ML Witebsk – klub bukmachera niespodziewanym mistrzem Białorusi

Ten rok przynosi niespodziewane wyniki w białoruskiej lidze. Mistrzem bowiem został ML Witebsk, czyli beniaminek tamtejszych rozgrywek. Drużyna, która w nazwie zawiera już odniesienie do głównego sponsora (firmy Maxline) wyprzedziła o kilka punktów Dynamo Mińsk. Kto za rok będzie reprezentował Białoruś w eliminacjach do Ligi Mistrzów?

Rohaczów – miasto słynące z produkcji mleka skondensowanego

ML Witebsk jest kontynuatorem tradycji zespołu założonego w innym mieście. Chodzi dokładniej o Rohaczów – miejscowość znajdującą się w obwodzie homelskim, którą zamieszkuje obecnie ponad 30 tysięcy osób. Kiedyś był to teren należący do Polski, który Rzeczpospolita utraciła już w II rozbiorze na rzecz imperium rosyjskiego. Miasto obecnie znane jest na całej Białorusi głównie z produkcji słynnego mleka skondensowanego, znanego także poza granicami kraju. To właśnie w Rohaczowie w 1971 roku został założony zespół Awtomobilist.

Niektóre źródła wskazują, że za oficjalną datę założenia powinniśmy wskazywać rok 1983. Czemu? Wcześniej bowiem zespół działał całkowicie amatorsko, a dopiero w 1983 roku rozpoczął grę w niższych ligach. Drużyna po upadku Związku Radzieckiego przez kilka lat występowała w drugiej lidze białoruskiej, aż w 1996 roku awansowała do tamtejszej ekstraklasy. Zespół z Rohaczowa spędził w niej 9 sezonów. W tym czasie klub znany był pod różnymi nazwami (m.in. FK Rohaczów, Dniepr Rohaczów).

Już przed spadkiem pojawiły się problemy finansowe, które ostatecznie doprowadziły do rozwiązania klubu w 2006 roku. Klub powrócił do rywalizacji w niższych ligach jako Dniepr Rohaczów w 2014 roku, jednak ponownie upadł w 2016 roku. Fani piłki nożnej w tym mieście nie dali jednak za wygraną. Nawet gdy klub grał w niższych ligach, na mecze potrafiło przychodzić 1,5 tysiąca osób. W 2019 ponownie zespół wystartował w jednej z niższych lig białoruskich, a w 2021 wydarzył się cud – drużyna została przejęta przez jedną z największych firm bukmacherskich w kraju – Maxline.

Maxline wkracza do gry

Skąd pomysł, aby zainwestować w ten klub? Otóż jedna z siedzib Maxline znajdowała się właśnie w Rohaczowie. Zespół wcześniej nie mógł liczyć na żadne wsparcie ze strony miasta. Warto wspomnieć, że ze względu na wysokie koszty wynajmu obiektów zawodnicy musieli trenować w Mińsku. Przyjście do klubu sponsora z branży bukmacherskiej było więc zbawienne.

W ubiegłym roku ambicje Dniepru Rohaczów były zupełnie inne. (…) Absolutnie rozumiałem, że nie będę w stanie zarządzać wszystkim na własny koszt. Drużyna byłaby co najwyżej na poziomie nieco wyższym niż amatorska. Teraz mamy 15 osób na kontraktach. (…)Marzenia o pierwszej lidze, które teraz są tak bliskie spełnienia, stały się możliwe dzięki rozpoczęciu współpracy z bukmacherem Maxline.  – mówił Andriej Iwanienko, ówczesny dyrektor generalny i jeden ze sponsorów klubu.

W 2021 roku klub awansował z trzeciej do drugiej ligi białoruskiej. W następnym sezonie było jeszcze lepiej – Maxline Rohaczów zajął 4. miejsce i był w grze o miejsce w Wyszejszajej lidze. Po barażach, w których udało się pokonać Arsenał Dzierżyńsk, drużyna otrzymała promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju. Radość była jednak przedwczesna – z kilku powodów nie otrzymali oni licencji na grę w ekstraklasie.

Według Białoruskiej Federacji Piłkarskiej (ABFF) nie spełnili oni wielu wymogów formalnych. Po pierwsze, klub został zarejestrowany w strukturach federacji dopiero w 2022 roku. Aby grać w Wyszejszajej lidze, musieliby być członkiem ABFF od co najmniej dwóch lat. Po drugie, klub nie miał oficjalnie zarejestrowanych drużyn młodzieżowych w niektórych kategoriach wiekowych (chłopców do 10 roku życia i dziewcząt od 9 do 12 roku życia). Takie wymagania stawiane są przed każdym klubem występującym w najwyższej klasie rozgrywkowej w tym kraju. Po trzecie – stwierdzono, że zespół ma słabe związki z Rohaczowem. Powód? Wszystkie treningi odbywały się bowiem poza granicami miasta (w Mińsku).

Pomimo tego, iż związek pozytywnie oceniał sposób przeprowadzenia meczów pod kątem organizacyjnym, jak i stałe tworzenie profesjonalnych struktur Maxline Rohaczów nie otrzymał licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Co postanowił zrobić w takim przypadku główny sponsor? Aby nie napotkać podobnych problemów, przeniesiono siedzibę klubu z Rohaczowa do Witebska.

Przenosiny z Rohaczowa do Witebska

Witebsk oddalony jest o ponad 250 km od Rohaczowa. To trzecie co do wielkości miasto na Białorusi, które ma lepsze zaplecze infrastrukturalne i szansę na przyciągnięcie większej liczby kibiców. Maxline Witebsk pomimo tego, że jest kontynuatorem tradycji zespołu z Rohaczowa możemy nazywać jednak zupełnie nowym tworem. Drużyną, która od początku (czyli de facto 2023 roku) miała jednak ambicje zamieszać w białoruskiej piłce.

Kibicom, którzy licznie przychodzili na mecze trzeciej i drugiej ligi, decyzja ta się bardzo nie spodobała. Niektórzy, tak jak były dyrektor generalny klubu Andriej Iwanienko stwierdzili, że to było niestety jedyne rozwiązanie. Maxline był bowiem zainteresowany większym rozgłosem i sukcesami, a bez sponsora zespół nie miałby szans na dalsze funkcjonowanie na poziomie profesjonalnym.

Nie zapominajmy, w jakich okolicznościach Maxline został zmuszony do przeprowadzki. Alternatywą była likwidacja klubu. A kiedy już włożyliśmy w to tyle wysiłku, to prawdopodobnie lepiej, gdy jest, jak teraz, niż w ogóle bez istnienia zespołu – mówił Iwanienko.

Warto dodać, że problemów z przeniesieniem klubu nie miał właściciel firmy Maxline – Artem Leonow. Nowa siedziba zespołu była nieprzypadkowa – to właśnie stamtąd pochodzi właściciel przedsiębiorstwa. Możemy powiedzieć, że też od tego momentu najważniejszą osobą w klubie, odpowiedzialną za dalszy rozwój projektu.

Jak wiadomo, firma bukmacherska, od której pochodzi nazwa drużyny została założona w Witebsku, więc drużyna ma teraz tutaj swoją siedzibę. Urodziłem się i wychowałem w tym mieście, są tu moi przyjaciele i krewni, kibice kochają tutejszą drużynę i jestem pewien, że z roku na rok będzie ich coraz więcej. Marzy mi się, aby w moim rodzinnym mieście powstał nowoczesny profesjonalny klub z dużymi ambicjami. Zapamiętajcie – Maxline jest teraz w Witebsku – stwierdził Leonow w 2023 roku.

Dziwić więc może, że Leonow od razu nie zainwestował w jakiś klub w Witebsku. Najlepszy zespół z tego miasta – FK Witebsk ostatnie sukcesy święcił w latach 90., dwukrotnie zostając wicemistrzem i raz zdobywając krajowy puchar. W miejscowości od lat jest także lepsza infrastruktura – m.in. stadion mogący pomieścić ponad 8 tysięcy widzów, będący jednym z największych obiektów w kraju.

Co ciekawe, kibice zespołu z Rohaczowa utworzyli zespół Dniepr, który gra obecnie w niższych ligach białoruskich. Ma on status amatorski i nie funkcjonuje formalnie jako kontynuator tradycji drużyny założonej jeszcze w okresie Związku Radzieckiego. Fani nadal wspierają swój zespół, choć oczywiście nie tak licznie jak wcześniej.

Nowy mistrz Białorusi

W 2023 Maxline Witebsk, biorąc pod uwagę przepisy Białoruskiego Związku Piłki Nożnej, nie miał prawa występować w tamtejszej ekstraklasie. Zajęli 5 miejsce w tabeli, będąc przygotowanym na walkę o awans w następnym sezonie. I to im się udało – rok później zameldowali się na 2 miejscu, co spowodowało także zmianę nazwy zespołu na ML Witebsk (w ekstraklasie nie mogą występować zespoły mające w nazwie firmę bukmacherską). Bezpośredni awans spowodował, że ambicje Leonowa wzrosły. Przed nowym sezonem postanowił więc dość mocno namieszać.

Zmienił się trener (nowym szkoleniowcem został Aleksandr Szagojko), a ze starego składu zostało jedynie pięciu piłkarzy. Pomimo tak dużej rewolucji drużyna od samego początku się świetnie spisywała – nie przegrali oni 20 pierwszych spotkań w lidze. Później przyszła chwilowa zadyszka, a po kilku porażkach z rzędu z posadą pożegnał się szkoleniowiec, którego na stanowisku zastąpił Michaił Martynowicz. Zespół powrócił na zwycięską ścieżkę i ma obecnie 5 punktów przewagi na drugim Dynamem Mińsk w tabeli. Co charakteryzuje lidera białoruskiej ekstraklasy? O tym więcej mówi Łukasz Bobruk, twórca profilu „Piłką w okno na Wschód”.

Zespół wyróżnia się przede wszystkim świetną defensywą. Mają oni najmniej straconych bramek w całej lidze. Bramki ML Witebsk strzeże obecnie znany z występów w Termalice Paweł Pawliuczenko. Na lewej stronie defensywy występuje doświadczony Bałanowicz, który ma za sobą kilka lat w lidze rosyjskiej. Na środku obrony grają jedni z najlepszych obrońców w rozgrywkach – Baranok i Wołkow. W środku pola mózgiem jest Rusłan Lisakowicz, który ma 10 asyst na koncie. Klub nie ma jakiegoś wybitnego snajpera – najskuteczniejszy w zespole jest wypożyczony, a potem wykupiony z Bałtiki Kalinigrad Nikita Głuszkow, który zdobył 8 bramek – stwierdza Bobruk.

W przedostatniej kolejce sezonu wygrali z FK Homel 5:0. Tym samym zostali pierwszym beniaminkiem Europie od 2019 roku, który zdobył mistrzostwo kraju (poprzednio dokonał tego Ararat z Armenii). Osiągnęli ogromny sukces, którego jeszcze rok temu nikt się nie spodziewał. W dużej mierze to zasługa transferów z tego sezonu. Właściciel bowiem sprowadził bowiem wyróżniających się ligowych zawodników, o których większość zespołów na Białorusi mogłaby tylko pomarzyć. Nieprzypadkowo ML Witebsk jest najwyżej wycenianym zespołem w całej lidze przez serwis transfermarkt.

Co dalej?

ML Witebsk w następnym sezonie zagra w europejskich pucharach. Niewykluczone, że jednym z jego rywali będzie drużyna z Polski. Domowe mecze na 99% będą jednak rozgrywać poza granicami swojego kraju – najpewniej na Węgrzech. Czy zakwalifikują się chociażby do Ligi Konferencji Europy? Jest taka szansa, że powtórzą sukces sprzed roku Dynama Mińsk.

Z perspektywy czasu można zauważyć, że przenosząc klub z Rohaczowa do Witebska się obroniła. Dzięki temu zespół ma o wiele większy potencjał na rozwój, a i sam właściciel jest bardziej chętny do finansowania drużyny. ML Witebsk zdobył mistrzostwo kraju, będąc beniaminkiem w tym samym sezonie. Być może staną się kimś w rodzaju BATE Borysów – czyli stałym bywalcem europejskich pucharów.

Maxline dzięki zespołowi z Witebska może jeszcze bardziej promować swoją markę. Firma jest już sponsorem Wyszejszajej Ligi, a także kilku mniejszych zespołów na Białorusi. Co ciekawe, Maxline w jednej z kampanii promocyjnych zatrudnił Zinedine’a Zidane’a – słynnego francuskiego piłkarza. Ambicje Leonowa są dość spore – chce bowiem, aby jego firma była jedną z największych na świecie. Na razie osiągnął on ogromny sukces w Białorusi – zarówno finansowy, jak i sportowy.

Bartłomiej Banasiewicz

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑