Niech świat o nich usłyszy! 10 piłkarzy Bundesligi, których karierę warto obserwować

Za nami ponad 3⁄4 sezonu najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Zachwycamy się nadal grą niektórych piłkarzy jak na przykład Robertem Lewandowskim, Christopherem Nkunku, kontuzjowanym obecnie Florianem Wirtzem czy prawdopodobnie odkryciem tego sezonu, czyli Nico Schlotterbeckiem. Są jednak zawodnicy, o których się zasadniczo nie słyszy, a zasługują na pochwałę. Warto czasami spojrzeć na kluby spoza mainstreamu, gdyż tam też się chowają niezłe perełki. Dlatego wybrałem dziesięciu zawodników, którzy według mnie mogą namieszać na niemieckich boiskach.

Jest jednak pewne kryterium, które sobie ustanowiłem. Jakie? Zawodników wziąłem z drużyn, które w tym sezonie nie zagrały w europejskich pucharach. Nie zobaczycie więc w tym zestawieniu takich piłkarzy jak Josko Gvardiol, Moussa Diaby, Jude Bellingham, Jamal Musiala czy Niko Giesselmann, ponieważ zdążyli się oni wypromować na arenie międzynarodowej. Mogę za to podać kluby, których reprezentantów tutaj znajdziemy. A będzie tutaj dwóch graczy Arminii i Freiburga, po jednym z Bochum, Greuthera, Hoffenheim, Koeln, Mainz i Stuttgartu. Zaciekawieni? No to ruszamy!

1. AMOS PIEPER (ARMINIA BIELEFELD)

Podopieczni Franka Kramera są bardzo zdyscyplinowani pod względem defensywy. Jako 17. drużyna w tabeli mają mniej straconych goli, niż chociażby trzeci Bayer czy szóste Hoffenheim, a tyle samo co wicelider z Dortmundu. Duża w tym zasługa nie tylko Stefana Ortegi, na którego ma chrapkę klub z Leverkusen, ale też szefa defensywy, czyli Amosa Piepera. 24-letni stoper to były reprezentant reprezentacji Niemiec U18 i U21. W zeszłym roku był kluczowym elementem w układance Stefana Kuntza na Mistrzostwach Europy U21 – zagrał we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty i razem z kolegami mógł się cieszyć z triumfu na tym turnieju. W obecnym sezonie zagrał w 24 meczach, w tym 22 w lidze. Charakteryzuje się on bardzo dobrym ustawieniem względem przeciwnika no i przyzwoitymi parametrami fizycznymi – 192 centymetry bardzo pomagają w starciach główkowych, których wygrał 81, co go umiejscawia na 17. miejscu w klasyfikacji Bundesligi w tym aspekcie, a w zespole ustępuje tylko Fabianowi Klosowi i Joakimowi Nilssonowi. Poza tym lideruje w drużynie pod względem skuteczności odbiorów (61,86%) i jest wiceliderem skuteczności podań (84,35%, 45. w lidze). Będą o niego ubiegać się inne kluby Bundesligi, zwłaszcza że w czerwcu tego roku kończy mu się kontrakt. Jak nie przedłuży go, to potencjalni nowi pracodawcy na pewno się znajdą.

2. PATRICK WIMMER (ARMINIA BIELEFELD)

O ile defensywa klubu z Bielefeldu spisuje się świetnie, o tyle ich zdobycz bramkowa nie powala na kolana. Zwłaszcza na początku rozgrywek ofensywa praktycznie nie istniała. Efekt? Z 22 bramkami dzierży miano najgorszego dorobku bramkowego w lidze. Nawet Greuther ich wyprzedza, a to już jest nie lada wyczyn. Niesamowite, że przy prawie połowie goli udział miał 20-letni Patrick Wimmer. Młodzieżowy reprezentant Austrii przyszedł przed tym sezonem do Arminii z Austrii Wiedeń – i jak widać – strzałem w dziesiątkę było wydanie na niego zaledwie 700 tysięcy euro. Strzelił już 3 bramki i zaliczył 7 asyst w 24 meczach. Razem z Masayą Okugawą jest czołową postacią w ofensywie Arminii. Był autorem prawdopodobnie najpiękniejszej asysty w tym sezonie – w wyjazdowym meczu z Eintrachtem raboną obsłużył Alessandro Schoepfa. Zabójczo kreatywny i pomysłowy na boisku. Do tego wykonuje dużo sprintów (do tej pory 530 – lepszy w zespole jest tylko Okugawa), a przede wszystkim lubi bezpośrednie pojedynki, których wiele wygrywa. Liczba na ten moment zatrzymała się na 297, co daje siódme miejsce w Bundeslidze. Jestem bardzo ciekawy, ile na nim zarobi Arminia i kiedy to się stanie. Kontrakt jego obowiązuje do połowy 2025 roku. Moim zdaniem już teraz dałby radę w klubie pokroju Eintrachtu. On ma naprawdę potencjał na duże granie.

3. ARMEL BELLA KOTCHAP (VFL BOCHUM)

Gra Armela Bella Kotchapa imponuje mi pod wieloma aspektami. To nowoczesny obrońca. Przy 190 cm wzrostu jest bardzo szybki i dynamiczny. Jego średnia prędkość w 18. meczach tego sezonu Bundesligi wynosi 34.71km/h. W tej kwestii nie odstaje w pojedynkach z żadnymi napastnikami ligi. Docenić trzeba także jego umiejętność gry głową i odbiorów piłki. Niemiec znany jest również ze świetnego operowania piłką i wspaniałych krosów. Jego głównymi problemami są niestabilność, chwile dekoncentracji, błędne ustawianie się i według mnie czasem braki w komunikacji z zespołem. 21-latek np. w zremisowanym meczu 2:2 z Köln potrafił zagrać świetny cały mecz, trzymać Anthonego Modeste’a na krok, a w kluczowym momencie nie dogadał się z kolegą z zespołu i Francuz na wolnej pozycji skończył sytuację zdobytą bramką. Podobnie było w tym samym meczu przy pierwszym straconym golu po rzucie rożnym, gdzie podopieczni Baumgarta kompletnie jednym ruchem zamieszali obrońcami Bochum, przez co zdobyli bramkę. To spotkanie to tylko przykład, ale właśnie te błędy Armela się często powtarzają. To są główne aspekty gry do poprawy. Myślę, że na razie nie może on myśleć o żadnym transferze do lepszego klubu, bo po prostu by przepadł. Jeszcze jeden sezon w drużynie Thomasa Reisa to absolutne minimum, by się jakoś bardziej otrzaskał, nabrał praktyki bundesligowej i przede wszystkim właśnie w Bochum wyeliminował swoje słabości. Jeśli to się stanie, wtedy widzę dla niego otwarte drzwi do wielkiego futbolu. On spokojnie ma potencjał na granie w topowych klubach Premier League, bo umiejętności już ma duże, brakuje, ogólnie rzecz biorąc, ustabilizowania.

4. MARK FLEKKEN (SC FREIBURG)

Nie można nie chwalić tego zespołu. Christian Streich fantastycznie układa zawodników i zaskakuje taktyką rywali, gdyż nie jest przyklejony do jednego stylu gry. Kluczową rolę odgrywa tutaj defensywa. O ile Nico Schlotterbeck jest chwalony ze wszystkich stron, o tyle stosunkowo niewiele się mówi o świeżo upieczonym debiutancie w reprezentacji Holandii Marku Flekkenie. Najstarszy z grona, o którym piszę, ale moim zdaniem 28 lat nie oznacza, że jeszcze nie zrobi wielkiej kariery. Zwłaszcza że to bramkarz. W 25 meczach Bundesligi stracił zaledwie 22 bramki i zachował 9 czystych kont – razem z Robinem Zentnerem z FSV Mainz najwięcej w lidze. Poza tym jest szósty pod względem liczby obronionych strzałów (było ich 90) i siódmy w średniej liczbie obron na mecz (wynosi ona 3,4). Wielokrotnie już ratował Freiburg z opresji – już po rundzie jesiennej współczynnik xG wybronionych przez niego strzałów wynosił 5,5 – największy w lidze. Ma niesamowity refleks, dobrze gra zarówno na linii, jak i na przedpolu. Jego wycena na Transfermarkcie wynosi 5,5 mln euro, ale do innego klubu może pójść za dużo więcej. Jestem ciekawy, kto po niego się zgłosi, bo jest to TOP3 bramkarzy w tym sezonie Bundesligi.

5. KEVIN SCHADE (SC FREIBURG)

Nie od dziś wiadomo, że klub z Fryburga Bryzgowijskiego opiera swoją politykę na wychowankach. Jednym z tych, który powoli puka do drzwi pod tytułem „Podstawowa jedenastka”, jest Kevin Schade. 20-latek to młodzieżowy reprezentant Niemiec, gdzie rozegrał 4 spotkania, a jego dorobek w nich to 3 gole i 2 asysty – nie powiem, zacny wynik. Kwestią czasu jest powołanie go przez Hansiego Flicka do dorosłej reprezentacji. W Bundeslidze zagrał w 21 meczach (co ciekawe, żadnego z nich nie rozegrał w pełnym wymiarze czasowym), strzelił 4 bramki i do tego dołożył asystę. Jego atutami są przede wszystkim drybling i niespotykana szybkość – w najlepszym momencie osiągnął prędkość 36,37 km/h, co daje trzecie miejsce w klasyfikacji najszybszych sprintów ex aequo z Alphonso Daviesem. Gdy wchodzi na boisko, to wyróżnia się wśród kolegów wysoką dynamiką, młodzieńczym szaleństwem i brakiem jakiegokolwiek strachu przed przeciwnikiem. Jestem pewny, że nie pokazał jeszcze swojej pełni potencjału. W przyszłym sezonie będzie grał pierwsze skrzypce w ofensywie Streicha. Jeśli tak nie będzie, to mocno się zdziwię.

6. JAMIE LEWELING (SPVGG GREUTHER FUERTH)

To nie jest tak, że beniaminek z Fuerth tylko cały czas się broni i czeka na jak najmniejszy wymiar kary. Ekipa Stefana Leitla potrafi zagrać nieszablonowo i z polotem. Gdyby byli bardziej skuteczni, to na pewno reszta zespołów byłaby w zasięgu Koniczynek. Jeżeli jednak Greuther spadnie, to wiele klubów rzuci się po Jamiego Lewelinga. Jest to kolejny w zestawieniu podstawowy gracz reprezentacji Niemiec U21 – po 7 meczach ma gola i 2 asysty. W lidze natomiast zagrał we wszystkich 27 spotkaniach, w których ma 5 bramek (drugi najskuteczniejszy w drużynie po Branimirze Hrgocie) i asystę. Piłkarz, który w każdej chwili może zmienić obraz meczu – potrafi solową akcją stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Swoją grę opiera głównie na technice użytkowej i mobilności. Trochę jednak cierpi na tym, że gra w drużynie, która ofensywnie działa niewiele, przez co ma mało okazji na udowodnienie swoich umiejętności. Jeżeli odejdzie Wimmer z Arminii, to po niego Frank Kramer powinien się zgłosić. Zespół z Fuerth może spaść, ale Leweling utrzyma się w Bundeslidze.

7. CHRISTOPH BAUMGARTNER (TSG 1899 HOFFENHEIM)

Nie spodziewałem się, że Wieśniaki tak dobrze będą sobie radzili w tym sezonie. Lepiej pod względem punktowym w Bundeslidze na tym etapie rozgrywek było tylko w sezonie 2016/17 gdy trenerem był Julian Nagelsmann, a tyle samo oczek uzyskali w swoim pierwszym sezonie w najwyższej klasie, czyli 2008/09 pod wodzą Ralfa Rangnicka. Najbardziej mi się podoba w tym zespole stabilny środek pola, który tworzy między innymi 22-letni Christoph Baumgartner. Ten sezon jest potwierdzeniem jego formy i talentu z dwóch poprzednich:

Sezon 2019/20: 27 meczów, 7 goli, 4 asysty

Sezon 2020/21: 31 meczów, 6 goli, 5 asyst

Sezon 2021/22 po 27 kolejkach: 23 mecze, 6 goli, 1 asysta

Mam nadzieję, że i tym razem zaliczy dwucyfrową liczbę w punktacji kanadyjskiej. Z jego usług nie tylko korzysta Sebastian Hoeness, ale i selekcjoner (były już) dorosłej reprezentacji Austrii Franco Foda. Rozegrał już tam 19 meczów, w których ma 6 goli i 2 asysty. Podoba mi się jego styl grania, gdyż nie tylko szybko skanuje przestrzeń boiskową, ale również potrafi znakomicie się znaleźć w polu karnym. Wygląda na to, że szykuje się w Sinsheim kolejny solidny zarobek, bo Baumgartnera tanio nie sprzedadzą. Na Transfermarkcie wycena wynosi 22 mln euro. Jak pójdzie za tyle, to będzie to następny plus dla władz Wieśniaków pod względem gospodarowania zasobami ludzkimi.

8. JAN THIELMANN (1.FC KOELN)

Szczerze? Chciałbym zobaczyć Kolonię w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Ta drużyna jest tak piękna do oglądania, że nie da się jej nie lubić. Wszystko za sprawą stylu preferowanego przez Steffena Baumgarta nazywanym Powerfussballem. Bardzo dobrym tutaj do rotacji jest Jan Thielmann, który rozegrał już 60 spotkań na poziomie Bundesligi. Ktoś powie: Tyle meczów to przeciętny ligowiec w dwa sezony zrobi. Sęk w tym, że Niemiec nie ukończył jeszcze 20 lat, a to już się robi wyczyn. W ligowej karierze strzelił 3 gole i zaliczył 6 asyst. Ten sezon to 24 mecze, z czego tylko 2 w pełnym wymiarze czasowym, bramka i 2 ostatnie podania. 16 razy wchodził z ławki i ma za zadanie nie tylko zdynamizować ataki Koziołków, ale i pomóc w defensywie. Jego wola walki jest niesamowita, co pokazał ostatni mecz z BVB. Był taki moment, kiedy gonił Giovanniego Reinę, który śmigał prawą stroną boiska i gdy chciał Amerykanin dograć w pole karne, to wślizgiem zablokował to podanie. Reakcja zawodników, stadionu i jego samego na tę interwencję była taka, jakby strzelili właśnie gola dającego zwycięstwo. Bardzo potrzebną postacią w talii Baumgarta jest młodzieżowy reprezentant Niemiec. Kolończyk z krwi i kości.

9. JONATHAN BURKARDT (1.FSV MAINZ)

Drużyna Bo Svenssona utrzymuje dobrą dyspozycję z rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Trochę mi to przypomina wspomniane Koeln – również nie posiadają dużych nazwisk, ale nadrabiają tym, że tworzą niesamowity monolit. Czuć tam kolektyw zarówno w ofensywie, jak i defensywie. W tym pierwszym aspekcie czołową postacią jest Jonathan Burkardt, czyli młody, szybki i niestety miejscami strasznie nieskuteczny. Wystarczy podać fakt, że pierwsza bramka w ostatnim meczu ligowym z Arminią przerwała niechlubną serię 11 spotkań bez zdobyczy bramkowej Niemca. Kolejna statystyka: jest 18. najgorszym piłkarzem jeżeli chodzi o różnicę pomiędzy golami a xG. Według niej napastnik powinien mieć o 2 bramki więcej (ta różnica wynosi -1,9). Mimo wszystko należą mu się za ten sezon słowa uznania. No bo jakby nie patrzeć 9 goli i 3 asysty w 26 meczach to jak na 21-letniego kapitana reprezentacji Niemiec U21 pokaźny wyczyn. Jeszcze lepsze wrażenie robi na boisku kiedy przyjdzie mu współpracować z Karimem Onisiwo. Oni nie muszą sobie nic mówić – wie gdzie stoi jego partner i skrzętnie to wykorzystuje. W dodatku drybling u Burkardta to naprawdę świetny atut. Prawą stroną śmiga aż miło. Pod skrzydłami Svenssona rośnie piękny talent. Kto wie, może Hansi Flick rzuci na niego okiem?

10. TIAGO TOMAS (VFB STUTTGART)

O talentach w Stuttgarcie można by napisać w ogóle osobny artykuł. Tam skauting poszukujący diamentów do oszlifowania nie próżnuje, a w tym duża zasługa dyrektora sportowego Svena Mislintata. Zimą tego roku na wypożyczenie do klubu ze Szwabii trafił bardzo utalentowany Portugalczyk Tiago Tomas – wychowanek Sportingu Club de Portugal, młodzieżowy reprezentant swojego kraju. I szczerze mówiąc, sceptycznie do tego transferu byłem nastawiony. Nie wyobrażałem sobie 19-latka siedzącego na ławce, ale tak samo można było pomyśleć o Sasy Kalajdziciu. Na szczęście Pellegrino Matarazzo zmieścił ich obu w jedenastce i ta współpraca wygląda obiecująco. A sam Tomas już ma 3 gole w 7 meczach, a sama jego obecność w ataku spowodowała to, że ofensywa zaczyna być coraz bardziej niebezpieczna. Wreszcie coś się tam dzieje, bo jesienią wyglądało to blado. Zupełnie inaczej się wprowadził do ligi niż sprowadzony do Augsburga za wielkie pieniądze Ricardo Pepi, który nie jest gotowy na tę intensywność ligi. A Portugalczyk pokazuje, że się da. Z niecierpliwością oczekuję jego kolejnego występu.

Tak oto wybrałem dziesiątkę piłkarzy, na których warto zawiesić oko. Dajcie znać, kogo byście dodali do tej listy. Jak widzicie ich przyszłość? Podyskutujmy o klubach spoza mainstreamu, bo czasami to tam dzieje się więcej niż w tych większych drużynach.

Adrian Malanowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: