O półfinałowej Celcie, która otarła się o finał.

Celta choć widnieje na piłkarskiej mapie Hiszpanii od 1923 roku, nigdy nie zdobyła krajowego trofeum. Nieco lepiej wiodło się Celcie w Europie, a największym sukcesem w historii Celty było znalezienie się w gronie zwycięzców Pucharu Intertoto w roku 2000. Wówczas pokonali w dwumeczu Zenit Sankt Petersburg, a prawdziwe europejskie boje już w Pucharze UEFA miały dopiero nadejść. Przepustka do Pucharu UEFA dała Celcie możliwość zmierzenia się kolejno Rijeką, Crveną Zvezdą, Szachtarem, Stuttgartem i Barceloną, która w zakończyła europejski sen Celty na ¼ finału. O losach dwumeczu przesądziła zasada bramek zdobytych na wyjeździe. Do sezonu 16/17 był to najlepszy wynik Celty w tych rozgrywkach.

Na początku XXI wieku piłkarze Celty zabierali swoich kibiców na huśtawkę nastrojów. Szczytem fluktuacji był sezon 03/04 w którym Celta dotarła do ⅛ finału Ligi Mistrzów, a także niespodziewanie opuściła Primera Division. W obecnym stuleciu Celta przez sześć sezonów występowała w drugiej lidze. Kibice Celty mogli być spokojni o utrzymanie dopiero, gdy drużynę objął Luis Enrique, a powrót do europejskich pucharów nastąpił dopiero w drugim sezonie pracy Eduardo Berizzo.

PRZYSZEDŁ, ŻEBY ZNÓW BYŁO GŁOŚNO O CELCIE

Kiedy Luis Enrique opuścił Celtę na rzecz Barcelony w Vigo mocno debatowano nad wyborem kolejnego trenera. Ostatecznie postawiono na Eduardo Berizzo, który znał każdy zakątek Vigo dzięki temu, że grał w koszulce Celestes od stycznia 2001 roku do lipca 2005. Berizzo w chwili przejęcia Celty nie miał szczególnie dużego doświadczenia jako samodzielny trener, a sceptycy podchodzili do niego z dużym dystansem, ponieważ nigdy wcześniej nie prowadził zespołu w Europie. Krótko prowadził Estudiantes, a następnie odnosił sukcesy (mistrzostwo i Superpuchar) z zespołem O’Higgins.

Berizzo w Celcie szybko rozwiał wątpliwości. Zadbał o dobre pierwsze wrażenie podkreślając, że czuje dumę z faktu, że po raz kolejny może być częścią historii Celty. Swój pierwszy sezon pracy w Europie zakończył na ósmym miejscu, choć na pewnym etapie sezonu Celta traciła punkty bez opamiętania. Żeby nie być gołosłownym w połowie sezonu zaliczyli serię jedenastu spotkań bez zwycięstwa. Pomimo chwilowej zapaści do miejsca dającego możliwość gry w pucharach zabrakło niewiele. Cztery oczka. W kolejnym sezonie Celta wykonała duży krok do przodu i po dziesięciu latach przerwy zapewniła sobie prawo gry w europejskich pucharach. Szóste miejsce i co ciekawe zakończyli sezon z ujemnym bilansem bramkowym, który wynikał z kilku wpadek np. porażki z Barceloną 6:1, z Realem 7:1 oraz Valencią 5:1. Co ważne mecze Celty zazwyczaj były bardzo ciekawe ze względu na sposób gry, który wprowadził Berizzo. Celta potrafiła wyprowadzać zarówno groźne kontry, jak i ukąsić rywala poprzez kombinacyjną grę w ataku pozycyjnym, świetnie wykorzystując całą szerokość boisk.

Kolejny sezon Celta zaczęła od serii trzech porażek: z Leganes, Realem Madryt oraz Atletico. W siódmej kolejce na Balaidos przyjechała Barcelona bez Leo Messiego. Celta pokonała Barcelonę 4:3, prowadząc w pewnym momencie już 3:0, aby w następnej kolejce zagrać koszmarne spotkanie i ulec Villarrealowi Frana Escriby 5:0. Tak w dużym uproszczeniu wyglądał sezon ligowy w wykonaniu zespołu Eduardo Berizzo. Wzloty przeplatały liczne upadki, czego potwierdzeniem jest siedem ostatnich spotkań w sezonie, w których zdobyli zaledwie jeden punkt. W Pucharze Króla Celta wyeliminowała UCAM Murcia, Valencię, Real Madryt, ale niespodziewanie przegrała dwumecz o finał z Deportivo Alaves. Jednak przejdźmy już do Ligi Europy, a może jednak najpierw wywołamy bohatera pierwszoplanowego.

TRANSFER PEWNIACZEK

Powrót Celty do rozgrywek europejskim był w dużej mierze konsekwencją powrotu na Balaidos lokalnego bohatera, Iago Aspasa. W Liverpoolu nie spełnił oczekiwań, w Sevilli się nie odnalazł, w krótkim czasie trafiając z nieba do piekła, a marzenia o grze w reprezentacji musiał odłożyć na później.

Włodarze Celty byli przekonani, że galicyjskie powietrze sprawi, że Aspas wróci na właściwe tory. I tak też się stało. W pierwszym sezonie po powrocie zdobył 14 bramek w lidze oraz dołożył pięć asyst. W kolejnych zdobywał bramki z jeszcze większą częstotliwością i łatwością do tego stopnia, że dziś nikt nie wyobraża sobie Celty bez Aspasa. Żeby było śmieszniej, w tym samym sezonie do Vigo trafił również Dejan Drazic z OFK Belgrad (obecnie zawodnik Zagłębia Lubin). W tym czasie Celta podchodziła dość zachowawczo do każdego wydanego euro. Zespół zasilił także Daniel Waas, który przed transferem spadł z Evian do Ligue 2, Claudio Beauvue, któremu nie poszło w OL po transferze z Guingamp i John Guidetti, a większość zainwestowanych pieniędzy pochodziła ze sprzedaży Santiego Miny do Valencii.

PIŁKARZ TAŃSZY OD CHEESEBURGERA

John Guidetti nigdy nie stał na czele kolejki po odbiór Złotej Piłki, czy Złotego Buta, ale z pewnością nie można mu odmówić waleczności i charyzmy. Zanim trafił do Celty podczas jednej z konferencji porównano go do Harrego Kane’a, na co Szwed odpowiedział w swoim stylu, uznając, że nie ma sensu porównywać go do Kane’a. Swoją wartość rynkową przyrównał do ceny Cheesburgera. 

Guidetti nie był też ostatnim ogórem. Wraz z reprezentacją Szwecji do lat 21 wygrał Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, co oznaczało dla Guidettiego konieczność przefarbowania włosów na różowo, ponieważ przegrał zakład! Kiedy był nastolatkiem, wraz z rodziną przeniósł się do Kenii, ponieważ jego ojciec otrzymał tam pracę. Z tego powodu John kilka szlifów zebrał na afrykańskich boiskach. W wywiadzie dla The Guardian podkreśliŁ, że właśnie tam chciałby mieszkać po zakończeniu kariery.

W pewnym momencie grając w Holandii strzelał jak na zawołanie, ale jego rozwój zatrzymały nietypowe problemy zdrowotne.

„Zjadłem trochę kurczaka na przyjęciu urodzinowym mojej dziewczyny, ale doprowadziło to do zatrucia pokarmowego. Mój stan się pogorszył, gdy wirus wpłynął na mój układ nerwowy (…) Dzień po rozegraniu meczu nie mogłem nawet stanąć na prawej nodze. Po prostu upadłem na ziemię. Fizjoterapeuta powiedział mi, żebym pojeździł trochę na rowerze stacjonarnym, ale nie mogłem nawet tego zrobić”.

Kiedy trafił do Celty od razu rzucił stwierdzeniem, że już nie może doczekać się derbów z Deportivo! Jego kariera przypomina nieco dwudziestoczterogodzinną wycieczkę po Vigo, którą urządził sobie dzień po ogłoszeniu transferu, by poznać wszelkie zakamarki miasta. Szwedowi zdarzały się przebłyski zwłaszcza w europejskich pucharach, lecz dziś jest raczej bliżej transferu do Ekstraklasy niż gry na najwyższym poziomie. Niemniej jednak ciężko nie docenić wkładu Guidettiego w awans Celty do ½ finału Ligi Europy.

EUROSEN I EUROPOBUDKA

Celta trafiła do grupy z Ajaxem, Standardem Liege oraz Panathinaikosem. W pierwszych trzech meczach zdobyli łącznie pięć punktów, co stawiało ich w niezłej sytuacji przed rundą rewanżową. Następnie przegrali z Ajaxem i zremisowali ze Standardem Liege, który również ostrzył sobie zęby na 1/16 finału. Przed ostatnią serią spotkań Standard i Celta miały po sześć punktów. Belgijski zespół czekało starcie z najmocniejszym w tej grupie Ajaxem, a Celtę wyjazdowy mecz z Panathinaikosem, który grał już tylko o honor. Standard zremisował 1:1, a Celta wygrała w Atenach 0:2 po bramkach Guidettiego i Orellany.

W 1/16 Celta trafiła na Szachtar Donieck. U siebie Celta uległa zespołowi Paulo Fonseki 0:1, co bardzo skomplikowało kwestię awansu do kolejnej rundy. W rewanżu Szachtar postawił twarde warunki, a mecz zdominowały sytuacje stykowe. Jednak w końcówce los uśmiechnął się do Celty. W 90. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr, po kontakcie Pyatova z Johnem Guidettim, a Iago Aspas strzelił bramkę na wagę dogrywki. W niej niezwykle groźny był Theo Bongonda, który pojawił się na boisku w drugiej części spotkania. Celta konsekwentnie dążyła do drugiego trafienia. Dopięli swego. Z rzutu rożnego dośrodkował Jozabed a bramkę po strzale głową zdobył Gustavo Cabral.

W 1/8 Celta grała z Krasnodarem. Pierwsze spotkanie wygrali u siebie 2:1 co stawiało ich w uprzywilejowanej sytuacji przed dalekim wyjazdem do Krasnodaru. W rewanżu Celta pokazała od początku, że nie da sobie zabrać awansu. Już w trzeciej sekundzie meczu odebrali piłkę zawodnikom Krasnodaru i pognali na bramkę rywala. Wspomniana akcja nie została zakończona bramką, ale golkiper FK Krasnodar mógł sprawdzić swój poziom dogrzania. Już na początku drugiej części spotkania Hugo Mallo, strzelił bramkę na 0:1, a resztki nadziei rywalom odebrał Iago Aspas wykorzystując podanie Guidettiego.

W 1/4 Celtę czekał dwumecz z Genkiem. Pierwsze spotkanie rozegrano na Balaidos i emocji zwłaszcza w pierwszej połowie nie brakowało. W 10. minucie na prowadzenie wyszli goście. Jean-Paul Boetius wykorzystał podanie Leandro Trossarda. Celta szybko wyrównała za sprawą Pione Sisto, a następnie w 17. minucie wyszła na prowadzeniu po strzale Iago Aspasa. Pod koniec pierwszej połowy prowadzenie podwyższył John Guidetti, który na tym etapie rozgrywek miał już cztery bramki i cztery asysty w LE. Belgowie dążyli do wygrania tego spotkania, ale było ich stać tylko na bramkę kontaktową. W rewanżu Berizzo postawił na tę samą jedenastkę, która wyszła na pierwsze spotkanie. Genk podszedł do rewanżu pragmatycznie, licząc na kontry. Celta grała nieco odważniej. W drugiej połowie Genk zaczął stwarzać więcej sytuacji, ale Trossard i Boetius nie mogli znaleźć recepty na pokonanie Sergio Alvareza. Na prowadzenie wyszła Celta. Sisto odebrał piłkę Castagne, a następnie pognał na bramkę Ryana, by strzałem lewą nogą umieścić piłkę w siatce. Kilka minut później błąd popełnił Gustavo Cabral, a bramkę wyrównująca zdobył Trossard. Piłkarze Genku napierali, ale na niewiele się to zdało. Mecz zakończył się remisem, a Celta po raz pierwszy w historii awansowała do półfinału Ligi Europy.

Ostatnią przeszkodą na drodzę do finału LE był Manchester United prowadzony przez Jose Mourinho. Portugalczyk i jego piłkarze przeciętnie radzili sobie w lidze i było już wiadomo, że dzięki krajowym rozgrywkom nie zapewnią sobie awansu do Ligi Mistrzów. Jedynie dzięki zwycięstwie w LE mogli zagwarantować sobie występy w LM w następnym sezonie.

Pierwszy mecz Celty z Manchesterem United zakończył się skromnym zwycięstwem gości. W pierwszym kwadransie groźnie na bramkę Romero uderzył Daniel Wass. Kilka minut później Sergio Alvarez w fenomenalnym stylu wybronił strzał Rashforda. Ataki Manchesteru narastały. Lingard miał dwie fantastyczne okazje, ale pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. W drugiej, Manchester był bardziej konkretny, a bramkę po strzale z rzutu wolnego zdobył Marcus Rashford, który od kilku tygodni wyrastał na lidera zespołu. W tym spotkaniu kibice nie zobaczyli już więcej bramek.

Przed rewanżem Mourinho wypowiedział słowa, które idealnie odwzorowywały sytuację obu klubów: „Dla Celty to najważniejszy mecz w historii, ale dla nas to również najważniejszy mecz w historii”.

Lepiej w rewanż weszli piłkarze Berizzo, który sprawili, że już w pierwszych piętnastu minutach Romero musiał pięciokrotnie interweniować. Jednak w 17. minucie ponownie błysnął Rashford. Z głębi pola dośrodkował na głowę Felainiego, a ten nie miał większych problemów z zamienieniem sytuacji na bramkę. Mecz był żywy, grany na wysokim tempie, które sprawiało, że obrońcy często spóźniali się z interwencjami, co przełożyło się na liczbę kartek. Na drugą połowę nie wyszedł słabo grający w tym spotkaniu Waas (zazwyczaj niezawodny, o niesamowitej wydajności), a w jego miejsce Berizzo wstawił Jozabeda, który często wchodził z ławki i zwykle nie zawodził Argentyńczyka. Wymiana ciosów doprowadziła do zdobycia bramki wyrównującej. Bongonda kilka minut po pojawieniu się z ławki dograł do Facundo Roncagli, który wpakował piłkę do siatki przywracając nadzieję na awans. Trzy minuty po zdobyciu bramki, Roncaglia i Eric Baily postanowili wyjaśnić sobie nieporozumienia w sposób bardzo bezpośredni. To wydarzenie nie umknęło sędziemu, który wręczył dżentelmenom po czerwonej kartce na zgodę. Czasu pozostawało niewiele, a Celta musiała zdobyć kolejną bramkę, by zagrać w finale. 

Mourinho, jak przystało na chytrego lisa szybko wykonał zmiany, które miały wybić hiszpański zespół z rytmu. Za sprawą przerw mecz przedłużono o sześć minut. W 95. minucie Beauvue, zamiast uderzyć na bramkę posłał podanie do Guidettiego, ale Szwed nie zdołał wpakować piłki do siatki, a tym samym Celta nie awansowała do finału. Było blisko, ale nie tym razem. Celta, z której kibice Deportivo żartują, że nic nigdy nie zdobyła (marginalne znaczenie dla większości hiszpańskich kibiców miało zwycięstwo w Pucharze Intertoto, które jedynie uprawniało do gry w Pucharze UEFA) wybudziła się z pięknego snu.

ROZSTANIE Z NADZIEJĄ NA LEPSZE JUTRO

Berizzo już na początku swojej pracy w Vigo powiedział, że jego celem jest sprawienie, by ludzie byli dumni z jego zespołu. O sobie mówił, że jest prostym facetem, który wyruszył z torbą, żeby spełnić swoje marzenia o byciu piłkarzem. Celta sezon ligowy zakończyła na 13. miejscu, a Berizzo zdecydował się opuścić klub. Z wielu powodów negocjacje się przeciągały. Kiedy Berizzo prowadził zespół, był trzynastym trenerem w lidze pod względem wysokości wynagrodzenia. Z tego też powodu zażądał podwyżki, którą wynegocjował, ale klub nie chciał podnieść pensji jego asystentom, co mocno wkurzyło Argentyńczyka. Dodatkowo Berizzo chciał przedłużyć umowę o zaledwie rok, a Celta chciała związać się z trenerem na dłużej. Być może do kwestii kontraktowych podchodziłby nieco inaczej, gdyby otrzymał większą autonomię w przypadku transferów do klubu. Transfery Hjulsagera, Lemosa czy Rossiego nie były z nim konsultowane. W kolejnych tygodniach stało się jasne, że Sampaoli opuści Sevillę, a Berizzo zajmie jego miejsce. I tak właśnie skończyła się piękna przygoda Berizzo w Vigo. Choć Berizzo w dość chłodnych relacjach rozstał się z zarządem, to na swojej konferencji dał jasno do zrozumienia, że nie można mu mówić do widzenia, lecz do zobaczenia.

PAWEŁ OŻÓG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s