Jak odśpiewać dwa hymny. Niecodzienne historie.

Chęć gry na wielkim turnieju, to marzenie wielu młodych piłkarzy. Reprezentowanie kraju to zaszczyt i duma, ale wielu zawodników decyduje się na zmianę barw narodowych. Dlaczego? Składa się na to wiele czynników. Federacje walczą o perspektywicznego piłkarza już od wieku juniora. Gwarancja reprezentowania kraju na wielkich turniejach i sięgania po trofea to marzenie każdego piłkarza od dziecka. Mamy też wiele przypadków polegających na tym, że zawodnik wybiera „na papierze” gorszą reprezentację, żeby móc usłyszeć hymn prosto z murawy. Piłkarze często odkopują drzewo genealogiczne, żeby potwierdzić powiązanie dziadków z terytorium danej federacji. Naturalizowanie piłkarzy to temat znany już od wieków, ale czy znacie przypadki, gdzie zawodnik reprezentował dwie seniorskie reprezentacje? Nie mowa tu o przypadkach z dalekiej przeszłości tj. Michel Platini, czy Alfredo Di Stefano. Mowa tu o piłkarzach, których w dalszym ciągu możemy podziwiać w telewizji. Wolno nazwać tych zawodników wyjątkowymi, ponieważ jest to bardzo wąskie grono.

Declan Rice (3 występy dla Irlandii i 13 występów dla Anglii)


Utalentowany piłkarz West Ham United od najmłodszych lat stał przed trudnym wyborem. Declan był pesymistą i uważał, że w dalekiej przyszłości nie będzie otrzymywał powołania od selekcjonera reprezentacji Anglii. Dziadkowie Rice pochodzili z Corku, a piłkarz poważnie zastanawiał się nad reprezentowaniem Irlandii. Niepewność młodego piłkarza bardzo szybko wykorzystali trenerzy juniorskich reprezentacji „Zielonej Armii”. Piął się po szczeblach kariery, aż w końcu przełomowym rokiem okazał się 2017, kiedy zawodnik wszedł w wiek dorosłości. Rice otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza młodego pokolenia w Irlandii i zadebiutował w Premier League. Wtedy zaczęli zwracać uwagę na niego Anglicy. Declan otrzymywał coraz więcej minut w seniorskiej drużynie West Hamu, aż w końcu otrzymał powołanie do dorosłej reprezentacji Irlandii. Zadebiutował 23 marca 2018 roku w spotkaniu z Turcją.

Pod wodzą Martin O’Nelia wystąpił w trzech meczach. Z uwagi na rozwój, piłkarz zaczął poważnie zastanawiać się, czy podjął słuszny wybór. Anglicy szybko rozpoczęli podchody pod młodego piłkarza. Obie reprezentacje walczyły o usługi Declana. Irlandczycy oferowali opaskę kapitana na samym wstępie i budowę reprezentacji wokół jego osoby, natomiast Anglicy oferowali udział na wielkich turniejach i sukcesy. 13 lutego 2019 roku ogłosił, że w niedalekiej przyszłości będzie reprezentantem „dumnych synów Albionu”, a już niecały miesiąc później FIFA potwierdziła jego zmianę lojalności. 13 marca otrzymał powołanie od Garetha Southgate na mecze eliminacyjne do Euro 2020. We wrześniu 2019 roku piłkarz wyjawiał, że otrzymywał internetowe groźby śmierci po zmianie narodowych barw. 18 listopada 2020 zdobył pierwszą bramkę dla Anglii, w spotkaniu Ligi Narodów przeciwko Islandii. Declan Rice był pierwszym piłkarzem, który grał dla obu tych samych krajów, od czasu Jacka Reynoldsa w 1890 roku.

Nacer Chadli (1 występ dla Maroka i 61 występów dla Belgii)


Piłkarz urodził się w Belgii, ale od małego posiadał już dwa obywatelstwa. Tato piłkarza bowiem urodził się w Maroko. Po znakomitym sezonie w belgijskim Apeldoorn zawodnik przeniósł się do Twente. Wtedy na piłkarza zwrócił uwagę Eric Gerets, ówczesny selekcjoner Maroka. Eric skontaktował się z Nacerem, który nie zastanawiając się długo, przyjął propozycję i otrzymał wkrótce powołanie. Chadli nigdy nie występował w reprezentacjach juniorskich, zawsze był odprawiany z kwitkiem przez belgijskich trenerów młodzieżowych. 17 listopada 2010 wystąpił w towarzyskim meczu między Marokiem a Irlandią Północną. Był wyróżniającą się postacią w tym spotkaniu, a kibice „lwów atlasu” zacierali ręce, że udało im się wyciągnąć perełkę. Dwa miesiące później Chadli ogłosił zamiar reprezentowania Belgii na arenie międzynarodowej. FIFA zaakceptowała apelację piłkarza, ponieważ Nacer nie wystąpił w oficjalnym meczu reprezentacji Maroka. Chadli bardzo szybko otrzymał szansę reprezentowania Belgii, ponieważ 9 lutego 2011 roku zadebiutował w spotkaniu z Finlandią. Belg od zawsze był solidnym i wszechstronnym piłkarzem, a jego bramkę na Mistrzostwach Świata w 2018 roku z Japonią w doliczonym czasie gry, Belgowie zapamiętają na długie lata.

Mario Fernandes (1 występ dla Brazylii i 25 występów dla Rosji)


O tym piłkarzu powinna w przyszłości powstać książka. Przed przeprowadzką do CSKA borykał się z alkoholizmem i nie przestrzegał diety. Sam Mario wypowiadał się, że w tamtym okresie wyglądał jak wrak człowieka i do tego zdarzało mu się przychodzić na trening pijanym. Piłkarz przeszedł trudną drogę w karierze, ale w tamtym okresie spełniły się jego marzenia. W 2011 roku otrzymał powołanie do reprezentacji Brazylii na mecz towarzyski z Argentyną. Ostatecznie szkoleniowiec kadry nie mógł skorzystać z usług piłkarza, ponieważ spóźnił się na samolot, gdyż dzień wcześniej był na imprezie zakrapianej alkoholem. Za ten wybryk otrzymał zakaz powołań do reprezentacji na 3 lata. Po upływie tego czasu otrzymał drugą szansę. Po mundialu w 2014 roku trener Dunga wietrzył szatnię i sprawdzał nowych piłkarzy. Mario Fernandes rozegrał 45 minut w towarzyskim spotkaniu z Japonią. Brazylijczyk występował w CSKA Moskwa od 2012 roku i po upływie 4 lat mógł ubiegać się o obywatelstwo Rosyjskie. Na mocy dekretu prezydenckiego Władimira Putina otrzymał prawo do reprezentowania Rosji na arenie międzynarodowej. Mario z marszu otrzymywał powołania od Stanisława Czerczesowa i był jednym z pewniaków na udział w Mistrzostwach Świata 2018 organizowanych przez Rosję. W ćwierćfinałowym starciu z Chorwacją zdobył bramkę na 2:2 w dogrywce, ale przestrzelił rzut karny w serii „11”. Mario Fernandes obiecał, że jak najszybciej nauczy się języka rosyjskiego i hymnu narodowego, jednak lata mijają, a piłkarz nadal nie spełnił obietnic.

Diego Costa (2 występy dla Brazylii i 24 występy dla Hiszpanii)


Najbardziej znany przykład w ostatnich latach. Diego Costa urodził się w Brazylii i tam stawiał pierwsze kroki w karierze piłkarskiej. Do Hiszpanii trafił w 2007 roku, kiedy Atletico postanowiło ściągnąć utalentowanego młodego piłkarza. Diego nie miał łatwych początków, tułał się po wypożyczeniach, żeby po kilku latach być podstawowym piłkarzem klubu z Madrytu i królem strzelców ligi. 5 marca 2013 roku otrzymał powołanie na towarzyskie mecze reprezentacji Brazylii z Włochami i Rosją. Diego wystąpił w obu spotkaniach, ale nie otrzymał satysfakcjonującej liczby minut. We wrześniu 2013 roku piłkarska federacja Hiszpanii wystosowała oficjalną prośbę do FIFY o pozwolenie na zmianę barw i reprezentowaniu Hiszpanii przez Diego Coste.

Apelacja została zaakceptowana, ponieważ piłkarz zagrał tylko w meczach towarzyskich. 29 października 2013 roku piłkarz zadeklarował, że będzie nosił dumnie koszulkę La Roji, wysyłając pismo do Brazylijskiej federacji piłkarskiej. Kibice tamtejszej reprezentacji byli wściekli, a Luiz Felipe Scolari powiedział, że „Brazylijczyk, który odmawia noszenia koszulki reprezentacji Brazylii i wzięcia udziału w Mistrzostwach Świata w Twoim kraju, zostaje automatycznie wycofany. Odwraca się od marzeń milionów piłkarzy, by reprezentować naszą reprezentację, pięciokrotnych mistrzów świata w Brazylii”. W zbliżających się Mistrzostwach Świata w Brazylii ich były reprezentant i wielka nadzieja na problemy ofensywne, będzie grać dla Hiszpanii. 28 lutego 2014 roku Vincente del Bosque dał szansę zadebiutować Diego w nowej reprezentacji. Costa został powołany na mundial, ale nie może wspominać tego turnieju udanie, gdyż Hiszpanie jako obrońcy tytułu nie wyszli z grupy, a Brazylijscy kibice uprzykrzali życie na każdym kroku piłkarzowi. Ten przykład potwierdza, że Diego piłkarzem był nie tylko kontrowersyjny na boisku, ale także poza nim. Costa nie potrafił udanie zastąpić w reprezentacji Davida Villi, ale zarzeka się, że nie żałuje podjętej decyzji kilka lat temu.

Wilfried Zaha (2 występy dla Anglii i 18 występów dla Wybrzeża Kości Słoniowej)


Piłkarz miał podwójne obywatelstwo. Jego rodzice byli Iworyjczykami, ale na co dzień mieszkali w Anglii. Wychowanek Crystal Palace od najmłodszych lat wyróżniał się szybkością, dryblingiem i nieprzewidywalnymi zagraniami. W lutym 2011 roku wystąpił w spotkaniu z Niemcami do lat 19. Zaha już rok później był podstawowym piłkarzem i zarazem najlepszym w kadrze do lat 21, co zaowocowało powołaniem przez Roya Hodgsona do seniorskiej reprezentacji Anglii w listopadzie 2012 roku. Zadebiutował w meczu towarzyskim ze Szwecją, kiedy pod koniec spotkania zmienił Raheema Sterlinga. Chwilę później o transfer Wilfrieda mocno zabiegał Sir Alex Ferguson, który widział w nim następcę Cristiano Ronaldo. Po przejściu do „Czerwonych Diabłów” Zaha nie przypominał siebie.

Do dziś kibice MU uważają, że był jednym z większych niewypałów. Po kilku wypożyczeniach w 2015 roku wrócił do Crystal Palace, gdzie znów zaczął czarować, jak za dawnych czasów. W dniu 27 listopada 2016 roku Federacja Piłki Nożnej Wybrzeża Kości Słoniowej potwierdziła, że sam piłkarz jest zainteresowany reprezentowaniem kraju. FIFA zaakceptowała prośbę piłkarza. Anglicy walczyli do samego końca, żeby przekonać Zahe, ale w styczniu 2017 roku otrzymał powołanie do reprezentacji Wybrzeża na Puchar Narodów Afryki. Debiut w nowej reprezentacji zaliczył przeciwko Szwecji, na dzień dobry częstując Giovanniego Sio asystą. Trzy dni później w meczu z Ugandą strzelił pierwszą bramkę. Piłkarz rozkochał w sobie kraj, a do dziś Roy Hodgson pluje sobie w brodę, że nie dał zagrać Wilfriedowi w oficjalnym spotkaniu reprezentacji Anglii, wypuszczając talent z rąk. Aktualnie razem z trenerem pracują w Crystal Palace.

Franco Vazquez (2 występy dla Włochów i 3 występy dla Argentyny)


Piłkarz posiadał dwa paszporty, ponieważ jego ojciec pochodził z Argentyny, a matka była Włoszką. W przeszłości wielu piłkarzy zmieniało kraj z Ameryki Południowej na Italię, ale tutaj ruch poszedł w odwrotną stronę. W młodości nie wyróżniał się na tyle, żeby otrzymywać powołania do młodzieżowych reprezentacji Argentyny, ale zapracował sobie, żeby w 2012 roku trafić do Palermo. Ciężka praca i dobre występy w Serie A zwróciły uwagę Antonio Conte, który był selekcjonerem reprezentacji Włoch. Vazquez oświadczył, że nie jest pewny czy przyjąć ewentualne powołanie. W styczniu 2015 roku jednak wyraził chęć gry dla reprezentacji Italii, otwarcie mówiąc, że w kadrze „Albiceleste” jest zbyt wielka rywalizacja na jego pozycji. 21 marca 2015 roku przyjął powołanie od Antonio Conte, który został skrytykowany przez kibiców, że daje szansę naturalizowanym Włochom tj. Franco Vazquez oraz Eder.

Za Franco wstawił się sam Mauro Camoransesi, piłkarz urodzony w Argentynie, który borykał się z identyczną krytyką. Conte walczył do samego końca z negatywną opinią publiczną w Italii, który sprzeciwiała się jego powołaniom. Vazquez zadebiutował w reprezentacji 31 marca 2015 roku w meczu towarzyskim z Anglią zmieniając Edera, co było kontrowersyjnym ruchem, ale jak sam ówczesny selekcjoner twierdzi – przypadkowym. 16 czerwca wystąpił jeszcze w spotkaniu towarzyskim z Portugalią. Przed sezonem 2015/16 Franco Vazquez trafił do Sevilli. Krótko po tym zadeklarował chęć reprezentowania swojego kraju urodzenia – Argentyny. FIFA znów zaakceptowała prośbę piłkarza, gdyż nie wystąpił w oficjalnym spotkaniu dla reprezentacji Włoch. 7 września 2018 roku Franco zadebiutował w kadrze „Albiceleste” w towarzyskim spotkaniu z Gwatemalą. Vazquez wywołał niemałą burzę swoimi decyzjami i słowami. Był niemiło traktowany kiedy reprezentował Włochy, jak i Argentynę. Piłkarz na co dzień nadal reprezentuje Seville, ale mówi się o przejściu do Parmy. Kibice crociatich nie są zadowoleni z takich plotek transferowych.

Thiago Motta (2 występy dla Brazylii i 30 występów dla Włochów)


Jedyny w tym zestawieniu zawodnik na emeryturze. Piłkarz urodził się w Brazylii. Już w wieku 17 lat przeniósł się do Barcelony. Pierwsze kroki stawiał w drugiej drużynie „Blaugrany”, ale już w 2001 roku zadebiutował w seniorskim zespole. Motta otrzymał powołanie do reprezentacji Brazylii na turniej COCNCACAF 2003. Thiago zagrał w dwóch spotkaniach, wchodząc z ławki. Więcej nie otrzymywał powołania do reprezentacji Canarinhos, ponieważ w 2004 roku wyraził chęć gry w zespole Italii. Było to możliwe, gdyż dziadek ze strony ojca był Włochem.

FIFA dopiero po kilku latach zaakceptowała apel piłkarza. W dniu 6 lutego 2011 roku założył koszulkę azzurich i zadebiutował w towarzyskim meczu z Niemcami zmieniając w 63 minucie Alberto Aquilanego. Motta znalazł się w kadrze na Euro 2012. Wystąpił we wszystkich spotkaniach, ale w finałowym starciu z Hiszpanią musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, przez co Włosi grali w osłabieniu, gdyż wykorzystali limit zmian. Dwa lata później pojechał na mundial do Brazylii i w wieku 32 lat zadebiutował na Mistrzostwach Świata w kraju, gdzie się wychował. Spełnił swoje marzenia. Piłkarz wywołał niemałą aferę w mediach przed Euro 2016. Kiedy kibice dowiedzieli się, że Motta będzie występował z numerem „10” wylała się fala hejtu i braku poszanowania wyjątkowemu numerowi. Za piłkarzem wstawił się Daniele De Rossi, twierdząc, że: „ci, którzy żartowali z tego, po prostu niewiele wiedzą o piłce nożnej. Może nie jest typową 10, jak Baggio czy Totti, ale technicznie rzecz biorąc, jest mistrzem”. Thiago po zakończeniu kariery wziął się za „trenerką”. W październiku 2019 roku został trenerem Genoi, nie kończąc nawet kursu trenerskiego. Motta wywołał kolejną burzę swoimi pomysłami taktycznymi. Stwierdził, że jego przyszłe drużyny będą grały w ustawieniu 2-7-2.

Geoffrey Kondogbia (5 występów dla Francji i 4 występy dla Republiki Środkowoafrykańskiej)


Geoffrey urodził się we Francji, ale jego ojciec pochodził się Republiki Środkowoafrykańskiej. W wieku 11 lat zapisał się do szkółki Lens. Już w młodzieńczych latach wyróżniał się umiejętnościami i fizycznością, przez co otrzymywał powołania do młodzieżowych reprezentacji trójkolorowych. Francuzi wiązali z piłkarzem ogromne nadzieje. W wieku 19 lat sięgnęła po niego Sevilla, płacąc 3 mln euro. 14 sierpnia 2013 roku zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Francji w meczu towarzyskim przeciwko Turcji. Zawodnik wystąpił jeszcze 4-krotnie, otrzymując szansę w spotkaniach towarzyskich w 2015 roku. Zahamowanie rozwoju i złe wybory przyczyniły się do mniejszego zainteresowania przez selekcjonera trójkolorowych – Didiera Deschampesa.

W 2017 roku wyraził chęć gry dla Republiki Środkowoafrykańskiej, składając wniosek do FIFY. Po roku otrzymał pozwolenie na reprezentowanie nowego kraju. Do tego wyboru przyczynił się brat Evans, który już od wielu lat jest reprezentantem tego kraju. 12 października 2018 roku zadebiutował Geoffrey w reprezentacji Republiki Środkowoafrykańskiej, otrzymując już w pierwszym spotkaniu opaskę kapitana. Kondogbia na co dzień występuje w Atletico Madryt, ale nie potrafi przekonać do siebie Diego Simeone, który daje bardzo mało szans na wykazanie się piłkarzowi.

W całej historii było więcej takich przypadków, ale w ostatnich latach niewiele. W ostatnim czasie wielu zawodników decyduje się na grę dla Kosowa, gdyż kraj nie tak dawno uzyskał niepodległość i został włączony do struktur FIFA. Nie jest tak łatwo ubiegać się o zmianę barw narodowych, międzynarodowa federacja piłki nożnej niechętnie akceptuje wnioski w tej sprawie. Wyżej wymienionych można opisać tymi niezwykłymi szczęściarzami.

KACPER KARPOWICZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s