SHORT NEWS. Holenderskie bojówki atakują izraelskich fanów w Amsterdamie

Odkąd w październiku ubiegłego roku rozpoczął się wzmożony konflikt zbrojny pomiędzy Hamasem i Izraelem a z czasem wojska Netanjahu zaczęły brać krwawy odwet, który doprowadził do gehenny narodu palestyńskiego, europejskie trybuny piłkarskie w zdecydowanej większości opowiedziały się po stronie Palestyny, wspierając ją poprzez przyśpiewki i transparenty. Wczoraj w Amsterdamie Holendrzy dali jednak fizyczny upust swoim emocjom i zaatakowali fanów Maccabi Tel Awiw, którzy przybyli do stolicy Niderlandów, by obejrzeć mecz swojego zespołu w Lidze Europy.

Europejskie trybuny w zdecydowanej większości stoją po stronie narodu palestyńskiego, któremu Izraelczycy od ponad roku gotują istne piekło, mordując niewinnych cywili i sprowadzając na niego katastrofę humanitarną. Przez ten czas na niezliczonej liczbie stadionów mogliśmy oglądać wyrazy wsparcia płynące dla mieszkańców Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu Jordanu. By nie sięgać daleko pamięcią, oto sektorówka, którą w tym tygodniu w czasie spotkania Ligi Mistrzów z Atletico zaprezentowali ultrasi PSG:

Wczoraj w Amsterdamie, fani Maccabi zostali jednak zaatakowani fizycznie. Media donoszą o tym, że zorganizowane grupy kibicowskie z Izraela były atakowane przez bojówki, które często poruszały się na skuterach. Sprawcy mieli też wymierzać sprawiedliwość z okrzykiem „Wolna Palestyna” na ustach. Żadne doniesienia nie określają jednak napastników, jako fanów Ajaxu (klubu, który ma swoją drogą przydomek „Joden”, a na jego trybunach często można zobaczyć flagi z gwiazdą Dawida), więc trudno dopisać tutaj jednoznacznie kontekst kibicowski. Zresztą fani Maccabi nie byli podobno też stroną bierną, zrywając napotkane na mieście palestyńskie flagi i wznosząc antyarabskie przyśpiewki.

Policja miała po meczu aresztować 62 osoby. Rząd Izraela zalecił swoim obywatelom niewychodzenie z hoteli i wysłał po nich dwa samoloty. Obserwując narastające wśród przeciętnych obywateli zachodniej Europy nastroje antyizraelskie, to co wydarzyło się wczoraj w stolicy Holandii (pełnej przecież bliskowschodnich imigrantów), nie jest niczym szczególnie zaskakującym.

Z ciekawością będziemy się teraz przyglądać ruchom UEFA, gdyż jak celnie zauważył na portalu „X” redaktor Olkiewicz z goal.pl:

Tym razem Holendrzy zapewne nie wywiną się od dotkliwych konsekwencji tak łatwo, jak rok temu po skandalicznym przyjęciu działaczy i piłkarzy Legii w Alkmaar. W końcu nie od dziś wiadomo, że w świecie piłki czy polityki istnieją równi i równiejsi

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑