Twórcy z EA przeszacowali nasze możliwości. Niespełnione talenty z FIFY.

Grając w FIFĘ, nierzadko poznajemy graczy, którzy w przyszłości rozwijają się do poziomu wyznaczonego przez twórców gry. Jednak EA nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć i czasami kariery wymykają się spod kontroli ze względu na kiepski charakter, niesprzyjające otoczenie, liczne urazy lub błąd w ocenie możliwości gracza. Oto gracze, którzy nigdy nie osiągnęli założonego potencjału.

ALEN HALILOVIC 77/90 FIFA17

Mając 16 lat, grał już regularnie w Dinamie Zagrzeb, zadebiutował w reprezentacji i niejeden nastolatek z Chorwacji miał jego plakat nad łóżkiem. Halilovic swoją grą pokazywał na każdym kroku, że jest wielkim talentem, który rodzi się raz na kilka lat, przez co wzbudzał zainteresowanie wielu klubów. Ostatecznie przeniósł się do FC Barcelony, co niewiele osób dziwiło, ponieważ nazywano go Chorwackim Messim. Pierwszy sezon spędził w rezerwach Barcelony, ale od samego początku jego problemem była rodzina, która notorycznie wtrącała się w życiu nastolatka. Pierwszy poważny konflikt na linii klub piłkarz pojawił się, kiedy rodzina wynajęła dla Alena trenera personalnego, którego wizja treningu mocno odbiegała od przyjętej przez trenerów Barcelony etykę pracy. Barcelona chciała, by Alen mógł się rozwijać i chciała go wypożyczyć do Sportingu Gijon, ale początkowo pomysł torpedował jego ojciec, który uważał, że młody gracz powinien grać w zespole występującym w europejskich pucharach. Tam pokazał się z dobrej strony, ale konflikt rodziców z Barceloną narastał, więc sprzedano go do HSV. W debiucie strzelił bramkę, ale po zwolnieniu Bruno Labbadii nie potrafił odnaleźć się w klubie z Północy Niemiec. W związku z tym trafił na długie wypożyczenie do Las Palmas, po którym czuł się na tyle mocny, że zdecydował się na Milan. Jak można było przewidzieć, nie był w stanie przebić się do składu Rossonerich. Potem Milan wypożyczył go do Standardu Liege, ale belgijski klub skrócił jego wypożyczenie. Ostatni rok spędził na kolejnym wypożyczeniu w Heerenveen, w którego barwach grał regularnie, ale nie są to występy na miarę oczekiwań sprzed kilku lat.

KAMIL OZIEMCZUK 62/90 FIFA07

W tym czasie Polak występował w zespołach młodzieżowych Auxerre i za moment miał stanowić wartość dodaną dla zespołu, w którym występowali Jeleń, Pedretti, Cheyrou i wielu innych uznanych graczy. Zanim jednak wyjechał do Auxerre, został okrzyknięty objawieniem sezonu po tym, jak jako siedemnastolatek strzelił kilka bramek dla Górnika Łęczna. Szybki wyjazd do Francji okazał się błędną decyzją. Zamiast zrobić krok do przodu, nie rozegrał choćby jednego spotkania w drużynie seniorów, a w dodatku doznał poważnej kontuzji kolana. Pomimo czteroletniego kontraktu z francuskim zespołem spędził w Auxerre tylko dwa lata, po czym przeniósł się na drugi poziom rozgrywkowy w Polsce. Jego występy nie zwalały z nóg, w dodatku po raz kolejny zerwał więzadła. Potwierdzeniem tego, że coś poszło w jego karierze nie tak, jest fakt, że przez pół roku łączył grę w rezerwach Górnika Łęczna z pracą przy światłowodach. Ostatni sezon spędził w Hetmanie Zamość, dla którego zdobył 7 bramek w rozgrywkach trzeciej ligi.

ALEXANDER MERKEL 75/88 FIFA13

Urodził się w Kazachstanie, ale już w wieku sześciu lat przeniósł się wraz z rodziną do Niemiec, gdzie zbierał pierwsze piłkarskie szlify. Kiedy miał 16 lat występował w drużynach juniorskich VFB Stuttgart i swoją grą przekonał do siebie AC Milan. Nie mając jeszcze skończonych 19 lat, zadebiutował w barwach „Rossonerich”. Milan chciał, by Kazach nabierał doświadczenia, w związku z tym wypożyczono go do Genoi. Tam przez pół roku uzbierał prawie 1000 minut i Milan ze względu na liczne kontuzje zdecydował się skrócić jego wypożyczenie. Po powrocie zdążył zagrać ogony w drużynie Massimiliano Allegriego, by za moment odnieść kontuzje, która wykluczyła go z gry na dwa miesiące. W następnych latach jego kariera nie nabierała tempa. Miał problemy z przebiciem się do składów kolejny drużyn, przez co zbierał po 10-12 meczów w sezonie. Przy okazji zwiedził kilka państw, grając w klubach ze Szwajcarii, Niemiec, Austrii, a ostatnie dwa sezony spędził w zespole Heraclesa Almelo. Obecnie szuka dla siebie klubu.

ŁUKASZ GARGUŁA 72/87 FIFA09

Łukasz Garguła, grając na swojej pozycji przez lata, należał do ligowej czołówki. Jego dobra gra w barwach GKS-u Bełchatów nie umknęła twórcom FIFY, jednakże Garguła nigdy nie zbliżył się do potencjału, jaki sugerowałaby gra. Trzeba otwarcie przyznać, że jego kariera była momentami dość pechowa. Najpierw spór o jego transfer pomiędzy GKS-em Bełchatów a Wisłą. Następnie, gdy już było wiadomo, że odejdzie do „Białej Gwiazdy”, w jednym ze spotkań Pucharu Ekstraklasy zerwał więzadła, przez co nie mógł z miejsca wejść do pierwszego składu nowego dla siebie zespołu. Zaliczył kilka niezłych sezonów w Wiśle, następnie trafił na trzy sezony do Miedzi, a dziś jest piłkarzem Lechii Zielona Góra.

FRANCO DI SANTO 74/99 FIFA11

Do Chelsea trafił z Chilijskiego Audax Italiano La Florida za kwotę 4 milionów euro. W jego ojczyźnie okrzyknięto go nowym Maradoną, choć pod żadnym względem nie przypominał swojego rodaka. Nawet wzrostem, ponieważ jest o ponad 20 centymetrów wyższy. Na Stamford Bridge szybko stwierdzono, że nic z niego nie będzie, przez co po wypożyczeniu do Blackburn sprzedano go Wigan. W zespole „The Latics” nieco się rozkręcił i po trzech latach spędzonych w tej ekipie przeniósł się do Werderu Brema. W pierwszym sezonie raził nieskutecznością, ale już w następnym zdobył 13 bramek, co przykuło uwagę pionu sportowego Schalke. W Gelsenkirchen rozczarował, przez co bez żalu odszedł do Rayo. Tam ponownie rozczarował. Następnie przeniósł się do Atletico Mineiro, a kilka dni temu podpisał umowę z San Lorenzo.

MAREK PĄCZEK 49/81 FIFA08

Jak widać po wyjściowym overallu, twórcy gry mocno wierzyli, że nagle przeciętny bramkarz wykona skok jakościowy porównywalny do wielkości kolejek przed otwarciem McDonalda na początku XXI wieku. Do Cracovii trafił jako trzeci bramkarz pod koniec niedoszłej 10-letniej kadencji Wojciecha Stawowego. W sezonie 06/07 rozegrał tylko dwa spotkania. Pierwsze w Pucharze Polski przeciwko Radomiakowi wygrane 3:1, a drugie w Pucharze Ekstraklasy zwanym przez Franciszka Smudę Pucharem Pasztetowej, w którym „Pasy” uległy 1:3. W Cracovii się nigdy nie przebił, więc wyruszył w poszukiwaniu szczęścia do innych drużyn. Jego największym sukcesem było rozegranie 14 spotkań na poziomie 1. ligi w sezonie 13/14. Pod koniec sezonu stracił miejsce w składzie Okocimskiego, a jego zespół spadł z 2. ligi.

HACHIM MASTOUR 66/88 FIFA16

Jego przypadek jest przestrogą dla wielu nastoletnich gwiazdeczek. Filmiki Mastourem w roli głównej biły rekordy popularności na serwisach społecznościowych, ale sam piłkarz nigdy nie dojrzał do dorosłej piłki. W juniorach przychodziło mu wszystko z olbrzymią łatwością. Można powiedzieć, że miał w sobie to coś. Gra w seniorach wymagała większej elastyczności i dopasowania się dla dobra całego zespołu. I tu pojawiły się problemy. Konto młodziutkiego Mastoura co miesiąc zasilały potężne przelewy, ale on sam nie robił postępów. Ostatecznie Milan zdecydował się wypożyczyć gracza najpierw do Malagi, a następnie do Zwolle, ale w żadnym z tych zespołów nie grał dobrze. Ostatecznie doszło do rozstania definitywnego z ekipą z Mediolanu i trafił do greckiej Lamii i ponownie odbił się jak od ściany. W październiku powrócił w swoje rodzinne strony, zasilając Regginę, ale 8 minut spędzonych na boisku mówią same za siebie.

SEBASTIAN TYRAŁA 71/87 FIFA07

Jeden z ciekawszych przypadków na liście. Chłopak wychowany w Niemczech, którego PZPN po tym, jak przegrał rywalizację o Podolskiego i Klose nie chciał odpuścić. Do pewnego momentu był uznawany za jednego z najzdolniejszych piłkarzy ze swojego rocznika, czego dowodem był brązowy medal im. Fritza Waltera, który otrzymał jako szesnastolatek. Tyrała w wieku 19 lat zadebiutował w Bundeslidze, ale nigdy nie ugruntował swojej pozycji w pierwszym zespole. Pod koniec 2008 roku Leo Beenhakker powołał go na mecz reprezentacji Polski z Serbią w mocno ligowym w składzie. Dla Tyrały był to jedyny występ w seniorskiej kadrze, ponieważ jego kariera nigdy nie nabrała szczególnie szybkiego tempa. Karierę kontynuował na boiskach drugiej i trzeciej Bundesligi, lecz od 2017 roku występuje na niższych poziomach rozgrywkowych i dziś pozostaje tylko pytanie, co poszło nie tak.

Paweł Ożóg

Jedna myśl w temacie “Twórcy z EA przeszacowali nasze możliwości. Niespełnione talenty z FIFY.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s