Lenin, Stalin czy Yeltsin – nietypowe imiona piłkarzy

W świecie piłkarskim przewinęło się wiele postaci, którzy nazywają się Stalin czy Lenin. Mamy też piłkarza, który imię zawdzięcza Borysowi Jelcynowi. W Polsce gra natomiast zawodnik nazwany na cześć marszałka Związku Radzieckiego. Przyjrzyjmy się najciekawszym przypadkom.

Marx Lenin – nietypowy pomysł rodziców?

O Brazylijczyku Marxie Leninie zrobiło się głośno na całym świecie w 2018 roku. Kiedy grał jeszcze w juniorach Flamengo, przykuł on uwagę internautów swoim nietypowym imieniem i nazwiskiem. Wydawało się, że został nazwany na cześć Karola Marksa oraz Włodzimierza Lenina, a jego rodzice byli zafascynowani komunizmem. Czy to prawda?

Gdy kilka lat temu brazylijscy dziennikarze spytali go, czy wie, na cześć kogo otrzymał imię, czy nazwisko, młody zawodnik nie potrafił znaleźć dobrej odpowiedzi. Powiedział, że według niego imię Marx to jest skrócona wersja nazwiska jego ojca – Marques. Nie potrafił jednak wskazać, skąd wziął się Lenin. Piłkarz stwierdził, że nie interesuje się zbytnio polityką i nie wie nawet, kim był komunistyczny rewolucjonista. Być może został nazwany tak, bo w Brazylii modne są rosyjskie nazwiska. Nazywano nawet ludzi na cześć Rinata Dasajewa (radziecki bramkarz) – mówił Dmitrij Guskow, pracownik rosyjskiego klubu Akron Togliatti.

Właśnie ten zespół ściągnął do siebie ofensywnego pomocnika w 2020 roku. W Rosji spędził kilka miesięcy, ale nie zagrał tam nawet w jednym oficjalnym meczu. Przyjechał do klubu z dość dużą nadwagą i nie osiągnął nigdy formy, która pozwoliłaby mu występować, chociaż w drugoligowych rozgrywkach. Marx Lenin gra obecnie amatorsko w niższych ligach brazylijskich.

To nie jedyny piłkarz, którego imię lub nazwisko brzmi „Lenin”. Dwóch takich zawodników pochodzi z Ekwadoru. To Lenin Porozo i Lenin de Jesus. Mają oni zdecydowanie bardziej udaną karierę niż Brazylijczyk – rozegrali ponad 100 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju.

Stalin w Realu Madryt 

Na cześć Józefa Stalina nazwano wielu chłopców w Ameryce Południowej czy Indiach. Wśród nich jest wielokrotny reprezentant Wenezueli Stalin Rivas. Pomocnik był nazywany „najbardziej utalentowanym piłkarzem w historii kraju”. W kadrze rozegrał 36 spotkań, w których strzelił trzy bramki. W Europie reprezentował barwy Standardu Liege, jednakże po zaledwie kilkunastu miesiącach wrócił do ojczyzny. Obecnie pracuje w Wenezuelskiej Federacji Piłkarskiej jako specjalista od PR-u.

Trzy lata przed przejściem do belgijskiego zespołu Stalin był podobno blisko Realu Madryt. W meczu towarzyskim reprezentacja Wenezueli pokonała prowadzoną przez Vicente del Bosque Castillę, a w składzie drużyny z Ameryki Południowej najbardziej wyróżniał się 18-letni Rivas. Hiszpanie zdecydowali się pozyskać Stalina, ale Wenezuelska Federacja Piłkarska zablokowała transfer do końca Copa America. Królewscy nie zamierzali czekać i zerwali negocjacje. Ciężko to sobie wyobrazić, ale mogliśmy ujrzeć „Stalina” w barwach Realu Madryt.

W reprezentacji Kolumbii trzy spotkania rozegrał Stalin Motta. To jeden z najlepszych zawodników tamtejszej ekstraklasy w XXI wieku, który zakończył karierę kilka miesięcy temu w wieku 40 lat. W lidze ekwadorskiej gra obecnie trzej piłkarze o tym imieniu – Stalin Valencia, Stalin Morocho i Stalin Caicedo. Pierwszy z nich znalazł się nawet w kadrze do lat 20. na mistrzostwach świata rozgrywanych w Argentynie w 2023 roku. Zawodników nazwanych na cześć przywódcy ZSRR możemy ujrzeć również w niższych ligach w Peru czy Boliwii.

Gracze FIFA (EA FC) mogą natomiast kojarzyć Sanjeeva Stalina, który gra obecnie w Mumbai City. W najnowszej odsłonie tej serii jest on jednym ze słabszych graczy. W Indiach jest to popularne nazwisko – tak nazywają się między innymi politycy czy znani artyści. Wśród nich jest były burmistrz Chennai M.K. Stalin.

Jelcyn z Kostaryki

W reprezentacji Kostaryki od wielu lat gra Yeltsin Tejeda. Był on jedną z czołowych postaci kadry na mundialu w 2014 roku, a uwagę widzów mogło przykuć jego imię, które otrzymał na cześć byłego prezydenta Rosji,  Borysa Jelcyna.  Jego matka tak go nazwała, gdyż w momencie ciąży rosyjski polityk pojawiał się bardzo często w telewizji.

„Urodziłem się w 1992 roku, a moja matka, która uważnie śledziła wiadomości ze świata, bardzo lubiła waszego prezydenta. A szczególnie podobał jej się sposób, w jaki brzmiało jego imię i zdecydowała się, tak mnie nazywać. Często nazywamy dzieci na cześć wybitnych postaci. ” – powiedział Tejeda w wywiadzie dla rosyjskich mediów.

Co ciekawe, ze względu na imię piłkarza w czasach szkolnych często pytano o rosyjskie pochodzenie. Tejeda był dwa razy blisko transferu do kraju rządzonego przez Putina – po mundialu w 2014 roku pytały o niego Ural Jekaterynburg i Rubin Kazań, ale reprezentant Kostaryki ostatecznie trafił do francuskiego Evian. W Kolumbii jest jeszcze jeden zawodnik, który otrzymał imię na cześć Borysa Jelcyna – urodzony w październiku 1991 roku Yeltsin Caro.

Polski akcent

Na koniec podam ciekawy przypadek z Polski. Gieorgij Żukow, piłkarz Puszczy Niepołomice nazywa się tak samo jak marszałek Związku Radzieckiego i dla wielu bohater II wojny światowej. W jednym z wywiadów dla kazachskich mediów Żukow przyznał, że otrzymał imię właśnie na cześć słynnego wojskowego. Jego ojciec, Rosjanin bardzo szanował dokonania marszałka z okresu II wojny światowej. Piłkarz Puszczy przyznał, że będąc w Moskwie, zrobił sobie nawet zdjęcie pod pomnikiem Gieorgija Żukowa, a w młodości starał się jak najwięcej dowiedzieć o tej postaci.

To, że reprezentant Kazachstanu tak się nazywa, nie powinno jednak nas dziwić. Pamiętajmy, że w Związku Radzieckim (a nawet po jego upadku) panował kult wojskowego z czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przedstawiano go jako wybitnego dowódcę, dzięki któremu udało się pokonać armię III Rzeszy. Jeszcze w 1994 roku (wtedy urodził się zawodnik Puszczy) Borys Jelcyn ustanowił jednoklasowy order Żukowa. 

Bartek Banasiewicz

Dodaj komentarz

Zacznij bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑