Złota dekada Borussii Mönchengladbach

Początek lat 70 był trudnym okresem dla Bundesligi. W niemieckiej piłce rządziła korupcja, a profesjonalna liga była o krok od upadku. Jednak były to złe-miłego początki, a lata 70 będą wspominane jeszcze przez długie lata. Dominacja w tym okresie należała do jednej drużyny – Borussii Mönchengladbach. Źrebaki zdobyli 5-krotnie mistrzostwo Niemiec oraz 2-krotnie Puchar UEFA. Dla kibiców BMG ten czas jest po prostu „złotą dekadą”.

Przydomek „Die Fohlen” (źrebaki) został nadany Borussii na cześć ich ofensywnej i agresywnej gry. Kibice z całych Niemiec pokochali Gladbach za ich styl. Ojcem sukcesu przedsięwzięcia był Hennes Weisweiler, który zbudował zespół z młodych, perspektywicznych chłopaków, wpajając im filozofię nowoczesnej, jak na tamte lata gry. We wcześniejszych sezonach ekipa BMG plasowała się w czołówce, ale brakowało im kropki nad i, żeby sięgnąć po wymarzone mistrzostwo. Wreszcie klub zakontraktował zawodników bardziej doświadczonych, tj. Luggi Müller, czy Klaus-Dieter Sieloff, którzy okazali się brakującymi elementami układanki. Przed sezonem dołączył również pierwszy zagraniczny piłkarz – Ulrik Le Fevre, urodzony w Danii. W sezonie 1969/70 drużyna Weisweilera po raz pierwszy ograła Bayern Monachium (2:1). Już 3 maja 1970 roku, po zwycięstwie 4:3 nad RW Oberhausen, kibice mogli świętować pierwszy w historii tytuł mistrzowski. Najlepszym strzelcem w tamtym sezonie był Herbert Laumen, który zdobył 19 goli. Korona króla strzelców powędrowała w ręce dobrze znanego nam Gerda Müllera, który popisał się aż 38 trafieniami w sezonie.

16 września 1970 roku, drużyna Hennesa Weisweilera rozegrała pierwszy historyczny mecz w europejskich pucharach. Pokonali na własnym stadionie cypryjski zespół EPA Larnaka, a Herbert Laumen był pierwszym zdobywcą bramki w europejskich pucharach dla Borussii Monchengladbach. Był to niesamowity sezon dla Gladbach i Bayernu. Obie drużyny szły łeb w łeb. O mistrzostwie zdecydowało spotkanie między gigantami. Piłkarze Borussii pokonali Bayern na własnym stadionie 3:2. Źrebaki jako pierwsi w historii zdołali obronić tytuł mistrzowski. Był to szalony sezon 1970/71, a najdziwniejsza sytuacja wiązała się z meczem 27. kolejki, w którym BMG, podejmowała Werder Brema. W 88. minucie spotkania do karnego podszedł Herbert Laumen (przy stanie 1:1). Bramkarz Gunter Bernadinto zdołał obronić rzut karny i po dobitce do główki wyskoczył sam wykonawca „11”. Herbert po starciu z golkiperem Werderu wpadł na słupek, łamiąc go. Nikomu nie udało się naprawić bramki, a DFB w konsekwencji uznała walkower dla Werderu 2:0, a zarząd ligi nakazał Borussii wymianę bramek. Obecnie ciężko sobie wyobrazić podobny przebieg wydarzeń.

Następne sezony nie były już tak udane dla Die Fohren. Podczas meczu 2 rundy europejskich pucharów w sezonie 1971/72 grali z Interem Mediolan. Borussia prowadziła na własnym stadionie 7:1 i piłkarze czekali już na końcowy gwizdek spotkania. Pod koniec meczu zawodnik Interu Roberto Boninsegna został trafiony z trybun puszką po piwie. Piłkarza zniesiono z boiska, a mecz anulowano. W nowym terminie spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0. W rewanżu lepsi okazali się Włosi, pokonując na własnym terenie Gladbach 4:2. Borussii udało się już tylko wygrać DFB-Pokal w 1973 roku, pokonując w finale FC Koln (2:1) oraz dotrzeć do finału Pucharu UEFA, który przegrali w dwumeczu z Liverpoolem 3:2 (porażka 3:0 na wyjeździe i zwycięstwo 2:0 u siebie). W sezonie 1973/74 Jupp Heynckes został pierwszym królem strzelców w historii klubu, zdobywając 30 goli.

Sezon 1974/75 stanowił huśtawkę emocjonalną dla kibiców BMG. Drużyna w 17. kolejce wskoczyła na fotel lidera i nie oddała tego miejsca już do końca sezonu. Podczas świętowania upragnionego tytułu ważną informację przekazał trener Hennes Weisweiler. Niemiec dał do wszystkim do zrozumienia, że to koniec jego epoki w tym klubie. Weisweiler przyjął ofertę od FC Barcelony. Kibice źrebaków ze łzami w oczach pożegnali dotychczasowego trenera. Następnie Borussia rozegrała finał Pucharu UEFA z Twente Enschede. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem, natomiast w rewanżu ekipa z Gladbach pokonała holenderską drużynę aż 5:1, ustanawiając rekord najwyższego zwycięstwa na wyjeździe w finale Pucharu UEFA.

Nowym szkoleniowcem źrebaków został Udo Lattek, który był wstępnie dogadany z Rot-Weiss Essen, ale oferta BMG była lepsza finansowo. Lattek przez pięc sezonów był trenerem ligowego rywala – Bayernu Monachium. Sezon 1975/76 zdominowała Borussia. W 12. kolejce drużyna wskoczyła na fotel lidera i nie oddała go do samego końca. W klubie liczyli na sukces w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych (dzisiejsza Liga Mistrzów), ale po dwumeczu z Realem Madryt, piłkarze musieli obejść się smakiem. Hans-Jurgen Wittkamp do dziś twierdzi, że mecz był ustawiony przez przeciwników. W pierwszym spotkaniu na stadionie w Dusseldorfie (tam rozgrywała Borussia spotkania w europejskich pucharach) padł remis 2:2. Rewanż wypadał 3 marca 1976 roku w Środę Popielcową. Duński sędzia Leonardus van der Kroft nie uznał dwóch bramek dla niemieckiej drużynie i mecz zakończył się wynikiem 1:1, który dawał awans Hiszpanom. W 68 minucie nieuznany został gol Henninga Jansena, przez rzekomy faul, a w 83. minucie Wittkampa, ponieważ Kroft odgwizdał spalonego, którego nie było. Sędzia po spotkaniu powołał się na decyzję liniowego, który nie podniósł chorągiewki. Na pocieszenie, królem strzelców został Jupp Heynckes z 6 golami na koncie.

Zespołowi z Monchengladbach udało się dorównać osiągnięciom Bayernu i zdobyli trzy mistrzostwa kraju z rzędu. Udo Lattek w ciagu kilku pierwszych lat dokonał niewielu zmian w składzie, co pozwoliło mu dopiąć pewne schematy na ostatni guzik i nie zejść z tronu przez trzy sezony. Po sezonie 1976/77 złota piłka przyznawana przez Ballon d’Or trafiła w ręce piłkarza Borussii – Duńczyka Allana Simonsena, który w całym sezonie zanotował 14 trafień do siatki rywali. Nie zdołali jednak wygrać Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Borussia Mönchengladbach dotarła do finału, ale tam musiała uznać wyższość Liverpoolu, którzy w dwumeczu wygrali 3:1.

Prawdziwy koszmar i morze łez zostały wylane na koniec następnego sezonu, kiedy drużyna przegrała mistrzostwa bilansem bramek z FC Koln. W ostatniej kolejce Monchengladbach pokonało Borussię Dortmund aż 12:0 (najwyższy wynik w historii Bundesligi), ale rywale z Kolonii pokonali FC St.Pauli 5:0 i to kozły mogły się cieszyć z mistrzostwa, drugiego w historii klubu. Bilans bramek Borussii wynosił +42, natomiast FC Koln +45.

W 1979 roku trafili w finale Pucharu UEFA na Crvene Zvezde i do wyłonienia zwycięzcy potrzebowano aż… trzech meczów. W pierwszym, jak i drugim meczu finałowym padł wynik 1:1, a w tamtym okresie nie rozgrywano dogrywek. Trzecie, decydujące spotkanie rozegrano kilka dni później i BMG pokonało Crvene 1:0, po bramce Allana Simonsena. W 1980 również potrzebowano aż trzech meczów, żeby wyłonić najlepszą drużynę. Tym razem nie poszczęściło się Źrebakom i ponieśli porażkę w starciu z ligowym rywalem Eintrachtem Frankfurt. W dwóch pierwszy spotkaniach padł wynik 3:2, natomiast w decydującym 1:0 dla rywali.

Sezon 1978/79 był ostatnim Udo Lattka w roli trenera Borussii. Z drużyny odszedł późniejszy prezes Rainer Bonhof, a Jupp Heynckes i kapitan Berti Vogts zakończyli kariery. Trener miał problem ze znalezieniem odpowiednich piłkarzy. Klub postanowił małymi kroczkami wciągać  Juppa Heynckesa do świata trenerki, więc został wybrany asystentem szkoleniowca. Sezon był bardzo słaby w wykonaniu Borussii, zajęli bowiem 9. miejsce w lidze i zakończyli sezon z ujemnym bilansem bramkowym. Ocenę ogólnej sytuacji nieco poprawił wygrany finał Pucharu UEFA z Crveną Zvezdą.

Po odejściu Lattka nowym trenerem w sezonie 1979/80 został Jupp Heynckes, który ściągnął do zespołu Harelda Nickela z Eintrachtu Braunschweig za rekordową jak na tamte czasy kwotę 1,15 mln DM (marek niemieckich). Do klubu trafił także Lothar Mattheus. Sezon ligowy piłkarze Gladbach zakończyli na siódmym miejscu i przegrali finałowy mecz Pucharu UEFA.

Sir Matt Busby pięknie podsumował drużynę Weisweilera. „Nikt na świecie nie wygrałby dzisiaj z tą ekipą. To był futbol w najwyższej perfekcji”. Najwspanialsza era w historii Mönchengladbach dobiegła końca. Piłkarze źrebaków w następnych latach nie zdołali nawiązać do złotej dekady. Dziś ciężko dotrzymać kroku rozpędzonemu Bayernowi, który niechętnie oddaje tytuł mistrzowski w obce ręce. W wyścigu o mistrzostwo biorą udział również Borussia Dortmund i Lipsk. W tym roku Źrebaki zdołali awansować do Ligi Mistrzów. Wyszli z grupy śmierci z Realem, Szachtarem i Interem i kto wie, jak potoczą się ich losy w fazie play-off.

KACPER KARPOWICZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s