Czy Ivan Jurić zostanie zwolniony z AS Romy po „fizycznej sprzeczce” z Gianlucą Mancinim? Do takiej miało dojść w przerwie wczorajszego meczu z Fiorentiną, który Giallorossi przegrali aż 1-5, za co musieli tłumaczyć się swoim kibicom po powrocie do Wiecznego Miasta.
O rzekomym starciu Juricia z Mancinim donosi włoski dziennik Corriere dello Sport. Miało ono mieć miejsce w przerwie meczu pomiędzy Romą a występującą w roli gospodarza Fiorentiną. Viola schodziła do szatni, prowadząc w tym spotkaniu 3-1. Nie wiadomo jak dokładnie miała wyglądać rzekoma „fizyczna sprzeczka”, ale to zdarzenie z pewnością nie wpłynęło pozytywnie na przybyszów z Rzymu, którzy w drugiej części meczu stracili jeszcze dwa gole.
Jurić przy stanie 0-2 ratował się dwoma zmianami taktycznymi i już w 32 minucie zmienił Angelino oraz Bryana Cristante. Do boju desygnował natomiast Manu Kone oraz Nicolę Zalewskiego. Desperacki manewr chorwackiego szkoleniowca zdał się na nic, a gra jego podopiecznych nie uległa poprawie.
Na głowy piłkarzy Romy posypały się w mediach społecznościowych gromy, a jednym z głównych piłkarzy, których rzymscy tiffosi wzięli na tapet, jest właśnie Zalewski, który od dłuższego czasu znajduje się na cenzurowanym u kibiców ze stolicy Italii, którzy mają mu za złe nie tylko słabą formę, ale także fakt, że nie chciał opuścić Romy w letnim okienku transferowym, przez co pozbawił Giallorossich zastrzyku gotówki.
Zresztą po powrocie do Rzymu, na swoich piłkarzy czekał około 60-osobowy „komitet powitalny”, który domagał się wyjaśnienia słabej dyspozycji Romanistów. Dyskusję z fanami mieli wziąć na swoje barki: Paolo Dybala, Leandro Paredes, Lorenzo Pellegrini oraz wspomniany Gianluca Mancini.
Posada Ivana Juricia jest mocno zachwiana i niewykluczone, że mecz z Violą był ostatnim, w którym poprowadził on Giallorossich. Chorwat jest zatrudniony w stolicy Włoch od 22 września i zdążył poprowadzić zespół w 9 spotkaniach, w których wykręcił średnią punktów 1,38. Roma plasuje się obecnie dopiero na 11 miejscu w tabeli Serie A. Jeśli doniesienia o rękoczynach pomiędzy Juriciem i Mancinim okażą się prawdą, to raczej nic nie będzie w stanie sprawić, by chorwacki szkoleniowiec utrzymał się na stołku.
Dodaj komentarz