Polska-Rosja 1:1. Pomeczowe noty.

Wtorkowe spotkanie naszej Reprezentacji pewnie zbyt wiele odpowiedzi nam nie przyniosło. Sousa mocno poeksperymentował ze składem, przez co wciąż trudno wyciągać nam jednoznaczne wnioski, co do tego, jak nasz zespół będzie wyglądać finalnie. Mimo wszystko parę spraw powinno nam się nieco rozjaśnić. Potyczka z Rosją niewątpliwie była niezłą promocją dla kilku zawodników, którzy po meczu na pewno poprawili swoje miejsce w hierarchii selekcjonera, ale są też tacy, którzy od pierwszego składu się oddalili. Kto zyskał? Kto stracił? Oto oceny po spotkaniu.

Wyjściowa jedenastka

Łukasz Fabiański

Gol ewidentnie obciąża jego konto. Być może nawet mocniej niż w przypadku Puchacza, do którego przejdziemy za chwilę. Poza niefortunną interwencją nie miał zbyt wielu szans na rehabilitację. Raczej nie przybliżył się tym występem do pierwszego składu. 4/10

Kamil Piątkowski

Widać było po nim pewną nerwowość, którą z czasem opanował. Raczej pewny w defensywie i całkiem sprawnie operujący piłką. Warto odnotować jego świetne, prostopadłe podanie z 40’, które stworzyło nam szansę bramkową. 6/10

Michał Helik

Bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony notorycznie przestawiany przez Dzyubę, z którym miał olbrzymie problemy, z drugiej z dwiema-trzema bardzo ważnymi interwencjami. Mimo wszystko do poprawy wciąż sporo. 5/10

Tomasz Kędziora

Nie rzucał się zbytnio w oczy. Poza ważną interwencją z 47’ trudno cokolwiek odnotować. Poprawnie i nic ponad to. 5/10

Tymoteusz Puchacz

Dał drużynie sporo energii, aktywnie uczestniczył w ofensywnych akcjach i jego występ można by zaliczyć na plus, gdyby nie błąd przy bramce dla Rosjan. Owszem, to było świetne podanie, ale to nie do końca tłumaczy zachowanie byłego piłkarza Lecha. Pozytywny akcent, ale nauki wciąż przed nim sporo. Szczególnie w grze obronnej. 5/10

Mateusz Klich

Momentami wyglądał jak „Pan Piłkarz”. Kreatywny, świetnie drygujący ofensywną, zawsze chętny do przejęcia podania. No po prostu Klich z Leeds. To jego piłka rozerwała defensywę rywali i pozwoliła nam na strzelenie bramki. 7/10

Grzegorz Krychowiak

Pozytywny występ. Pewny siebie, agresywny, w porę przerywający akcję rywali i schludny w rozegraniu. Ważny element zespołu. 6/10

Przemysław Frankowski 

Zbyt wiele krwi Rosjanom nie napsuł, a do tego nie spróbował nawet zablokować dośrodkowania, po którym straciliśmy bramkę. No ale zaliczył asystę, która podnosi jego notę. 5/10

Dawid Kownacki

Najgorszy spośród naszym reprezentantów. Mocno zagubiony, chyba nie do końca świadomy swojej roli na boisku. Nie zawalił nic, ale też niczego nie wniósł. 2/10

Karol Świderski

Nieco aktywniejszy niż „Kownaś”, ale też bez konkretów, poza jednym strzałem głową. 3/10

Jakub Świerczok

Perfekcyjnie wywiązał się w roli zastępcy Lewandowskiego. Strzelenie bramki było formalnością, ale oprócz tego pokazał umiejętności, które cechują naprawdę dobrego napastnika. Możemy się zastanawiać, czy jego strzał w poprzeczkę był dziełem przypadku, ale zgranie z obrońcą na plecach z 58’, które napędziło naszą ofensywę, już na pewno nie. A to wymagało dużej piłkarskiej klasy. 7/10

Rezerwowi

Jan Bednarek (od 56’)

Po wejściu na boisko zaliczył 2-3 niezłe interwencje i wyglądał pewnie. W 88’ ugasił pożar po stracie Modera. 6/10

Bartosz Bereszyński (od 56’)

Swoją robotę wykonał, ale to w zasadzie tyle. 5/10

Kamil Jóźwiak (od 56′)

Zdecydowanie najlepszy spośród rezerwowych. Jego wejście całkowicie odmieniło grę naszej Reprezentacji. Robił dokładnie to, czego Kownacki, Świderski i Frankowski zrobić nie potrafili. Odważny, agresywny, chętnie wchodzący w pojedynki. 6/10

Jakub Moder (od 67′)

Raczej bezbarwny, z bardzo groźnie wyglądającą stratą z 88’. Poza tym wydaje się, że mógł zachować się nieco lepiej w sytuacji, kiedy to zabrakło mu odwagi by wedrzeć się z piłką w pole karne. 4/10

Kacper Kozłowski (od 70′)

Widać, że mentalnie dźwiga grę w kadrze, ale „efektu wow” póki co brak. Na minus jedno z podań wszerz boiska, zakończone stratą. 4/10

Karol Linetty (od 80′)

Był pełen ochoty do gry. Na plus jedno podanie z 90’, kiedy to wycofał do Kozłowskiego, ale to i tak trochę za mało, by jakoś specjalnie go wyróżnić. 5/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s