Była nadzieja Juventusu gwiazdą Paryżan. Dorastanie Moise Keana wśród najlepszych

W 2016 roku, kiedy Moise Kean wchodząc na boisko w meczu z Pescarą stawał się najmłodszym debiutantem w historii Juventusu, wielu już chrzczciło go na przyszłość Starej Damy. Miał dorastać w Turynie pod okiem najlepszych, a z czasem zostać centralną postacią projektu na następne lata. Jednak po zakończeniu ery Allegriego, upadła także nadzieja kibiców wobec młodego Włocha, ponieważ ten postanowił opuścić półwysep Apeniński. Dzisiaj jest jedną z ważniejszych postaci PSG i jak sam zapowiada – ma nadzieję, że zostanie w Paryżu na dłużej.

ROZSTANIE Z JUVENTUSEM

„Najmłodszy piłkarz w historii Juventusu”, „Pierwszy zawodnik urodzony w XXI wieku z debiutem w Lidze Mistrzów”, „Pierwszy zawodnik urodzony w XXI wieku z debiutem w reprezentacji Włoch” – tak wygląda kilka tytułów, które osiągnął piłkarz sprowadzony w 2011 roku do akademii Bianconerich z lokalnego rywala, Torino. Robił postępy w ekspresowym tempie, a w klubie co raz więcej osób wierzyło, że kiedyś zadebiutuje w pierwszej drużynie. Po 5 latach, 2016 roku zmieniając w 84 minucie meczu z Pescarą Mario Mandzukicia niektórzy byli już wręcz przekonani, że zostanie gwiazdą ówczesnego mistrza Włoch.

W 2017 roku po przedłużeniu kontraktu z Juventusem do 2020 roku został wypożyczony do Hellasu Verona, aby zebrać doświadczenie i ograć się na profesjonalnym poziomie. Ruch ten okazał się bardzo dobrą decyzją, ponieważ po powrocie do Turynu widać było po nim większą pewność siebie i zdecydowanie. Nie był to już zwykły dzieciak, którego trzeba jeszcze wprowadzać do seniorskiej piłki, tylko pełnoprawny, pewny piłkarz najlepszej włoskiej drużyny. W całym sezonie 2018/19 rozegrał 17 spotkań, zdobywając w nich 7 bramek, co było świetnym wynikiem, zważając na to, że był to jego pierwszy poważny sezon w barwach Bianconerich.

Jak się później okazało – dotychczas ostatni. W niedawnym wywiadzie opublikowanym lutego tego roku dla „FootballItalia” brat Moise ujawnił, że odejście Keana z Turynu spowodowane było zmianą trenera. Włoski napastnik ufał Allegriemu, jednak po przyjściu Sarriego ten dał mu sygnał, że nie bierze go pod uwagę w swoim projekcie. Piłkarz nie zamierzał być rezerwową opcją w klubie, więc zakomunikował, że chcę odejść, a w przeciwnym wypadku nie przedłuży wygasającego za rok kontraktu. Bianconeri byli zmuszeni więc wystawić go na listę transferową.

PORÓWNANIA DO BALOTELLIEGO

Na początku sierpnia po kupno zgłosił się Everton, który płacąc 27 milionów euro, był przekonany, że inwestycja się opłaci. Początki w Anglii okazały się jednak trudne dla młodego Włocha. Nie emanował już taką skutecznością, jak we Włoszech, a do tego niektóre źródła podawały, że ma problemy z dyscypliną. Często spóźniał się na treningi, oraz w pełni nie wykonywał założeń narzuconych przez trenera. Doprowadziło to do fali porównań do Mario Balotelliego, który zaprzepaścił swoją karierę na rzecz głupich, niedojrzałych zachowań.

Giorgio Chiellini w maju ubiegłego roku zdementował jednak te porównania, twierdząc, że jest zupełnie inny niż Balotelli. Twierdził, że jest pracoholikiem oraz posiada wystarczająco dużą determinację, aby wykorzystać swój talent. Powiedział również, że mimo częstego zwracania mu uwagi przez liderów Juventusu, wciąż utrzymywał szacunek wobec starszej grupy. Zdanie włoskiego obrońcy podtrzymywali między innymi Theo Walcott i Yerry Mina, którzy uspokajali, że przeprowadzka w tak młodym wieku nie jest łatwa i na niektóre jego wybryki powinno się po prostu przymrużyć oko. Kolumbijczyk również twierdził, że reprezentant Włoch jest niesamowicie pracowity i wkłada wiele wysiłku, aby nad sobą pracować. Mimo niektórych sytuacji porównania do Mario Balotelliego pewnie wciąż będą się pojawiać, jednak słysząc słowa osób z jego otoczenia – aż tak nie grozi mu zaprzepaszczenie kariery.

TRANSFER DO PSG

Po kiepskim sezonie spędzonym w Evertonie Kean stracił pewność siebie i chęć walki o podstawowy skład. W ubiegłe lato było już niemal pewne, że Włoch wyjedzie z Anglii, jednak nikt nie chciał przystać na warunki transferu, które stawiali The Toffees. W opcję weszło więc wypożyczenie, na które skusiło się PSG. Francuzi po odejściu Edinsona Cavaniego i Choupo-Motinga potrzebowali zmiennika dla Mauro Icardiego i uznali, że Moise będzie idealną opcją. Tuchel, który wówczas był jeszcze trenerem Paryżan, wypowiadał się w samych superlatywach na temat transferu. Ściągając go, brał pod uwagę, że może zagrać samotnie na pozycji środkowego napastnika w formacji 4-3-3, lub w dwójce do pary z Mbappe bądź Icardim w 4-2-2, a kiedy zajdzie potrzeba – wystąpić nawet na skrzydle. Kean jest bardzo uzdolnionym technicznie i wszechstronnym zawodnikiem, co w drużynie o profilu PSG niemal zawsze się sprawdza.

Debiut we Francji przypadł na październikowe starcie z Nimes w 7 kolejce Ligue 1, kiedy to wyszedł od pierwszej minuty na pozycji centralnego napastnika, z powodu kontuzji Icardiego. Mistrzowie kraju wygrali tamto spotkanie 4:0, a Kean, chociaż nie zaliczył ani żadnej bramki, ani asysty, to pokazał, że w Paryżu będzie wartością dodatnią. Pełne 90 minut energicznie pracował na boisku oraz stwarzał miejsce i sytuacje schodzącym ze skrzydeł Mbappe i Sanabrii. Na pierwsze trafienie nie trzeba było długo czekać, ponieważ już w następnej kolejce w starciu z Dijon zaliczył dublet, a w środku tygodnia strzelił wszystkie bramki w wygranym 2:0 meczu Ligi Mistrzów z Basaksehirem. Po równym miesiącu od debiutu miał na koncie 5 bramek i asystę w 7 meczach, co już wtedy zaczęło skłaniać do dyskusji, czy PSG powinno go wykupić. Na dzień dzisiejszy w 30 spotkaniach zdobył 15 trafień, co czyni go drugim najlepszym strzelcem w drużynie mistrzów Francji (pierwszy Mbappe 30 bramek).

CHĘĆ POZOSTANIA WE FRANCJI

Kean, póki co jest jedynie wypożyczony do PSG, ale przy obecnej dyspozycji nieuniknione, że Francuzi zdecydują się na wykupienie na stałe Włocha. Piłkarz sam twierdzi, że nie czuję w tym momencie potrzeby zmiany otoczenia, ponieważ w Paryżu rozwija się świetnie. W tym momencie ciężko byłoby mu znaleźć klub takiej klasy, w którym byłby w stanie grać z taką regularnością, jak obecnie. W wywiadzie dla oficjalnej strony Ligue 1 zdradził, że możliwość trenowania z wielkimi piłkarzami jest najlepszą możliwą opcją, jaka może się przytrafić młodemu piłkarzowi. Ciężko znaleźć grono zawodników, od których piłkarz nastawiony na techniczną grę bardziej się czegoś nauczy, niż od Neymara, Mbappe czy Verrattiego.

Kean nie miał zbyt wiele czasu, aby zapoznać się dokładnie z drużyną, ponieważ przyszedł już w trakcie sezonu, ale znajomość języka francuskiego znacznie przyśpieszyła ten proces. Rodzina Moise pochodzi w Wybrzeża Kości Słoniowej i mieszkając we Włoszech, ciągle rozmawiali w rodzimym języku. Sam piłkarz chcę zostać w Paryżu, ale sprawa definitywnego przejścia nie jest wciąż pewna. Carlo Ancelotti nie ma zamiaru trzymać go na siłę w Evertonie, ale twierdzi, że najpierw musi wpłynąć korzystna oferta. PSG Talk podaje, że The Toffees oczekują przynajmniej 50 milionów euro, a PSG nie chcę wejść powyżej 35 mln euro. W ostatnim czasie zaczęły pojawiać się także informacje, jakoby Juventus miał wykorzystać tę sytuację i ściągnąć Moise z powrotem do siebie. Sytuacja jest dość skomplikowana, ale Kean obecnym sezonem udowodnił, że ciągle jest jednym z większych talentów w Europie.

MATEUSZ PEREK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s