Ultras, który został piłkarzem.

Cristiano Lucarelli od dziecka był zapalonym fanatykiem. Wychowywał się w rodzinie, której członkowie byli oddanymi kibicami Livorno. Od najmłodszych lat pojawiał się na Stadio Armando Picchi. Nie opuszczał żadnego spotkania amaranto, a w dodatku ojciec zabierał go nawet na wyjazdowe spotkania. Podziwiał swoich idoli prosto ze stadionu i chciał zostać kimś takim jak oni.

Kiedy rozpoczął treningi w młodzieżowych drużynach miał tylko jedno marzenie, zagrać w barwach Livorno. Na początku seniorskiej kariery sytuacja nie toczyła się po jego myśli. Ukochany klub nie wiązał z nim wielkich nadziei i musiał opuścić Livorno. Przez lata tułał się po zapleczu Serie A. Dość niespodziewanie w 1998 roku po piłkarza zgłosiła się hiszpańska Valencia, ale już po jednym sezonie wrócił do ojczyzny.

Przed powrotem do Livorno Lucarelli grał jeszcze w dwóch włoskich klubach. W Lecce i Torino był ważną postacią, jednak to dla niego się nie liczyło. W 2003 roku w końcu spełniły się jego marzenia i trafił do drużyny na zachodnim wybrzeżu Toskanii. Był ważną postacią Livorno i pomógł klubowi wrócić do Serie A. W Serie B zdobył 29 bramek w 38 spotkaniach. Rok później w sezonie 2004/05 został już królem strzelców w najwyższej klasie rozgrywkowej strzelając 24 bramki.

Był tak zakochany w swoim klubie, że jego słowa do dziś są bardzo znane. „Niektórzy piłkarze płacą miliard za Ferrari lub jacht. Ja za te pieniądze kupiłem sobie koszulę Livorno. To wszystko”. W barwach amarento nosił koszulkę z numerem 99 na cześć lewicowej grupy ultrasów o nazwie BAL założonej w 1999 roku. We włoskim magazynie „Coppa Italia” w 2005 roku podano, że Lucarelli zapłacił za autobus, który przywiózł do miasta kibiców zatrzymanych za zamieszki. Ma na lewym przedramieniu wytatuowany herb Livorno.

Miłość między piłkarzem a kibicami Livorno nie trwała wiecznie. Prezes klubu Aldo Spinelli zakończył współpracę z trenerem Daniele Arrigonim. Cristiano Lucarelli wstawił się za trenerem i wyraził chęć odejścia razem z nim. Tifosi Livorno źle zareagowali na te słowa. Cristiano podczas każdego spotkania domowego był obrażany i wygwizdywany. Zarzucono mu nawet ustawianie meczów, ale śledztwo zostało umorzone.

Karierę Lucarellego ciężko nazwać olśniewającą. Piłkarz zostanie zapamiętany głównie z gry dla Livorno oraz wielu skandali. Dla reprezentacji Włoch rozegrał 6 spotkań, w których zdobył 3 bramki. Był nawet w szerokiej kadrze Marcelo Lippiego na zbliżające się w tamtym okresie Mistrzostwa Świata w Niemczech. Lucarelli nie znalazł uznania w oczach trenera, ale współpracę na zgrupowaniach wspomina jako najlepszą w karierze.

Młodszy brat Alessandro Lucarelli nie poszedł w ślady brata. Alex przez wiele lat był podstawowym stoperem Parmy oraz jej kapitanem. W barwach criociatich w ciągu 10 sezonów rozegrał 333 spotkania. Z charakteru bardzo różnili się z bratem.

Cristiano słynie z wyrażania swoich poglądów. Na boiska Serie A wprowadził politykę. Po zdobytych bramkach salutował zaciśniętą pięścią podniesioną w górę, gestu rozsławionego przez partię komunistyczną. Nie gryzł się w język i głośno opowiadał, że jest zwolennikiem komunizmu. W telefonie miał dzwonek „Bandiera Rossa” jedną z najbardziej znanych piosenek sławionej przez włoski ruch robotniczy.

Prywatnie jest zagorzałym fanem Che Guevary, jednego z przywódców rewolucji kubańskiej w latach 50 XX. wieku. Wizerunek Guevary często pojawiał się na banerach wywieszanych przez tifosich Livorno. Lucarelli miał przyjemność poznać córkę Geuvary – Aleidę. Spekulowało się o możliwości wyjazdu piłkarzy Livorno na Kubę w celu rozegrania meczu charytatywnego. Mecz jednak nigdy nie został rozegrany. Po raz pierwszy ogłosił światu swoje uwielbienie do Guevary podczas spotkania reprezentacji do Lat 21, kiedy po zdobytej bramce zdjął koszulkę, a pod nią miał wizerunek Guevary.

Dziś Cristiano Lucarelli jest trenerem. Aktualnie pracuje jako trener Ternany, która na co dzień występuje w Serie C. Był nawet tymczasowym trenerem Livorno w 2018 roku, ale klub nie przedłużył umowy z mało doświadczonym trenerem.

KACPER KARPOWICZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s