Pozwólcie mi żyć moim życiem… Dwa lata temu zmarł Diego Maradona

„Pozwólcie mi żyć moim życiem. Bo ja nigdy nie chciałem być dla nikogo przykładem”- przyznał pewnego razu kiedy wyniszczony przez kokainę, zmęczony nieustającym zainteresowaniem mediów, zdobywał się na chwilę szczerości. Zawsze uwielbiany, ubóstwiany, noszony na rękach. Dwa lata temu Diego Maradona zmarł na atak serca w swoim mieszkaniu w Buenos Aires.

Czytaj dalej „Pozwólcie mi żyć moim życiem… Dwa lata temu zmarł Diego Maradona”

„Cisza, Bóg śpi”. Blaski i cienie życia Diego Maradony

Po tym, jak rok temu, w zaciszu swojego domu, na obrzeżach Buenos Aires, zmarł Diego Armando Maradona, na placach i ulicach argentyńskich miast zgromadziły się nieprzebrane tłumy. Wszyscy przybyli na stołeczne Plaza de Mayo, obserwując asfaltową drogę autostrady, choć na chwilę chcieli dostrzec karawan wiozący drewnianą trumnę okrytą argentyńską flagą. Zgromadzeni – młodzi, w sile wieku i starcy, biedni i zamożniejsi, cały naród – żegnali swojego idola w jego ostatniej, doczesnej podróży. Gdzieś na wysokościach powiewał wiele mówiący o całym zajściu transparent z napisem: „Diego, nie ważne co zrobiłeś ze swoim życiem, ważne co zrobiłeś z naszym.”

Czytaj dalej „„Cisza, Bóg śpi”. Blaski i cienie życia Diego Maradony”

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑