsylii, ale jemu najwyraźniej to nie przeszkadza. Czy liczysz jeszcze na jakiś zwrot akcji w sprawie Zidane’a czy już raczej nie ma na to szans?

Nie. Trenerem PSG będzie Galtier. Jeśli Zidane’a nie udało się namówić Katarowi przez tyle czasu to nic się w tej kwestii nie zmieni. Marzeniem Zizou jest poprowadzenie kadry Francji i on sam dobrze wie, że ta szansa nadarzy mu się już po tegorocznych Mistrzostwach Świata. Nie wierzyłem w Zidane’a w Paryżu od samego początku i tego się trzymam. To facet z La Castellane, duma Marsylii, mimo, że w klubie nigdy nie zagrał. Wiele razy podkreślał miłość do tego miasta i wsparcie dla OM. To nie mogło się udać.

Rozmawiał: adalbertAFC

fot. sportsfuat.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: