Piazza del Calcio #6. Zmarnowana „okazejszyn”. Włoska przygoda Wojtka Pawłowskiego.

Na boiskach Serie A, w całej jej historii, przewinęło się 36 Polaków. Tylu zaliczyło, chociaż 1 oficjalny występ. 12 minut Łasickiego w 2014 roku w barwach Napoli czy 10 minut uzbierane przez Żurkowskiego w 2 występach dla Fiorentiny w tym sezonie to statystyki, które na pewno nie imponują. Jednak byli i tacy piłkarze, którzy debiutu się nie doczekali. Przykładem takiego gracza jest Wojciech Pawłowski, którego włoską przygodę biorę dzisiaj pod lupę.

Pawłowski zadebiutował w Ekstraklasie w 2011 roku. W wieku 18 lat postawił na niego ówczesny trener Lechii Gdańsk, Tomasz Kafarski. Młody bramkarz rozegrał w sezonie 2011/12 siedemnaście spotkań, wykorzystał problemy Sebastiana Małkowskiego, pokonał w rywalizacji o skład Michała Buchalika i zdobył zaufanie następcy Kafarskiego, Pawła Janasa. Młody zawodnik dał się poznać szerszej publiczności jako „typ niepokorny”. Jedni mogli to odbierać jako niezbędną dla piłkarza, a w szczególności bramkarza, pewność siebie. Drudzy, jako przejaw buty i nadmiernej arogancji. Sam zainteresowany twierdził, że chciał kreować swój wizerunek na wzór Artura Boruca. Prowokował rywali na murawie (sytuacja z Saganowskim czy Piechem), a także nie gryzł się w język. Przed meczem walczącej o utrzymanie Lechii z piątą w tabeli Koroną Kielce powiedział:

„To co prezentują kielczanie, to jest czwarta liga. Nie starają się w ogóle grać piłką, tylko próbują jakichś wrzutek na aferę i liczą na łut szczęścia przy stałych fragmentach. Na nic więcej ich nie stać.”

(wypowiedź dla ekstraklasa.net)

Niedawno w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego, Pawłowski tłumaczył swoje zachowanie i wypowiedzi wpływem osób będących w jego najbliższym otoczeniu. Wyjazd do Włoch wiele nie zmienił w podejściu zawodnika.

Pawłowski był blisko transferu do Udine już zimą 2012 roku, ale wtedy kluby nie doszły do porozumienia. Ostatecznie bramkarz trafił na Półwysep Apeniński za kwotę około 0,5 mln euro. W sierpniu 2012 roku wywołał skandal, po tym jak wysłał do PZPN pismo, w którym zrezygnował z gry dla reprezentacji U21 i prosił, aby nie powoływać go do zespołu Stefana Majewskiego. Pawłowski motywował swoją decyzję chęcią rywalizacji o miano pierwszego bramkarza Udinese. Zaznaczył również, że powołanie do pierwszej reprezentacji już chętnie przyjmie. W wydanym parę tygodni później oświadczeniu na łamach serwisu 2×45.com.pl tłumaczył, że:

„Traktuję więc powołanie mnie do tego zespołu (kadra U21) jako coś wstrętnego, uwłaczającego mojemu honorowi i godności. Kompletnie się do tej drużyny zraziłem, mam dość niektórych ludzi w niej obecnych”.

Ta sytuacja zbiegła się w czasie z historycznym już wywiadem dla Udinese Channel:

W tej sytuacji objawiła się przesadna pewność siebie Polaka. Zdecydował się on poprosić o tłumaczkę z angielskiego na włoski, zamiast z polskiego. Przez parę minut próbował odpowiadać po angielsku, tłumacząc bezpośrednio z polskiego związki frazeologiczne, czy korzystając z włoskich i niemieckich wrzutek. Do tego z relacji Piotra Zielińskiego, kolegi klubowego Pawłowskiego w czasach Udinese, wynika, że polski bramkarz podchodził z dystansem do tej sytuacji. Nie czuł zażenowania czy upokorzenia. Aż do momentu, gdy zobaczył, jak ten wywiad został odebrany w Polsce.

Po odejściu Handanovicia do Interu teoretycznie wydawało się, że Pawłowski będzie miał szansę wywalczyć coś dla siebie przy nowym rozdaniu w bramce zespołu z Friuli. W sparingach otrzymywał sporo szans, podobnie jak Zeljko Brkić i Rafael Romo. Polak obronił nawet rzut karny w jednym sparingu, ale już przed pierwszym oficjalnym meczem Udinese w sezonie, hierarchia bramkarzy w klubie była jasna. Pawłowski nie pojawił się nawet w kadrze meczowej na wyjazd w ramach eliminacji Ligi Mistrzów w Bradze, a do tego pod koniec okienka do klubu ściągnięto jeszcze Daniele Padelliego. Polski piłkarz nie miał nawet pewnego miejsca na ławce rezerwowych. W sezonie 12/13 nie rozegrał ani jednego meczu dla pierwszego zespołu Udinese. Najbliżej debiutu był w styczniu, gdy to przed spotkaniem ze Sieną kontuzjowany był Brkić. Niestety Polak doznał urazu kostki dwa dni przed meczem i swoją szansę otrzymał wtedy Padelli. Udało mu się natomiast raz zagrać w Primaverze Udinese (zespół U19) przeciwko Milanowi. Jego drużyna przegrała 0-1. Jedyny występ Polaka na włoskiej ziemi można zobaczyć poniżej:

Jako ciekawostka; karnego dla Milanu zmarnował Andrea Petagna, czyli zawodnik Spal, od przyszłego sezonu piłkarz Napoli. W barwach Udinese w tym meczu wystąpił również Piotr Zieliński.

Po roku spędzonym w głębokich rezerwach Udinese postanowił, że musi udać się na wypożyczenie. Jednoznacznie wykluczył jednak powrót do Polski:

„Latem na pewno odejdę na wypożyczenie. W Granadzie byłoby mi trudno, ale Watford jest brany pod uwagę. Są też oferty z Serie B. Ekstraklasa w grę nie wchodzi, do Polski mogę wrócić, jak będę dobijał do czterdziestki.”

 twierdził w wywiadzie dla 2×45.com.pl.

Tym samym trafił na wypożyczenie do Latiny Calcio. Miał pomóc w utrzymaniu beniaminka Serie B, a także zaliczyć pierwsze minuty na poziomie seniorskim we Włoszech. Zdecydowanie przegrał jednak rywalizację z Alessandro Iacobuccim, a sam klub zajął 3. miejsce w Serie B i przegrał awans do włoskiej ekstraklasy w finale baraży. Pawłowski już zimą postanowił przerwać wypożyczenie, ukorzył się przed samym sobą i zdecydował się wrócić do Polski.

Śląsk Wrocław, Drutex Bytovia Bytów, Rozwój Katowice. Kolejno w tych klubach lądował na wypożyczeniu z Udinese. W 3 sezony zebrał łącznie 20 występów, po czym latem 2016 roku rozwiązał kontrakt z włoską drużyną za porozumieniem stron. Miał on obowiązywać jeszcze przez kolejny rok, ale Pawłowski nie chciał jedynie terminować na liście płac ekipy z Friuli. Obecnie bramkarz ma 27 lat i stara się odbudować swoją karierę na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce, w barwach Widzewa Łódź.

Krzysztof Pierściński

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s