Jędrzejczak z kontry, czyli jak oszukał nas portugalski lawirant.

Pojawiające się tuż przed Świętami Bożego Narodzenia informacje jakoby Paulo Sousa miał opuścić Reprezentację Polski na rzecz brazylijskich klubów, wydawały się dla mnie dość zaskakujące i przyznam zupełnie szczerze, że nie dawałem im większej wiary. Twierdziłem, że przecież w tym momencie takie posunięcie byłoby horrendalnie absurdalne, ale niestety myliłem się. Nie tylko kilka dni temu. Myliłem się w zasadzie od momentu, w którym PZPN ogłosił nazwisko nowego selekcjonera i o tym dzisiaj w tym tekście.

Na początku Sousa mnie kupił, zrobił wrażenie swoim doświadczeniem piłkarskim, obyciem w futbolowej rzeczywistości i niepohamowanym południowym optymizmem. Byłem przekonany, że za sprawą portugalskiego maga, który do naszej szarej rzeczywistości przybył niczym Neil Armstrong na księżycową powierzchnię, obudzi w naszej kadrze tkwiący w niej przecież duży potencjał z pokoleniem, którego w rodzimej kopanej nie mieliśmy od wielu, wielu lat. Tych, którzy podobnie jak ja patrzyli przez różowe okulary, było zapewne kilkanaście milionów. Po niemal roku pracy zgodnych jest więcej, niż wówczas. Wtedy jako piłkarska społeczność byliśmy podzieleni na tych, którzy byli optymistami, jak i również na tych, którzy byli malkontentami. Dzisiaj jesteśmy zgodni jak jeden mąż. Oszukał nas zwykły krętacz i bajerant.

Zastanawialiście się kiedyś, co byście zrobili, gdybyście dostali kiedyś propozycję pracy, która jest lepiej opłacalna pod względem finansowym i taka, która może gwarantować Wam dalszy rozwój? Jeżeli nie, to przypuszczam, że gdyby takowa się pojawiła, to skorzystalibyście z okazji i po prostu zmienilibyście robotę. Sęk w tym, że wcześniej raczej nie mówi się o przywiązaniu i lojalności wobec firmy, a potem korzysta się z okazji i czmycha się, gdzie pieprz rośnie.  Z tego samego założenia wyszedł bohater tekstu. Zgłosiło się po niego brazyliskie Flamengo. Gigant piłki w Ameryce Południowej. To  mniej więcej tak, jakby z ofertą wyskoczył Bayern Monachium, Real Madryt, Chelsea etc. Klub z Rio de Janeiro jest odpowiednikiem największych europejskich tuzów. W skali Ameryki Południowej to absolutny gigant grający co roku o krajowe i międzynarodowe trofea. Czy zatem można dziwić się Paulo Sousie, że postanowił przyjąć brazylijską ofertę? Teoretycznie nie, ale…. no właśnie.

Nikt tak pięknie nie mówił o honorze, mentalności, poczuciu wartości i innych podniosłych kwestiach jak Sousa. Wplatał w to nawet wątki odnoszące się do Jana Pawła II. Wiedział, co my jako naród cenimy, co jest dla nas ważne. Opowiadał niestworzone mity nawet dwa tygodnie temu, gdy rozmawiał z prezesem Cezarym Kuleszą w Polsce. W praktyce agent Hugo Cajuda już szukał klubu swojemu klientowi. Takie rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień. Sousa od dawna planował ucieczkę. Nie chciał prowadzić kadry, ale jednocześnie zwodził za nos wszystkich, dumnie mówiąc, że wszyscy musimy wierzyć w powodzenie katarskiej misji. W marcu rozegramy mecz barażowy o przepustkę na mundial w Moskwie z Rosją. Selekcjoner powinien być skupiony tylko na tym. Zwłaszcza że na tegorocznych Mistrzostwach Europy, które dostał w spadku po Jerzym Brzęczku, nic nie ugrał. Miał szansę wprowadzić nas na mundial, zrehabilitować się i pokazać, że jest dobrym fachowcem. Zamiast tego uciekł jak ostatni dezerter i zdrajca. Pokazał totalny brak szacunku i wymierzył siarczysty policzek wszystkim. Co można myśleć o takiej postawie? To najdelikatniej rzecz ujmując, jest skrajnie niepoważne. Polska sobie poradzi. Czy poradzi sobie Sousa? Pewnie też. Na Copacabanie zacznie rzucać swoje głodne kawałki, skasuje kasę i zawinie mandżur tak samo jak prawie wszędzie gdzie się pojawił. Krzyżyk na drogę Panie Sousa. Na nic innego Pan nie zasłużył.

Bartłomiej Jędrzejczak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: