Mundialowa Rebelia #21: Grupa F – Belgia, Kanada, Maroko, Chorwacja

Ograniczenia czasowe uniemożliwiły mi odrębną analizę dla każdej z pozostałych dwunastu drużyn, więc ostatnie trzy teksty z tego mundialowego cyklu będą poświęcone przeglądom poszczególnych grup. Dziś więc na rozkład idzie Grupa F, w której skład wchodzą dwie sprawdzone europejskie marki – Belgia i Chorwacja, a także mające nową twarz na ławce trenerskiej Maroko oraz nieobliczalna Kanada. Kto spośród tych czterech ekip znajdzie się w fazie pucharowej, kto może zaskoczyć, a kto ma aspiracje na najlepszy wynik na turnieju? O tym wszystkim dowiecie się dzisiaj z dobrze opakowanej pigułki. Zapraszam.

Belgia – wciąż faworyt czy wyblaknięte kolory przeszłości?

Piłkarskie uniwersum najprawdopodobniej zapamięta złote pokolenie reprezentacji Belgii nie jako światowego potentata, a drużynę, która nigdy swojej znakomitości nie potrafiła udowodnić. W szeregach Czerwonych Diabłów zazwyczaj wszystko wyglądało dobrze do momentu, gdy przychodził czas na mecz o dużą stawkę z bardziej wymagającym rywalem, co patrząc na potencjał kadrowy drużyny, zawsze budziło pewne refleksje. Jedyny turniej, na którym Belgowie faktycznie pokazali swoje pełne możliwości to mundial w Rosji, jednak nawet tam schody zaczęły się wraz z rozpoczęciem fazy pucharowej. Nikomu nie trzeba przypominać emocjonującego thrilleru z Japonią, który skończył się happy-endem dla drużyny Roberto Martineza.

Odpowiedzmy sobie jednak na pytanie, które zadałem na wstępie – czy Belgię nadal można uznać za jednego z kandydatów do podniesienia trofeum? Moim zdaniem nie do końca. Zanim jednak przejdziemy do kwestii indywidualnych, należy wspomnieć, że kadra Czerwonych Diabłów przez ostatni rok się praktycznie wcale nie zmieniła. O sile defensywy cały czas stanowi wiekuisty duet Toby Alderweireld – Jan Vertonghen, który gra ze sobą począwszy od lat juniorskich. Z kolei mimo słabej formy w klubach, na lewym wahadle pierwszymi opcjami cały czas są Carrasco i Thorgan Hazard, a będący już obiektem szyderstw jego starszy brat Eden nadal jest niepodważalnym elementem pierwszego składu, pomimo że nawet w barwach narodowych ostatnimi czasy zupełnie nic nie pokazuje. Taki stan rzeczy nie jest jednak związany z ubogością kadrową Belgów, a ze ścisłą hierarchizacją, którą przez lata wprowadził Roberto Martinez. Poprzez uczynienie zasług oraz doświadczenia największymi wartościami przy doborze zawodników, belgijska kadra jest wręcz idealnie zgrana zarówno na boisku, jak i poza nim. Nieważne, jak świetnie w klubie radziliby sobie gracze tacy jak Trossard, Onana czy Faes, to na walkę o pierwszy skład w kadrze nie mają co liczyć, gdyż są w hierarchii za bardziej obytymi z reprezentacją kolegami.

Zmiana pokoleniowa

Kolegami, z którymi formują jedną z najstarszych kadr na mundialu. Średnia wieku składu Belgii powołanego na mundial wynosi ok. 28 lat, co czyni ją piątą najstarszą drużyną na turnieju. Warty odnotowania jest jednak fakt, że współczynnik ten w 2021 roku wynosił jeszcze około 0,9 więcej, co daje do zrozumienia, że w tym zespole zdążyły w ciągu roku zajść pewne procesy. Wymiana pokoleniowa jest jednak przeprowadzana bardzo powoli, a żaden z nowych zawodników nie zebrał do tej pory więcej niż 10 występów w reprezentacji. To pokazuje, jak Martinez nie przepada za zmianami, kurczowo trzymając się zaufanych żołnierzy, którzy nigdy nie zawodzą go w ważnych momentach.

Hiszpan od początku kadencji wpajał w drużynę system 3-4-3, który do dziś jest przez niego stosowany i doskonalony. Piłkarze świetnie znają swoje założenia, a automatyzmy mają dopracowane niemal do perfekcji. Belgia nie pressuje wysoko, lecz wciąga piłkarzy przeciwnika do środkowej strefy boiska, aby później zaatakować ich nagłym i dobrze zorganizowanym pressingiem. Flanki napędzają jedynie wahadłowi, którzy operują tylko po bokach boiska, a kreację sytuacji w ostatniej tercji pozostawiają mobilnemu ofensywnemu tercetowi, złożonemu z Edena Hazarda, de Bruyne i Lukaku.

Zdecydowanie najważniejszą postacią w całej tej układance jest Kevin de Bruyne. To pomocnik z najwyższej półki, który jest niesamowicie inteligentny, a przy piłce szalenie niebezpieczny, gdyż nie tylko potrafi wykreować akcję z niczego, ale i okazać się tym, który tę akcję wykańcza. Wymienność pozycji w Belgii funkcjonuje wyśmienicie.

Jednakże doskonałe zgranie nie zawsze musi iść w parze z jakością piłkarską, co może dać się we znaki właśnie na tegorocznym turnieju. Wyżej wspomniani Alderweireld i Vertonghen znakomicie się dogadują i wciąż potrafią grać świetne spotkania, jednak spadających z wiekiem umiejętności oszukać się nie da i dla tych dwóch weteranów ten mundial będzie ostatnim w karierze. Podobnie sytuacja ma się w przypadku 35-letniego Mertensa i 33-letniego Witsela, czy też zaliczających sportowy regres braci Hazard oraz Thomasa Meuniera. Kadrowo Belgia po prostu nie ma już takiej jakości jak Anglia, Francja czy Brazylia i właśnie tego może im zabraknąć przy próbie nawiązania walki o trofeum.

Są jednak w tej kadrze cały czas piłkarze młodzi, którzy smaku wielkiego turnieju zaznają pierwszy raz w karierze, a na mundialu mogą w jakiś sposób zabłysnąć. Niekoniecznie w pierwszym składzie, ale dając pozytywny impuls z ławki. Na EURO taką postacią był Jeremy Doku, a na mundialu rolę tę może przejąć napastnik Lens – Lois Openda. Dynamiczny, szybki, przebojowy, no i przede wszystkim skuteczny piłkarz, który skarcił, chociażby reprezentację Polski w Lidze Narodów. Gen „super-suba” w kadrze ewidentnie mu odpowiada i niewykluczone, że właśnie taką rolę w składzie widzi dla niego Martinez.

Kanada – na podbój serc świata po trzydziestu sześciu latach

Drugi w historii występ Kanady na mundialu na pewno nie będzie ostatnim, gdyż już za cztery lata kraj klonowego liścia będzie współgospodarzem następnej edycji mistrzostw świata. W Kanadzie rozwój piłki nożnej przestał już być sprawą drugorzędną, co możemy zaobserwować przez pryzmat coraz częstszej obecności tamtejszych piłkarzy w ligach europejskich, która z każdym rokiem dziwi coraz mniej. W 2019 w Kanadzie powstała pierwsza profesjonalna liga piłkarska, jednak nie zdążyła się ona rozwinąć na tyle dobrze, żeby wypromować jakiegoś reprezentanta kraju.

The Canucks zakwalifikowali się do katarskiego mundialu w świetnym stylu, kończąc kwalifikacje jako liderzy eliminacyjnej grupy. Wyprzedzili USA i Meksyk, strzelając najwięcej goli w eliminacjach i jednocześnie tracąc najmniej. Jak podopieczni Johna Herdmana dokonali takiej sztuki?

Jest to przede wszystkim zespół elastyczny taktycznie, który dostosowuje system pod rywala, z jakim przyjdzie im się mierzyć. Mają bardzo mobilnych piłkarzy, którzy umożliwiają im bardzo łatwą wymianę pozycji, co doskonale widać na przykładzie głównej postaci kadry –  Alphonso Daviesa. Atrybuty szybkościowe i techniczne klasowego obrońcy Bayernu selekcjoner wykorzystuje nie tylko przy grze w bloku defensywnym, ale i na skrzydle czy też linii pomocy. To wolny elektron, który dostaje pełną swobodę na boisku oraz w każdym meczu wykonuje ogrom pracy. Wiele rzeczy kręci się wokół niego i z jego dynamiką naprawdę ciężko jest go upilnować. A nawet jeśli – to reszta zespołu także brakiem jakości nie grzeszy, szczególnie w ofensywie. Jonathan David z Lille to druga najbardziej rozpoznawalna w Europie postać w drużynie, która w tym sezonie Ligue 1 jest w całkiem niezłej formie. Obok niego często gra żargonowy „czołg”, jakim jest Cyle Larin z Club Brugge, a prawą flankę napędza jego naprawdę szybki i przebojowy kolega klubowy – Tajon Buchanan.

Cała czwórka w niejednym meczu tworzyła już razem bardzo produktywną jednostkę ataku, która wielokrotnie karciła defensywę eliminacyjnych przeciwników. Ekscytująca efektowność piłkarzy operujących w ataku to jedno, jednak warto też zwrócić uwagę na parę nietuzinkowych postaci z tyłu. Najbardziej znaną z nich jest oczywiście legendarny Atiba Hutchinson, który przez lata był z tą kadrą na dobre i na złe, a na samym turnieju ma szansę na zaliczenie setnego występu w narodowych barwach. Osobiście uważam jednak, że najbardziej niedocenianym zawodnikiem kraju spod flagi z liściem klonowym jest pomocnik Porto, Stephen Eustaquio – pracująca w cieniu, bardzo skuteczna w odbiorach „szóstka”. Ciekawy jest także wątek Milana Borjana oraz Stevena Vitorii, którzy w swoim CV mają kluby z polskiej Ekstraklasy.

Maroko – zdobywca podwójnej korony na ratunek

Selekcjoner Maroka podczas eliminacji do mundialu, Vahid Halilhodzić, parę miesięcy temu w niechlubny sposób przeszedł do historii jako pierwszy trener, który został zwolniony z trzech reprezentacji po zakwalifikowaniu się z nimi na światowy czempionat. Nie jest to jednak przypadek – Bośniak to trener bardzo konfliktowy i to właśnie jego problemy personalne z zawodnikami przeszkadzały wszystkim krajowym federacjom, które zdecydowały się go zwolnić. W Japonii nie powoływał zasłużonych dla kadry Shinjiego Kagawy oraz Keisuke Hondy, a w kadrze Lwów Atlasu przestał stawiać na Hakima Ziyecha i prawego defensora Bayernu, Noussaira Mazraouiego. W przypadku zawodnika Chelsea, powodem miało być to, że udawał kontuzję przed sparingiem z Ghaną. Obaj gracze do reprezentacji wrócili z miejsca po tym, jak kadrę po Halilhodziciu objął Walid Regragui. 47-latek miał w ostatnich latach styczność jedynie z piłką klubową, jednak w tamtym sezonie wygrał z lokalnym Wydadem Casablanca ligę marokańską oraz afrykańską Ligę Mistrzów.

Nie tylko zmiana selekcjonera na jedno zgrupowanie przed turniejem, ale i poważna kontuzja Amine Harita to następstwa, które wysyłają negatywne sygnały w kontekście występu Lwów Atlasu na mundialu. Kadrowo jednak są bardzo solidnie opakowani.Szczególnie dobrze prezentują się boki obrony, na których zagrają odpowiednio wyżej wspominany Mazraoui oraz światowej klasy prawy wahadłowy PSG, Achraf Hakimi, który bez wątpienia jest najważniejszą postacią zespołu. Nie tylko ze względu na umiejętności indywidualne, ale i na fakt, że jest niesamowicie ważny przy napędzaniu akcji oraz egzekwowaniu stałych fragmentów gry.

Monolit w defensywie stanowią znany z angielskich boisk Romain Saiss oraz lewonożny Nayef Aguerd, który w letnim okienku transferowym trafił z Rennes do West Hamu za 35 milionów euro. Niestety, już na początku pobytu w nowym klubie doznał bardzo poważnej kontuzji, która mogła całkiem wykluczyć go z turnieju. Ostatecznie do Kataru pojedzie, jednak niewykluczona jest jego nieobecność w pierwszym meczu. Pomimo braku Harita, Marokańczykom nie brakuje także wdzięku, kreatywności i techniki w drugiej linii. Pod tym względem mocno prezentują się gracze tacy jak Selim Amallah, Illyas Chair czy odbudowujący się w Ligue 1 Boufal, jednak miano talentu i potencjalnego odkrycia tego turnieju osobiście nadałbym klubowego koledze ostatniego z nich – Azzedine’owi Ounahiemu. 22-letni pomocnik Angers błyszczał chociażby w meczu barażowym z Demokratyczną Republiką Konga, gdzie zdobył dwie bramki oraz asystę.

Chorwacja – wicemistrzowie świata w przebudowie

Zlatko Dalić swego czasu zaznaczał, że reprezentacja Chorwacji przechodzi przez ciężki okres, ponieważ kadra znajduje się w fazie przejściowej. Teraz wszystko wskazuje na to, że chwiejny lot ptaka frunącego z Chorwacji do Kataru został opanowany – wymiana pokoleniowa przeprowadzana jest tam naprawdę dobrze, co doskonale widać było w Lidze Narodów. W czerwcu, przeciwko Danii i Francji odstawione zostało doświadczenie Lovrena czy Vidy i po raz pierwszy zagrało ze sobą trzech zupełnie nowych obrońców – Josip Stanisić (22 lata), Martin Erlić (24) oraz Josip Sutalo (22). Wszyscy z nich zaprezentowali się z fenomenalnej strony i wszyscy z nich pojechali na mundial. Chorwacji zapewnili sobie taki spokój na prawie każdej pozycji. Gasnący blask Vrsaljko? Są Borna Sosa i Josip Juranović. Modrić i Perisić się starzeją? Na przejęcie pałeczki po mundialu są gotowi Lovro Majer, Nikola Vlasić czy Luka Sucić. Słaba forma Brozovicia? W zanadrzu zwycięzca Ligi Europy, Kristijan Jakić.

Wicemistrzowie sprzed cztereh lat jadą na ten turniej w znacznie bardziej zróżnicowanym wydaniu, jednym z najlepszych środków pola w piłce reprezentacyjnej, plejadą młodych, ale już doświadczonych obrońców, zbalansowaną drużyną, ale… bez jakościowego napastnika. Wieloletnią opcją na środek ataku był i jest Andrej Kramarić, jednak, podobnie jak większość jego alternatyw, nie jest w formie. Jedynym chorwackim napastnikiem, który regularnie pokazuje dobrą dyspozycję strzelecką jest Marko Livaja, lider klasyfikacji strzelców ligi chorwackiej.

Kto zagra w fazie pucharowej?

1. Chorwacja – Zespół z Bałkanów imponuje mi tym, jak ustabilizował drużynę jednocześnie wywalczając awans do Final Four Ligi Narodów. To drużyna lubiąca i umiejąca nawiązać rywalizację z najlepszymi, dla której wielkie imprezy stały się już chlebem powszednim. Czuję, że Zlatko Dalić jest w stanie wykorzystać słabości od lat niezmiennych taktycznie Belgów i Chorwaci wygrają grupę po zwycięstwie z hegemonem w ostatniej kolejce – podobnie jak zrobili to na turniejach w 2016 i 2018 roku.

2. Belgia – Być może to nie jest już tak samo jakościowy zespół co jeszcze kilka lat temu, jednak pod każdym względem zorganizowani są zbyt mocno, żeby nie wyjść z takiej grupy. Tak samo jak na poprzednich turniejach, wyczuwam spokojny awans z grupy i dosyć strome schody wraz z pojawieniem się poważnego rywala w fazie pucharowej.

3. Kanada – Całościowo wyglądają jak mieszanka wybuchowa, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Żywiołowość i iskra, jaką daje ich obiecująca, młoda plejada piłkarzy jest równoważona przez doświadczenie oraz solidność graczy o bogatych i niecodziennych karierach. Wydaje mi się jednak, że do awansu z grupy „to coś” nie wystarczy i mimo wszystko wyżej stawiam znacznie bardziej doświadczone i przysposobione do gry turniejowej europejskie marki.

4. Maroko – Mimo że mundial w kraju arabskim to wielka szansa dla Maroka na zaistnienie w „swoim klimacie”, tak cały czas uważam, że jakość w ich przypadku to może być za mało, żeby awansować z grupy. Z obecną kadrą na pewno w ich zasięgu jest nawiązanie rywalizacji, jednak z paroma mniejszymi lub większymi kontuzjami oraz zupełnie nowym trenerem na batucie zawsze jest to niewiadoma, nieważne co by o tej reprezentacji nie powiedzieć.

Adam Kowalczyk

Mundialowa Rebelia:

Katar

Ekwador

Senegal

Holandia

Iran

USA

Walia

Anglia

Argentyna

Arabia Saudyjska

Meksyk

Polska

Dania

Francja

Tunezja

Australia

Japonia

Kostaryka

Niemcy

Hiszpania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: