Beniaminek jedyny w swoim rodzaju. Felieton Football Info.

Norwich w sobotę oficjalnie pożegnało się z Premier League. Powód? Niezwykle prosty – Byli za słabi. Jeśli utrzymają obecną średnią punktów na mecz, będą trzecią najgorszą drużyną obecnej dekady w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Gorzej punktowało jedynie zeszłoroczne Huddersfield i Aston Villa z sezonu 2015/16. Jednak beniaminek z hrabstwa Norfold był inny niż wszystkie. Był jedyny w swoim rodzaju. 

Czytaj dalej „Beniaminek jedyny w swoim rodzaju. Felieton Football Info.”

Żywe zwłoki. Felieton Football Info.

Jeśli spytać się dowolnego kibica o to, kto jest największym przegranym restartu Premier League, bez zastanowienia wskazałby Arsenal. I nie ma w tym nic dziwnego. Ba, inny wybór uznałbym za niespełna rozumu. Były zespoły, które zaprezentowały się słabo, jak choćby Burnley i Sheffield, czyli kluby dobrze grające przed wybuchem pandemii, ale nikt nie skompromitował się tak, jak Arsenal. 2 mecze i 2 porażki. O ile przegraną z City, nawet w kiepskim stylu, można było wkalkulować w koszty, tak spotkanie na The Amex było kolejną kompromitacją Kanonierów w tym sezonie. Mało tego, już na starcie finiszu sezonu kontuzji doznali Granit Xhaka, Pablo Mari i Bernd Leno. A z takimi ubytkami kadrowymi ciężko będzie Kanonierom doczłapać się nawet do Ligi Europy. Niestety, ale takie są fakty. Starsi kibice Arsenalu zapewne z utęsknieniem powracają co chwila pamięcią do tej drużyny sprzed lat, która była w stanie bić się z najlepszymi. Obecny zespół wygląda, jak żywe zwłoki po niej. Niemrawy, apatyczny, bez werwy i bez lidera.

Czytaj dalej „Żywe zwłoki. Felieton Football Info.”

Wieczór we dwoje. Ja i Premier League. Felieton Football Info.

99 dni. Tyle czekaliśmy na powrót Premier League. Dzisiaj o godzinie 19:00 wielkie odliczanie dobiegnie końca, sędzia zagwiżdże i piłkarze ruszą. W tym jakże podniosłym dniu nie mogłem napisać o niczym innym. Mimo że wkręciłem się w Bundesligę, Ekstraklasę i La Ligę to na powrót angielskiej piłki czekam z niecierpliwością. Stan oczekiwania jest podobny do tego, który towarzyszył mi równy miesiąc temu, kiedy w ogóle piłka, jako całość, powoli się odmrażała.

Czytaj dalej „Wieczór we dwoje. Ja i Premier League. Felieton Football Info.”

Loża rebelianckich szyderców #8

Coraz więcej wskazuje na to, że rozgrywki Serie A nie zostaną dokończone z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa. Coraz więcej imprez sportowych i kulturalnych jest zagrożone takim samym scenariuszem. Część z nich już odbywa się bez udziału publiczności. Czy koronawirus faktycznie jest takim zagrożeniem? A może po prostu stanowi doskonały argument dla politykierów, do mocniejszego dokręcania nam śruby pod pretekstem dbania o nasze bezpieczeństwo?

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #8”

Loża rebelianckich szyderców #7

Na wstępie chcę tylko powiedzieć, że nie będzie żadnego śmiania się z kontuzji Macieja Dąbrowskiego. Obiecałem sobie, że nie będę kopał leżącego. A to… to by było, jak strzelanie do jelonka Bambi. Zresztą trener Probierz nie kazał się śmiać, bo potem piłkarzom smutno. A ja pana Macieja szanuję. To facet, który przez lata reprezentował barwy bydgoskiego Zawiszy i innych klubów z moich rodzinnych Kujaw. Chcę mu tylko pogratulować tego, jaki jest rozciągnięty. Ja bym nie dał rady złamać sobie nosa własnym kolanem… brzuch by mi przeszkodził. Taka naturalna poduszka powietrzna. Forsell pewnie też by nie dał. Zapraszam na kolejną Lożę rebelianckich szyderców!

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #7”

Loża rebelianckich szyderców #4

Wszyscy czuliśmy się w ostatni piątek tak, jakby nadchodziły Święta Bożego Narodzenia. Po półtoramiesięcznej przerwie wracały rozgrywki Ekstraklasy. Bardzo za nimi tęskniliśmy, chociaż myśląc w sposób racjonalny ciężko nam uzasadnić dlaczego. Ja na ten przykład podświadomie czułem, że po kilku pierwszych meczach inauguracyjnej kolejki będę miał już Ekstraklasy serdecznie dość. Czy tak było? Hmm… prawdę mówiąc, wcale nie było tak źle i z radością poczekam na kolejną serię gier.

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #4”

This is England #2. Kevin Phillips – jedyny Anglik ze Złotym Butem

Kiedy myślimy o wielkich goleadorach Premier League z końca ubiegłego wieku, przed oczami mamy Alana Shearera, Andy Cole’a czy Michaela Owena. Większość z nas kibicuje klubom, które walczyły wówczas o najwyższe laury. Nie bez przypadku mówi się jednak, że na początku ery Premier League każdy klub miał w swoich szeregach co najmniej jedną wielką gwiazdę. Być może jest to stwierdzenie na wyrost, ale znajdziemy kilku zawodników, którzy zapadli w naszej pamięci z powodu swojej nieprzeciętnej gry w mocno przeciętnym klubie. Dla mnie kimś takim jest zwycięzca Złotego Buta z sezonu 1999/2000. Król strzelców ligi angielskiej w barwach Sunderlandu – Kevin Phillips.

Czytaj dalej „This is England #2. Kevin Phillips – jedyny Anglik ze Złotym Butem”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑