Loża rebelianckich szyderców #7

Na wstępie chcę tylko powiedzieć, że nie będzie żadnego śmiania się z kontuzji Macieja Dąbrowskiego. Obiecałem sobie, że nie będę kopał leżącego. A to… to by było, jak strzelanie do jelonka Bambi. Zresztą trener Probierz nie kazał się śmiać, bo potem piłkarzom smutno. A ja pana Macieja szanuję. To facet, który przez lata reprezentował barwy bydgoskiego Zawiszy i innych klubów z moich rodzinnych Kujaw. Chcę mu tylko pogratulować tego, jaki jest rozciągnięty. Ja bym nie dał rady złamać sobie nosa własnym kolanem… brzuch by mi przeszkodził. Taka naturalna poduszka powietrzna. Forsell pewnie też by nie dał. Zapraszam na kolejną Lożę rebelianckich szyderców!

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #7”

Loża rebelianckich szyderców #4

Wszyscy czuliśmy się w ostatni piątek tak, jakby nadchodziły Święta Bożego Narodzenia. Po półtoramiesięcznej przerwie wracały rozgrywki Ekstraklasy. Bardzo za nimi tęskniliśmy, chociaż myśląc w sposób racjonalny ciężko nam uzasadnić dlaczego. Ja na ten przykład podświadomie czułem, że po kilku pierwszych meczach inauguracyjnej kolejki będę miał już Ekstraklasy serdecznie dość. Czy tak było? Hmm… prawdę mówiąc, wcale nie było tak źle i z radością poczekam na kolejną serię gier.

Czytaj dalej „Loża rebelianckich szyderców #4”

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑