Rebelia on tour: „Wszyscy na Chełmiankę” – raport z meczu Chełmianki z Wieczystą

Mecz z Wieczystą był dla kibiców Chełmianki piłkarskim wydarzeniem roku. Takie wnioski można było wysnuć przynajmniej przed samym spotkaniem – praktycznie w każdym punkcie w mieście widoczne były plakaty zachęcające do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. W meczu zmierzyły się pewnie zmierzający po awans lider rozgrywek z piątą drużyną w tabeli. Z niego zwycięsko wyszła drużyna Sławomira Peszki – były reprezentant Polski jak do tej pory nie przegrał w lidze jako trener.

Na mecz trafiłem przypadkiem, będąc akurat przejazdem w Chełmie. O samym spotkaniu dowiedziałem się z wcześniej wspomnianych plakatów, więc na pewno warto pochwalić marketing, bo to właśnie on zachęcił mnie do wybrania się na stadion. W oczy rzucały się również bardzo niskie ceny. Sam koszt wstępu na mecz (bilet normalny) to jedynie 15 zł. Biorąc pod uwagę inflację w ostatnich latach, to naprawdę korzystna oferta dla kibica, który potrzebuje w weekend odstresować się i zażyć rozrywki sportowej.

Podobne odczucia jak z wejściówkami miałem przy okazji zapoznania się z ofertą gastronomiczną. Przy wejściowej bramie stał namiot, a pod nim na grillu smażyły się dwa rodzaje kiełbas. Ponadto znajdowała się tam maszyna do popcornu oraz nalewak z piwem. Duża „gięta” kosztowała 15 złotych, a mała 10 złotych. Jedna sztuka lokalnego browaru Jagiełło to równowartość banknotu z wizerunkiem Mieszka I. Rewelacyjne ceny, a dodatkowo wysoka jakość produktów. Po kiełbasie przykładowo można było wyczuć, że nie był to produkt najniższej jakości (raczej lepsza półka), a piwo nie było rozwodnione.

Doping na stadionie w porównaniu z moimi ostatnimi doświadczeniami (mecz Znicza) był zdecydowanie bardziej rozbudowany. Dość różnorodne przyśpiewki, a nawet mały młyn. Najbardziej zaskoczyła mnie szczególnie jedna z nich – wykonywana w rytm piosenki „Ale Jazz” Sanah. Mimo porażki kibice powinni być z siebie zadowoleni – tak jak mogli, starali się oni dopingować Chełmiankę.

W tle wybory samorządowe

Na meczu obecny był ubiegający się o reelekcję prezydent miasta Jakub Banaszek. Znam doskonale ten schemat – przed wyborami politycy zaczynają pojawiać się na wydarzeniach sportowych, aby uzyskać lepszy wynik w głosowaniu. To jednakże trochę inny przypadek. Rozmawiając na meczu z lokalnymi fanami piłkarskimi, można było wysnuć wnioski, że faktycznie oni doceniają działania prezydenta dla klubu. To bowiem za jego rządów zwiększyły się dotacje na klub (miasto jest głównym sponsorem drużyny), ponadto wizytował on stadion wielokrotnie. Kibice więc doceniają, iż jego przyjście na mecz nie było typowym zagraniem pod publiczkę. I widzą przede wszystkim różnice w porównaniu z innymi rządzącymi wcześniej miastem.

Na spotkaniu pojawił się ponadto jeden bardzo interesujący transparent. Wzywał on do budowy Muzeum Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Pomysł utworzenia takiej placówki pojawił się już w 2020 roku z inicjatywy PiS, a koszt miał wynieść od 250 do 300 milionów złotych i być finansowany głównie z budżetu państwa. W październiku 2023 roku minister kultury Piotr Gliński podpisał umowę z prezydentem miasta Jakubem Banaszkiem na budowę tego muzeum, a także utworzenie Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego. Na inwestycję miało zostać przeznaczone ostatecznie dofinansowanie w kwocie ponad 160 milionów złotych.

Od początku inwestycja nie podobała się działaczom Koalicji Obywatelskiej (zarówno na poziomie lokalnym, jak i państwowym). W ich ocenie mogłoby to być pole do kolejnych przekrętów w wykonaniu PiS-u. Taką opinię wyraził przykładowo poseł Michał Szczerba, a także radni Chełma z ramienia Platformy. Wątpliwości dla nich budziła osoba prezydenta Banaszka (związanego z PiS-em, a obecnie reklamującego się jako bezpartyjna postać), a także idea powstania Centrum im. Lecha Kaczyńskiego. Ostatecznie 16 lutego bieżącego roku obecny minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz wypowiedział umowę. Projekt nie będzie dalej finansowany przez fundusze państwowe.

Mimo decyzji Bartłomieja Sienkiewicza w razie reelekcji prezydent Banaszek zamierza nadal budować Muzeum Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Koniec inwestycji planowany jest na 2027 rok, a na projekt zostanie przeznaczonych co najmniej 20 milionów z budżetu miasta. Idea budowy muzeum na pewno otrzyma niezbędne wsparcie ze strony kibiców.

Kapitalne statystyki Sławomira Peszki

Przechodząc do podsumowania wydarzeń na boisku, mecz był jednostronny, a Wieczysta zdecydowanie przeważała nad drużyną gospodarzy. Ponadto zespół prowadzony przez Grzegorza Bonina w pierwszej połowie źle podszedł do spotkania taktycznie. Był całkowicie wycofany, dając pole do popisu w rozgrywaniu piłki przez klub z Krakowa. Z zawodników zaimponował mi w szczególności Denis Favorow – ukraiński obrońca spokojnie poradziłby sobie w mojej ocenie również w ekstraklasie. Poza tym, że wychodził ze wszystkich pojedynków z piłkarzami Chełmianki zwycięsko, to dodatkowo angażował się również w rozgrywanie oraz atak zespołu. Dobre zawody rozegrali też byli kadrowicze – Jacek Góralski oraz Michał Pazdan, który zdobył po rzucie rożnym drugą bramkę dla zespołu.

Co się rzuca w oczy w Wieczystej? Świetna atmosfera i zgranie zespołu. To, z jakim oni spokojem rozgrywają piłkę i utrzymują się w jej posiadaniu, może naprawdę budzić podziw. Zgoda, że jakością kadry przerastają zdecydowanie rozgrywki, w których występują. Jednakże do tej pory nikt nie potrafił sprawić, że będą tak skutecznie punktować. Tym większy podziw dla Sławomira Peszki.

Do tej pory spotykałem się z wieloma opiniami, iż forma Wieczystej jest chwilowa i niedługo przestaną tak dobrze punktować, a sam Peszko nie ma zbyt dużego pojęcia o trenowaniu. W tej chwili powinni oni jednak powoli przyzwyczajać się, że z byłego reprezentanta Polski nie jest żaden wuefista. Nie da się bowiem tak długo jechać na samej atmosferze. Jasne, że to jest jeden z istotnych elementów jego pracy, ale widać interesujące rozwiązania taktyczne. Zespół z Krakowa stosuje wysoki pressing, wykorzystuje aktywnych bocznych obrońców i kreatywny środek pola. Jest też dość elastyczny pod względem ustawienia obrońców. W zależności od momentu spotkania klub grał dwójką bądź trójką środkowych obrońców, od których rozpoczynało się wiele akcji drużyny.

Bilans Peszki w Wieczystej to 11 wygranych, 2 remisy i porażka w Pucharze Polski z Piastem Gliwice. W klubie z Krakowa zdecydowanie gorzej radziło sobie już dużo doświadczonych i bardziej utytułowanych szkoleniowców, jak między innymi Wojciech Łobodziński, Dariusz Marzec czy Franciszek Smuda. Tymczasem Sławomir Peszko jak do tej pory nie przegrał w lidze, wygrał ostatnich 9 spotkań, a w następnej kolejce ma szansę na odskoczenie drugiej Avii Świdnik na 12 punktów.

Peszko jest jednocześnie włodarzem gali freak fightowej „Clout MMA”. Na szczęście nie przeszkadza mu to w prowadzeniu Wieczystej. Niewątpliwe jest on jednym z największych wygranych roku – od wizerunku chodzącego mema i żartów z picia wódki do przedsiębiorcy i odkrycia trenerskiego w Polsce. Miał być tymczasowym trenerem, a najprawdopodobniej wprowadzi Wieczystą na poziom 2 ligi. Czyli pułap, którego nikomu nie udało się jeszcze osiągnąć. Po prostu – chapeau bas dla trenera Peszki.

Bartłomiej Banasiewicz

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑