Zapowiedź 27 kolejki Ekstraklasy

Niejeden sportowiec zazdrości piłkarzom Ekstraklasy powrotu do rywalizacji. Tak jak zwykłego człowieka może uzależniać hazard, dobra kuchnia, czy praca w ogrodzie, tak piłkarzy uzależnia możliwość konkurowania na boisku. Esencją szczęścia jest robienie tego, co nas interesuje, wywołuje dreszczyk emocji i wyzwala pokłady dodatkowej energii.

Kiedyś Ivan Rakitić w programie „Universo Valdano” wypowiedział słynne słowa:

„Jak się czuje moja córka, gdy zabierze się jej zabawkę? Jest smutna. Ja również jestem smutny, ponieważ zabrano mi piłkę”.

A zauważcie, że te słowa padły w momencie, gdy stracił miejsce w składzie, a nie po tym, jak zawodnicy dostali szlaban na granie przez paskudnego koronawirusa. Teraz wyobraźcie sobie, jak głodni muszą być piłkarze takich rzeczy jak: zapachu stadionowej murawy, oglądania paraboli strzału z dystansu oraz satysfakcji po czystym wejściu w piłkę na pełnym biegu. Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę doczekać się kontrastujących ze sobą strzałów na aut ze spektakularnymi bramkami, których mimo wszystko w tej lidze nie brakuje.

Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa (piątek, 18:00)

Pierwszym piątkowym meczem będzie starcie Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa. Dla Śląska ostatnie cztery kolejki tego sezonu stanowią misję zagwarantowania sobie miejsca w grupie spadkowej. Ostatnie cztery sezony zasadnicze kończyły się dla nich koniecznością gry w grupie spadkowej, co z pewnością nie jest powodem do dumy. Teraz pod wodzą czeskiego trenera Lavicki prawdopodobnie uda im się awansować do grupy mistrzowskiej. Co ciekawe na cztery kolejki przed końcem mają 6 punktów przewagi nad dziewiątym zespołem, czyli Rakowem. Drużyna z Częstochowy na wiosnę prezentuje się znacznie lepiej, pokazując, że z dobrym trenerem na ławce i dobrze sformatowaną kadrą pierwszego zespołu można osiągać co najmniej przyzwoite wyniki a w dodatku mieć swój własny styl, który na tle lidera Legii Warszawa okazał się niezwykle groźny. Przed przerwą w rozgrywkach Raków w trzech spotkania zgromadził 7 punktów, nie tracąc przy tym bramki – wygrane z Piastem i Wisłą Płock oraz remis 0:0 z Pogonią. Dużym osłabieniem dla drużyny Marka Papszuna jest kontuzja Miłosza Szczepańskiego, dla którego obecny sezon jest co najmniej dobrym, ale wraz z kontuzją się dla niego zakończył.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Śląsk Wrocław  – Wojciech Golla, Mateusz Radecki i Łukasz Broź,
  • Raków Częstochowa – Miłosz Szczepański oraz dwaj piłkarze, którzy rozwiazali swoje umowy, czyli Bryan Nouvier i Andrija  Lukovic (z tą dwójką raczej nikt nie będzie tęsknił).

 

Pogoń Szczecin – Zagłębie Lubin (piątek, 20:30)

Największym osłabieniem „Portowców” przed wznowieniem rozgrywek jest z pewnością brak Zvonimira Kozulja, który może w tym sezonie już tak nie błyszczał, ale z pewnością przydałby się w końcówce sezonu, tym bardziej że Pogoń w 2020 rozczarowuje – w 6 meczach zaledwie 6 punktów, z czego połowa z tych spotkań zakończyła się remisem 0:0. Zagłębie wciąż ma szanse na awans do pierwszej ósemki, ponieważ ma 4 punkty straty do ósmej Jagiellonii. Ostatnie 3 spotkania Zagłębia obfitowały w dużą ilość bramek remis 3:1 ze Śląskiem, porażka 3:2 z ŁKS-em oraz remis 4:4 z Lechią. Ciekawym wzmocnieniem „Miedziowych” okazał się Rosjanin Bashkirov, który od października 2019 nie występował regularnie na boiskach rosyjskiej Premier Ligi, a wskoczył z miejsca do pierwszego składu Zagłębia i należał do grona piłkarzy, którzy pokonywali największe odległości na boisku.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Pogoń Szczecin – Igor Łasicki oraz Zvonimir Kozulj oraz Sofia Benyamina, którzy rozwiązali kontrakty,
  • Zagłębie Lubin – brak osłabień.

 

Łódzki KS – Górnik Zabrze (sobota, 15:00)

Powiedzieć, że sytuacja ŁKS-u jest trudna, to tak jak powiedzieć, że obecna sytuacja jest troszeczkę kłopotliwa. Zwycięstwo w każdej z pozostałych kolejek będzie dostarczało kibicom tego klubu porcji nadziei, ale o ile gra tej drużyny momentami wyglądała dobrze, o tyle za każdym razem coś się zaczynało chrzanić, a to samobój, a to ręka w polu karnym. Przerwę w Łodzi wykorzystano na zmianę szkoleniowca i Kazimierza Moskala zastąpił trener Wojciech Stawowy, który słynie z tego, że zakazuje piłkarzom wykopywania piłki na aut. Wyniki Górnika Zabrze w ostatnim czasie to ciekawostka złapali rytm zwycięstwo-porażka-zwycięstwo-porażka-zwycięstwo i gdyby podążali za tą serią, teraz należałoby się spodziewać porażki z ŁKS-em.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Łódzki Klub Sportowy – Michał Kołba
  • Górnik Zabrze – Łukasz Wolsztyński

 

Piast Gliwice – Wisła Kraków (sobota, 17:30)

Piast Gliwice po raz kolejny po cichutku, można powiedzieć, że z zaplecza dobija się do walki o najwyższe cele. W ostatnim meczu przed przerwą ograli Legię, dając wszystkim do zrozumienia, że nie można ich skreślać. Trener Fornalik twierdzi, że losy mistrzostwa wciąż nie są przesądzone i do wyścigu o tytuł włączą się również inne zespoły. Z pewnością ekipie Fornalika nie pomoże kontuzja, której nabawił się Gerard Badia podczas jednego z ostatnich treningów. Ciekaw jestem dyspozycji Wisły Kraków, która od szóstego grudnia nie przegrała ligowego spotkania, a wcześniej większość upatrywała ich w roli przyszłego pierwszoligowca. W kadrze znajduje się kilku piłkarzy z dużym doświadczeniem międzynarodowym, które powinno pomóc właśnie w nietypowych okolicznościach, w których przyjdzie grać piłkarzom Ekstraklasy. Ponadto dobrymi informacja dla sympatyków „Białej Gwiazdy” jest obniżenie kosztów dzierżawy stadionu, co w czasach, gdy każdy grosz się liczy, może okazać się zbawiennym.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Piast Gliwice – Gerard Badia, a także Patryk Sokołowski zawieszony za żółte kartki.
  • Wisła Kraków – Lukas Klementz pauzuje za kartki.

 

Lech Poznań – Legia Warszawa (sobota, 20:00)

Oba zespoły mają już za sobą przetarcie w Pucharze Polski i obu zespołom udało się awansować do kolejnej rundy. Lech Poznań w meczu ze Stalą pokazał, że zwłaszcza lewą stroną potrafi skutecznie rozmontować defensywę przeciwnika. Praktycznie przy każdej z bramek swój udział miał Kamil Jóźwiak, który po zejściu do środka na prawą nogę ustalił wynik 1:3 dla Lecha. W tym meczu Lechowi kilkukrotnie przydarzyła się drzemka przy zbieraniu drugiej piłki i za sprawą letargu Karlo Muhara Stal strzeliła bramkę na 1:2. Legia od początku spotkania pucharowego stwarzała zagrożenie w obronie Miedzi i za sprawą dobrych akcji Marko Vesovicia pokazywała, że będzie zwlekała z rozstrzygnięciem rywalizacji. Pierwszą bramkę dla Legii zdobył Gvilia, który wykorzystał gapiostwo Soljicia i po jego stracie Chorwata uderzył tak, że Załuska nie zdążył się nawet rzucić. Miedź starała się ukąsić lidera Ekstraklasy i tym samym wskazała kilka mankamentów w grze Legii. Do poprawy w przypadku Legii jest zwłaszcza gra obrońców. Mateusz Wieteska poprzez złe ustawienie przegrał pojedynek biegowy, który zakończył się strzałem w poprzeczkę Makucha. Lewczuk wyleciał z boiska po faulu, który był wynikiem tego, że po raz kolejny był spóźniony w reakcji, a bramka dla Miedzi następstwem błędów w komunikacji pomiędzy Muzykiem a Williamem Remy i Arturem Jędrzejczykiem.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Lech Poznań – nie wiadomo czy zagrają Gumny i Rogne,
  • Legia Warszawa – Arvydas Novikovas i Maciej Rosołek przez urazy, Jose Kante pauzuje za czerwoną kartkę, Paweł Wszołek pauzuje za żółte kartki, a także Salvador Agra, który rozwiązał kontrakt.

 

Wisła Płock – Korona Kielce (niedziela, 12:30)

Merebashvili jest prawdziwym katem dla Korony Kielce. Jak dotąd w meczach przeciwko Koronie w 7 meczach zdobył 4 bramki. Zespół Kielc przeżywa duże problemy kadrowe i w ostatnim czasie trener Bartoszek testował ustawienie z Michalem Papadopuolosa na środku obrony. Tak z napastnikiem Michalem Papadopoulosem. To tylko pokazuje, jak kiepska jest sytuacja kadrowa Korony, która budowała kadrę pierwszego zespołu w myśl zasady „jakoś to będzie”. Kto wie, może ten zabieg okaże się równie skuteczny, jak „manewr Pitry” zastosowany przez Franciszka Smudę podczas jego pracy w Ekstraklasowym Górniku Łęczna. Na kartki muszą uważać Adnan Kovacević, Milan Radin i Ognjen Gnjatić. W Wiśle prawdopodobnie szanse debiuty otrzyma Rafał Wolski i kibice „Nafciarzy” z pewnością liczą na to, że były piłkarz Lechii pozwoli im na wskoczenie do pierwszej ósemki. Wisłę za moment czeka spotkanie z Jagiellonią, więc nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów przed meczem z bezpośrednim rywalem.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Wisła Płock – Damian Rasak pauzuje za żółte kartki,
  • Korona Kielce – swoje umowy rozwiązali Daniel Dziwniel, Rodrigo Zalazar, Nemanja Miletic, Wato Arveladze i Ivan Marquez.

 

Cracovia – Jagiellonia Białystok (niedziela, 15:00)

Podczas przerwy w rozgrywkach o Cracovii najczęściej mówiło się o aferze z Januszem Golem w roli głównej. Oprócz tego, że stracił w oczach wielu kibiców, to w dodatku opaska kapitana zespołu została przekazana w inne ręce. Teraz opaskę kapitana będzie nosił Rafa Lopes, który piłkarzem „Pasów” jest niespełna od lipca. Cracovia przed przerwą zaliczyła fatalną serię czterech porażek z rzędu, przez co dystans do Legii zwiększył się do 9 punktów. Jagiellonia jest w tym momencie na 8 pozycji, co oznacza, że będzie czuła oddech rywali próbujących zepchnąć ją do grupy spadkowej. Z ważnych informacji w ostatnim czasie kontrakty z Jagiellonią przedłużyli Makuszewski i Borysiuk.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Cracovia Kraków – nie wiadomo czy zagra Michal Siplak przez uraz
  • Jagiellonia Białystok – brak

 

Lechia Gdańsk – Arka Gdynia (niedziela, 17:30)

Mecze Lechii z Arką zawsze wywołują dużo emocji i charakteryzują się wysoką frekwencją. Niestety tym razem na trybunach znajdą się jedynie kibice zrobieni z PCV (klub na jednej z trybun umieści wizerunki kibiców, którzy dokonali odpowiedniej opłaty, a po zakończeniu sezonu kibice będą mogli zabrać je do domu). Goście tego spotkania jeszcze nigdy nie zdołali ograć Lechii na poziomie Ekstraklasy, więc staną przed kolejną szansą przełamania wstydliwej serii. W międzyczasie dokonały się również zmiany właścicielskie, a nowym trenerem został Ireneusz Mamrot, który zastąpił Krzysztofa Sobieraja, który zakończył pracę w roli pierwszego trenera z bilansem 0-0-0. Lechia wciąż walczy o utrzymanie się w grupie mistrzowskiej, a Arka wyjście ze strefy spadkowej, więc zapowiada się rywalizacja, w której remis nikogo nie urządza.

Piłkarze, którzy nie zagrają:

  • Lechia Gdańsk – za kartki pauzuje Mladenovic, kontrakt rozwiązał Sławomir Peszko oraz Błażej Augustyn przesunięty do rezerw,
  • Arka Gdynia – za kartki pauzują Adam Deja i Damian Zbozień, Christian Maghoma rozwiązał kontrakt.

P.S.

Uważam za głupotę wzbranianie się od wprowadzanie przepisu z pięcioma zmianami. Trenerzy Bundesligi chwalą sobie ten przepis i chętnie z niego korzystają. Poza tym czasami z tej ławki tyłek mógłby podnieść jakiś młody piłkarz, zmieniający w ostatniej chwili starego wygę, który już ledwo dycha i trener wolałby go oszczędzić. Taka zmiana oznaczałaby dla młodego nowy bodziec motywacji, bo w normalnych okolicznościach mógłby tylko zapytać pozostałych: jak się grało?

Paweł Ożóg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s