Piazza del Calcio #9. Massimo Taibi -The Blind Venetian.

W 1999 roku Manchester United poszukiwał następcy Petera Schmeichela, który po zdobyciu trypletu opuścił klub i przeniósł się do Sportingu Lizbona. Kto mógł wtedy przypuszczać, że jego potencjalny następca z Włoch, zostanie zapamiętany jako jeden z najgorszych bramkarzy w historii zespołu z Old Trafford. Oto historia Massimo Taibiego, „Ślepego wenecjanina”.

Zacznijmy może od tego, że Taibi z Wenecją nie ma aż tak wiele wspólnego, jak wskazywałaby dosyć obraźliwa łatka, doczepiona przez kibiców z Manchesteru. W momencie transferu do Anglii Taibi był zawodnikiem Venezii, ale taka naprawdę pochodzi z Sycylii. Urodził się i wychował w Palermo, gdzie już od dzieciństwa grał w piłkę. Na początku łączył grę na bramce i jako wysunięty napastnik, dopiero w wieku 15 lat zdecydował się na rolę bramkarza.

Jego pierwszym seniorskim zespołem była Licata na poziomie Serie B, gdzie udało mu się rozegrać jeden mecz. Był to trudny okres w życiu młodego bramkarza:

„Kiedy kontrakt zaproponowała mi Licata, był to mój pierwszy krok w stronę profesjonalnego uprawiania piłki nożnej. Poróżniło mnie to z moją mamą, która nie chciała, żebym przenosił się 250 km dalej i stawiała obowiązki szkolne ponad wszystko.”

Jego kariera szybko nabrała rozpędu. Następnie trafił do Trento, gdzie był podstawowym golkiperem i rozegrał 23 spotkania na poziomie Serie C1. Po tym doświadczeniu zainteresował się nim Milan, gdzie jego kariera delikatnie wyhamowała. Ledwie raz udało się mu załapać na ławkę rezerwowych w meczach na poziomie Serie A. Taibi musiał wrócić na poziom Serie C1, gdzie w barwach Como rozegrał pełny sezon.

Prawdziwym krokiem milowym w jego karierze był transfer do Piacenzy. Spędził tam pięć lat i pomógł drużynie w dwóch awansach do Serie A. Poskutkowało to ponownym zainteresowaniem Milanu jego osobą i w sezonie 1997/98 był zmiennikiem Sebastiano Rossiego, ale rozegrał aż 17 spotkań w barwach Rossonerich. Był to jednak fatalny rok dla Milanu, który zakończył sezon dopiero na 10. miejscu w Serie A. Taibi odszedł właśnie do Venezii.

Latem 1999 roku, włoski golkiper miał mocną kartę przetargową. Zachował aż 10 czystych kont w 33 meczach i znacząco przyczynił się do utrzymania zespołu z Wenecji w Serie A. Manchester United miał natomiast problem z bramkarzami, gdyż rezerwowi bramkarze klubu (Raimond van der Gouw, Mark Bosnich) byli kontuzjowani. Ostatniego dnia okienka przeniósł się do Anglii za 4,5 mln funtów. Od początku miał abonament na grę w podstawowym składzie i zadebiutował już 11 września 1999 roku w meczu na Anfield z Liverpoolem. W tym spotkaniu pokazał swoje dwa oblicza. Przy pierwszej bramce dla gospodarzy fatalnie wyszedł z bramki, minął się z piłką i Sami Hyypia trafił głową do pustej bramki. Natomiast w drugiej popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, pomógł swojej drużynie odnieść zwycięstwo 3-2, a do tego otrzymał nawet nagrodę zawodnika meczu.

Wydawało się, że po najtrudniejszym z możliwych początków, Taibi będzie niezłym zmiennikiem i może nawet włączy się do rywalizacji o miejsce pierwszego bramkarza w zespole Czerwonych Diabłów. Niestety najgorsze dopiero miało nadejść. Prawdopodobnie jego „najsłynniejszym” momentem w koszulce United była interwencja po strzale z dystansu Matta Le Tissiera w meczu z Southampton.

To niestety nie był koniec. W następnym spotkaniu Manchester United przegrał aż 0-5 z Chelsea. Taibi nie popełnił żadnego poważnego błędu w tym spotkaniu, ale jego kariera w Anglii była już skończona. Angielska prasa ochrzciła go jako „The Blind Venetian”, a mecz na Stamford Bridge był jego w ostatnim w barwach klubu z Manchesteru. Jeszcze w listopadzie udało mu się załapać na finał Pucharu Interkontynentalnego z Palmeiras i tym samym zdobyć jakieś międzynarodowe trofeum.

Po ledwie pół roku w północnej Anglii Taibi pożegnał się z Premier League. Po latach wspominał:

„Największy żal związany z Manchesterem mam taki, że zbiegło się to w czasie z moimi problemami rodzinnymi. Do tego mój transfer został ogłoszony już po zgłoszeniu zawodników do Ligi Mistrzów.”

Został wypożyczony do Regginy na pół roku, a następnie wykupiony przez włoski za 2,5 mln funtów. Sezon 2000/01 stał dla Regginy pod znakiem walki o utrzymanie. Taibi regularnie występował w pierwszym składzie zespołu z Kalabrii. Zachował 7 czystych kont w 34 spotkaniach, ale niestety nie uchroniło to jego zespołu przed degradacją do Serie B. Jednak 1 kwietnia 2001 roku, doszło do symbolicznego odpokutowania win włoskiego golkipera.

Na Stadio Oreste Granillo w Reggio Calabria mierzyły się Reggina z Udinese. Reggina zajmowała wtedy przedostatnie miejsce w tabeli i do bezpiecznej strefy traciła pięć punktów. Natomiast Udinese Luciano Spallettiego dryfowało sobie w środku tabeli Serie A. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, ale to goście za sprawą strzału z dystansu Alberto w 76. minucie wyszli na prowadzenie. Reggina rzuciła się do rozpaczliwych ataków. Pod koniec spotkania, gospodarze mieli serię rzutów rożnych. Massimo Taibi postanowił ruszyć w pole karne rywala. Za pierwszym razem jego główka, została zablokowana. Za drugim już znalazła drogę do siatki. 25 tysięcy kibiców na Oreste Granillo oszalało ze szczęścia. Tak, proszę Państwa, Alberto Brignoli z Benevento nie był pierwszy. Co więcej, sam Taibi nie był pierwszy. Pierwszym bramkarzem w Serie A, który zdobył gola z gry, był Michelangelo Rampulla w 1992 roku. Bramkarz Cremonese dokonał tego w spotkaniu z Atalantą. Taibi był drugi, Brignoli trzeci.

Po spadku Regginy Taibi na 4 lata zakotwiczył w Atalancie, gdzie potwierdził swoją klasę solidnego bramkarza na poziomie Serie A. Karierę kończył już w Serie B w barwach Torino i Ascoli. Obecnie, już ponad 50-letni Massimo jest dyrektorem sportowym Regginy, która w ostatnim czasie zabłysnęła sprowadzeniem w swoje szeregi Jeremy’ego Meneza, a sam klub awansował na zaplecze włoskiej ekstraklasy.

Krzysztof Pierściński

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s