Bochniewicz w Heerenveen? Zapytaliśmy Mariusza Mońskiego o opinię.

Zdaniem dziennikarza „Super Expressu” Piotra Koźmińskiego transfer Pawła Bochniewicza do Heerenveen jest już na ostatniej prostej. Klub z Holandii zapłaci za piłkarza lidera Ekstraklasy ok. 1,3 mln euro. Nasz redakcyjny kolega Paweł Ożóg postanowił zapytać Mariusza Mońskiego, świetnie znającego realia holenderskiej piłki o opinię na temat transferu środkowego obrońcy.

Co sądzi Pan o transferze Pawła Bochniewicza do Heerenveen?

Moim zdaniem to dobry transfer zarówno dla Bochniewicza, jak i dla Heerenveen, a kwota, za jaką trafi do Fryzji, pokazuje, że Heerenveen bardzo na nim zależało.

Liga holenderska na ogół kojarzy się z dużą ilością bramek. Czy Pana zdaniem jest to dobry kierunek dla obrońcy?

Ostatnio to właśnie obrońcy są główną siłą kadry Holandii. Większość drużyn gra ofensywnie i dobry obrońca natychmiast zwraca na siebie uwagę, bo ma przeciwko sobie bardzo dobrze wyszkolonych rywali.

Czy można traktować transfer Bochniewicza do Heerenveen jako ewentualną trampolinę do silniejszej ligi lub czołowego zespołu Eredivisie?

Oczywiście, że tak. Nawet w tym okienku Botman (był wypożyczony na rok do Heerenveen) i Ejuke trafili do dużo mocniejszych klubów.

Kadra Heerenveen w porównaniu z poprzednim sezonem wydaje się mniej liczna, czy to oznacza, że klub potraktuje sezon 2020/21 jako tzw. sezon przejściowy?

Kadra jest mniej liczna, bo klub musiał oszczędzać ze względu na pandemię. Jednak po sprzedaży Ejuke już uzupełniają skład. Heerenveen to klub środka tabeli i raczej nie ma u nich czegoś takiego jak sezon przejściowy.

Czy można w jakiś sposób porównać Heerenveen do klubów Ekstraklasy?

To nie do mnie pytanie, bo bardzo mało meczów Ekstraklasy oglądam.

Jak zdefiniowałby Pan styl tej drużyny?

Fryzowie starają się grać ofensywną piłkę, takie typowe holenderskie 4-3-3 z silnym wysokim napastnikiem. Podstawową jedenastkę zazwyczaj mają dość silną i mogą urwać punkty nawet najlepszym. Gorzej, gdy wypadnie 2-3 ważnych graczy, bo zmiennicy zazwyczaj sporo odstają. W Ekstraklasie mamy kilku byłych graczy Heerenveen (Pelle van Amersfoort i Bednarek).

Pamiętam Heerenveen z czasów, kiedy występowali w tym zespole Michael Bradley, Daniel Pranjic, Miralem Sulejmani i Afonso Alves. Czy w niedalekiej przyszłości De Superfriezen są w stanie nawiązać do tamtych czasów?

Raczej finanse nie pozwolą, by w najbliższych latach Heerenveen dołączyło do grona klubów goniących Top 4.

Czy Pana zdaniem kluby z Eredivisie będą chętniej sięgały po piłkarzy z Ekstraklasy?

O to może być ciężko, bo tylko najsilniejsze kluby stać na transfery powyżej dwóch milionów euro. Mogą pozyskiwać tylko tańszych graczy, a wśród nich jest niewielu gwarantujących odpowiedni poziom.

Szkoda, że kilka lat temu Radosław Matusiak nie zrobił najlepszej reklamy Polakom w Eredivisie.

Matusiak niestety nigdzie nam reklamy nie zrobił. Za to Radomski jest u nich legendą i nadal śpiewają o nim przyśpiewki.

*

Ciekawostki:
1. Stadion Heerenveen (Abe Lenstra) jest w stanie pomieścić 26800 widzów.

2. W przeszłości w tym klubie występowało wielu fantastycznych napastników m.in. Ruud van Nistelrooy, Jon Dahl Tomasson i Klaas Jan Huntelaar.

3. Najdroższym transferem wychodzącym w historii klubu było odejście Afonso Alvesa do Middlesbrough (17 milionów euro),

4. W sezonie 2000/01 zdołali awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W sezonie 1999/00 zdobyli wicemistrzostwo Holandii.

5. Raz w historii zdołali zdobyć Puchar Holandii (2008/09).

6. Poprzedni sezon SC Heerenveen zakończyło na dziesiątym miejscu w lidze.

PAWEŁ OŻÓG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s