Czasami człowiek zastanawia się, czy wnikliwa analiza gry poszczególnych drużyn lub zawodników w piłce nożnej ma jakikolwiek sens. Pod wpływem nawet najmniej istotnych czynników, kibic potrafi wytoczyć skomplikowaną tezę na praktycznie każdy temat. Mazanie po tablicy niczym Michniewicz w Hejt Parku, jakieś paplaniny o podwójnym pivocie, w którym lewy obrońca zajmuje półprzestrzeń nominalnej lewej ósemki – to wszystko sprawia, że człowiek czuje się mądrzejszy. A potem odpalasz sobie meczyk i widzisz, jak toporny Brest pokonuje Marsylię, wskakując na pozycję wicelidera tabeli. Piłka nożna to sport, w którym niektórych zjawisk nie da się wyjaśnić. I właśnie takie zjawisko występuje obecnie we francuskiej Ligue 1.
Czytaj dalej „Piracka anomalia w Ligue 1. Jak Stade Brestois łamie wszelkie prawa logiki?”